GRUDNIOWE PORADY.

 Zmieniła nam się pogoda na zimową. Jest nam zimno, łapiemy depresję. Co zrobić dla naszego lepszego samopoczucia?

W ciągu dnia korzystajmy jak najwięcej z naturalnego światła. Odsłońmy okna w pracy i w domu. Korzystajmy z zajęć sportowych. Każdy sport jest dobry. Ćwiczenia w zimowym okresie zapewnią nam piękną sylwetkę wiosną.

Pieśćmy ciało ziołami i olejkami naturalnymi. Stosujmy je w postaci napoju oraz preparatów do ciała.

Zimowa aura wymaga zmiany pielęgnacji odkrytych partii skóry. Na wyjście unikajmy kremów nawilżających. Uważajmy szczególnie na ręce. Nie wychodzimy z wilgotnymi rękami. Krem nawilżający nakładamy tylko w pomieszczeniu, a na wyjście ochronny.

Buzia też wymaga zmiany pielęgnacji. Najprostsza zasada to zamiana specyfików. Krem nocny stosować na dzień a dzienny na noc. Wtedy nie trzeba natychmiast zaopatrywać się w nowe zestawy kosmetyków.

Długie spacery w mrozie, jazda na nartach, wymagają specjalnego zabezpieczenia.

Jestem za makijażem i to kilkuwarstwowym. Krem, podkład i jeszcze puder są w stanie zabezpieczyć naszą buzię nawet przy kilkustopniowym mrozie.

Zimowy makijaż różni się od letniego. Używajmy cieni stonowanych, zrezygnujmy z kolorów lata. Podkłady mogą być cięższe ale raczej jasne. Nie róbmy na twarzy maski i sztuczności.

Wskazane natomiast jest odważniejsze podkreślenie ust.

Paznokcie utrzymajmy w kolorze szarości, brązu, fiolecie, beżu lub klasycznej czerwieni.

Zrezygnujmy z kolorów lata i świecących zdobień. Wyjątkiem jest noc sylwestrowa.

Zaopiekujmy się ciałem, na którym skóra zimą jest najczęściej wysuszona. Nie rezygnujmy z delikatnych pilingów. Zabieg ten robimy wieczorem. Unikamy porannego nakładania balsamów. Wszelkie specyfiki nakładamy wieczorem. Poranne balsamowanie przyniesie więcej szkody niż pożytku.

Okres przedświąteczny to dobra pora na skorzystanie z zabiegów na bazie retinolu, o ile nie korzystamy z solarium. Skóra po zabiegu jest promienna i odmłodzona.

Przypominam, że w modzie zimowej królują czapka, rękawiczki i ciepłe buty.

Hanna Kasztelan

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz