Koniec horroru w parku.

SOCHACZEW W  Expressie Sochaczewskiim  informowaliśmy o zagrażającej życiu spacerowiczom uschniętej topoli w Parku Garbolewskiego. Drzewo było w takim stanie, że przy każdym silniejszym wietrze odpadały od niego konary.

Według naszych czytelników, którzy dzwonili w tej sprawie do naszej redakcji tylko dużemu szczęściu można zawdzięczać to, że nie doszło tam do tragedii. Przy okazji zarzucono także Urzędowi Miejskiej, ze ten nie robi nic, aby usunąć zagrożenie.

Okazało się, że zarzuty pod adresem pracowników urzędy nie mają podstawy, ponieważ na wycinkę drzewa zgodę musiał wydać konserwator zabytków, a trwało to prawie pół roku.

Natomiast w ubiegłym tygodniu – po uzyskaniu odpowiednich zezwoleń przystąpiono do usuwania uschniętej topoli.

dot

Fot.: Jerzy Szostak

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz