Kokaina w lodówce.

Na jednej z posesji w Teresinie policjanci z Komendy Stołecznej Policji znaleźli pół kilograma kokainy oraz ponad 8 kilogramów marihuany. To kolejny sukces policji w walce z dilerami narkotyków na terenie powiatu sochaczewskiego. Tylko w ubiegłym roku sochaczewskim policjantom udało się przejąć prawie 70 kilogramów środków odurzających.

Praktycznie nie ma dnia, aby policjanci nie zatrzymali na terenie powiatu sochaczewskiego osoby posiadającej lub sprzedającej narkotyki. Tak było również w ubiegłym tygodniu. Jednak tym razem policjanci zatrzymali hurtownika, który dostarczał środki odurzające dla swoich dilerów.

Worek marychy

Mężczyzna został zatrzymany w Teresinie. W jego ujęciu brali udział policjanci z Komendy Stołecznej Policji oraz  funkcjonariusze z CBŚP z Białegostoku. Akcja była nadzorowana przez Prokuraturę Okręgową w Nowym Dworze Mazowieckim, która prowadzi śledztwo dotyczące jednej z grup dilerów narkotykowych działających na terenie Mazowsza.

Jak wynika z naszych informacji, jeden ze śladów odnalezionych przez prokuratorów prowadził do Teresina. I właśnie na teren jednej z posesji  w tej miejscowości weszli w ubiegłym tygodniu policjanci. Zastali tam 24-letniego mężczyznę. Ten był zaskoczony wizytą policji. Nie krył również swojego zdenerwowania.

Podczas przeszukiwania domu funkcjonariusze znaleźli w stojącej w kuchni zamrażarce torebkę foliową ze zbryloną substancją koloru białego. Po badaniach okazało się, że to prawie pół kilograma kokainy o czarnorynkowej wartości około 90 tysięcy złotych. Dalsze przeszukania, tym razem przy pomocy psa wyszkolonego do wykrywania zapachu narkotyków, zaprowadziły śledczych do pomieszczenia gospodarczego. Tam policjanci zabezpieczyli dwie torby z zawartością suszu roślinnego koloru zielonego, który okazał się marihuaną, o wadze ponad 8 kilogramów. Czarnorynkowa wartość tego narkotyku wynosi około 400 tysięcy złotych.

Policjanci zabezpieczyli również dwa telefony komórkowe, wagę elektroniczną, metalową kasetkę, zgrzewarkę, pojemnik z napisem kwas siarkowy, sześć toreb z napisem kofeina i trzy pudełka z białym proszkiem. Dodatkowo policjanci zabezpieczyli ponad 40 tysięcy złotych.

Wielkie łowy

Zatrzymany mieszkaniec Teresina przyznał, że znalezione narkotyki i wszystkie przedmioty należą do niego. Prokurator, prowadzący śledztwo w tej sprawie, przedstawił  mu zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających, które następnie miały zostać wprowadzone do nielegalnego obrotu. Mężczyzna trafił do aresztu, gdzie będzie oczekiwał na proces, w którym może otrzymać wyrok nawet 10 lat więzienia.

To już kolejna tak duża akcji CBŚP na terenie powiatu sochaczewskiego wymierzona w handlarzy narkotyków w tym roku. W styczniu funkcjonariusze CBŚ zatrzymali w Kuznocinie dwóch braci trudniących się handlem narkotykami. W ich domu znaleziono 20 kilogramów narkotyków oraz broń. Natomiast największa obława urządzona przez policję miała miejsce w lipcu 2017 roku w Wężykach. Wtedy to Podczas nalotu na jedną z posesji w Wężykach funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zlikwidowali największą wytwórnię amfetaminy w Polsce. Nowoczesna fabryka narkotyków znajdowała się w ziemiance wielkości domku jednorodzinnego. Miała ona około 90 metrów kwadratowych powierzchni, czyli była wielkości domku jednorodzinnego. Policjanci odnaleźli w niej nie tylko aparaturę do produkcji narkotyków, ale również substancję do ich wytwarzania, jak i pewną ilość amfetaminy. Według policji, przestępcy mogli w niej wyprodukować ponad tonę narkotyku.

Najlepsi z najlepszych

Co prawda sochaczewskim policjantom nie udało się znaleźć tak dużej wytwórni narkotyków, ale nie oznacza to, że nie mogą pochwalić się sukcesami w walce z handlarzami śmiercią. Okazuje się, że funkcjonariusze z KPP w Sochaczewie są jednymi z najskuteczniejszych na Mazowszu, jeżeli chodzi o walkę z narkobiznesem. W ubiegłym roku udało się im zabezpieczyć największą ilość narkotyków w całym garnizonie mazowieckim. Przeliczając również te ze zlikwidowanych upraw, co dało wynik prawie 69 kilogramów. Do najczęściej zabezpieczanych środków należą: marihuana, haszysz, amfetamina. Zdarzały się również mefedron i kokaina.

Policjanci z Sochaczewa cały czas skutecznie zwalczają przestępczość narkotykową. Nie jest to łatwe, wymaga przemyślanego działania. Efekty widać jednak gołym okiem. W 2019 roku na terenie powiatu sochaczewskiego stwierdzono blisko 200 przestępstw narkotykowych, które dotyczyły między innymi posiadania narkotyków, udzielania ich w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub uprawy. Do końca kwietnia 2020 roku zabezpieczono około 1,5 kilograma narkotyków, stwierdzono 47 przestępstw. Oprócz tych najczęściej powtarzających się narkotyków są jeszcze grzyby halucynogenne. Nie ma żadnej taryfy ulgowej dla przestępczości narkotykowej i będziemy zdecydowanie reagować w każdym przypadku łamania prawa – poinformowała nas Agnieszka Dzik, rzecznik sochaczewski policji.

Podobnie było w poprzednich latach, kiedy to m.in. na działce należącej do męża Hanny Gronkiewicz–Walz, byłej prezydent Warszawy, funkcjonariusze odnaleźli olbrzymią plantację konopi indyjskich, którą bez wiedzy właścicieli terenu założyli tam dwaj mieszkańcy Antoniewa. Podobną plantację odkryto także na terenie gminy Brochów. Natomiast kilka lat wcześniej w centrum Sochaczewa policjanci podczas sprawdzania legalności oprogramowania komputerowego odkryli w jednym z domów jednorodzinnych plantację konopi. W specjalnie przygotowanych pomieszczeniach, w donicach rosło blisko 100 metrowych krzaków. Okazało się, że właścicielka budynku wraz ze swoim znajomym podobną plantację posiadała również na terenie Krakowa.

Jerzy Szostak

Fot. policja

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz