Drób ma już więcej wolności.

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Krysztof   Jurgiel podpisał 4 kwietnia rozporządzenie uchylające wcześniejsze, z 20 grudnia 2016 roku, w sprawie zarządzenia środków związanych z wystąpieniem wysoce zjadliwej grypy ptaków. Nowe przepisy uchylają nakaz odosobnienia drobiu lub innych ptaków w gospodarstwie.
Domowe ptactwo można już wypuszczać z kurnika. Jednak, jak zaznaczono w rozporządzeniu, nadal trzeba na nie zwracać uwagę. W nowym rozporządzeniu ministra widnieje zakaz pojenia ptaków domowych i drobiu z otwartych zbiorników wodnych, do których ma dostęp dzikie ptactwo. Nie wolno ponadto wwozić na teren gospodarstw tusz ptaków łownych. Minister wydał też specjalne nakazy odnośnie hodowli ptactwa domowego. Nakazuje w nich m.in. utrzymywanie drobiu w sposób uniemożliwiający kontakt z dzikim ptactwem. Trzeba też zgłaszać miejsca przetrzymywania drobiu powiatowemu lekarzowi weterynarii. Nakazem nieobjęte są ptaki trzymane w mieszkaniu, np. papużki. Drób nie powinien także korzystać z akwenów dostępnych dla ptactwa dzikiego, a pasza oraz karmienie i pojenie powinno być odpowiednio zabezpieczone. Minister nakazuje stosowanie przy dużych hodowlach mat dezynfekcyjnych na wejściach do kurników oraz trzymanie odzieży roboczej w odpowiednim miejscu i zabezpieczeniu jej. Oczywiście zalecana jest higiena związana z obsługą drobiu oraz odpowiednie oczyszczanie i przechowywanie narzędzi stosowanych w pracy, czyli w kurnikach.
Minister rolnictwa proponuje też, by w przypadku uczestniczenia w polowaniach na dzikie ptactwo przez minimum 72 godziny uczestnicy polowań nie wchodzili do kurników i nie mieli styczności z drobiem. Zaleca ścisłą ewidencję kart zdrowia i padnięć drobiu. Tak więc posiadacz drobiu powinien informować organ Inspekcji Weterynaryjnej o zwiększonej śmiertelności drobiu, spadku pobierania paszy i wody, niepokojących objawach, jak np. pojawieniu się biegunki, drgawek, paraliżu, a także zmniejszonej nieśności w przypadku kur.
Natomiast dzierżawcy i zarządcy obwodów łowieckich zgodnie z nowym rozporządzeniem mają obowiązek zgłaszać Inspekcji Weterynaryjnej zwiększoną śmiertelność dzikich ptaków.
Rozporządzenie weszło w życie 5 kwietnia. Ułatwia nieco życie posiadaczom drobiu, którzy dotąd pod rygorem mandatów musieli trzymać zamknięty drób w kurnikach.
Dobrze, że ten przepis wszedł w życie, gdyż ograniczenie było w wielu przypadkach tylko na papierze. Drobni rolnicy łamali przepisy dość często. Ktoś, jak miał kilka kur, to raczej nie chciał ich trzymać w zamknięciu i czasem wolał zaryzykować mandat – mówi jeden z rolników spod Sochaczewa.
Zresztą wystarczyło wyjechać poza obręb miasta, na przykład w kierunku na Rybno czy Iłów, by zobaczyć, że wielu posiadaczy drobiu nie stosowało się do wcześniejszego rozporządzenia ministra i kury wraz z przychówkiem dumnie paradowały po zagrodach. Obecne ułatwienie zmusza co prawda do przestrzegania zasad, ale już mniej restrykcyjnych niż dotąd.
BN
Fot. Archiwum

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz