Chcę pomagać muzyką.

Z Ivo Bołtromiukiem vel Ivo Rubinem o muzyce, pasjach artystycznych i trudnej drodze młodego sochaczewskiego kompozytora rozmawia Bogumiła Nowak

Skąd wzięły się twoje zamiłowania do sztuki?

Myślę, że całe życie po prostu miałem przykład z otoczenia, w którym się znajdowałem. Rodzina, moi bliscy i znajomi… prawie każdy, kogo znam, zajmował się lub dalej zajmuje czymś związanym ze sztuką. Więc myślę, że dlatego na mnie to przesiąkło.

Co było pierwsze, plastyka czy muzyka?

Zdecydowanie pierwsza była plastyka. Muzyka jest moją pasją dopiero od trzech lat. Aczkolwiek zawsze, prawie zawsze lubiłem śpiewać, pogrywać sobie na fortepianie. Zatem ciężko stwierdzić tak naprawdę, co było pierwsze, choć pierwsze były sukcesy plastyczne.

No właśnie twoje plastyczne umiejętności znane są w Sochaczewie. Jesteś autorem komiksów. Jakie są twoje największe sukcesy? Skąd zainteresowanie tą dziedziną twórczości?

Rzeczywiście plastyka z początku bardzo mnie wciągnęła. Dwa razy zająłem pierwsze miejsce w konkursie na lekturowy komiks. Było też parę innych, mniejszych osiągnięć w tej dziedzinie. Osobiście nie uważam tego za jakieś wyczyny, bo rysowanie zawsze było dla mnie czymś naturalnym i nigdy nie myślałem, że może to kogoś interesować. Sadzę, że komiksy były moją główną formą ekspresji, gdyż zawsze uwielbiałem opowiadać historie. Dalej to robię, ale tym razem ze swoją muzyką.

Skąd czerpiesz inspiracje i pomysły na swoje utwory?

Nie szukam daleko. Głównie inspirację czerpię z tego, co dzieje się w moim życiu. Zazwyczaj piszę piosenki o tym, co mnie spotkało.

Kto jest wzorem, może nie do naśladowania, ale tworzenia i działania?

Zdecydowanie wzorem jest dla mnie Taylor Swift. Dlaczego? Całe swoje życie sama pisała swoje teksty, jak i muzykę do nich. No, a poza tym jest cudowną osobą.

Jaki rodzaj muzyki ciebie pasjonuje?

Wśród całego jej ogromu najbardziej interesuje mnie muzyka elektroniczna i alternatywna.

Ile i jakie utwory masz na swym koncie? Gdzie można ich wysłuchać? Jakie to są utwory?

Na razie dopiero zaczynam i nie ma tego zbyt dużo. Na ten moment oficjalnie zaprezentowanych jest w sieci dziesięć utworów. Moją muzykę można usłyszeć w Internecie choćby na spotify lub soundcloudzie. Wśród tych piosenek jest też mini album i parę osobnych piosenek.

Czy próbowałeś zaprezentować się na żywo? Czy na razie bardziej pochłania cię praca kompozytorska?

Na razie nie prezentowałem się na żywo, gdyż, nie było zbytnio żadnej okazji po temu. Ale pewnego dnia na pewno wystąpię.

Czy konieczność obecnej izolacji sprzyja twórczej pracy, czy jest utrudnieniem? I co w pracy kompozytora, jaką starasz się rozwijać jest czynnikiem sprzyjającym, a co przeszkadzającym?

Obecna sytuacja izolacji domowej ani na trochę nie zmienia mojej pracy, a nawet bym powiedział, że pomaga, gdyż mogę zamknąć się w swoim pokoju na dłużej i nie wychodzić przez parę dni. Co więcej, wciąż będzie to akceptowalne społecznie, a nie traktowane jak dziwactwo. Najlepsze są dni, kiedy wszystko idzie płynnie i czuję, że wszystko ze sobą współgra. Najbardziej przeszkadzają mi dni, kiedy czuję, że właśnie nic ze sobą nie gra i tracę wiarę w siebie. Taki impas czasem się pojawia.

Czy najbliżsi wspierają cię i jak pomagają w twoich twórczych działaniach? Na kogo zawsze możesz liczyć?

Zdecydowanie moi bliscy zawsze i wszędzie mnie wspierają. Myślę, że najbardziej mogę liczyć na moich przyjaciół, głównie tych internetowych, którzy stale śledzą moje poczynania. Mobilizują mnie do wysiłku i twórczych poszukiwań.

Jesteś jeszcze uczniem i w związku tym, jakie masz plany życiowe? Czy są one związane z muzyką?

Owszem jeszcze się uczę. Jednak moje plany życiowe zdecydowanie związane są z muzyką. Planuję dalej się rozwijać i tworzyć. Chcę móc komponować.

Jakie sukcesy odniosłeś już w tej dziedzinie sztuki?

To dopiero początek, ale wydaje mi się, że chyba największym sukcesem jest jak dotąd, 3000 odtworzeń na mojej piosence „Mental Breakdowns” na spotify. Również za sukces uważam to, że jeden z moich idoli, którego miałem okazję spotkać na żywo, dodał mój remix jego piosenki do swojej playlisty na soundcloud.

Podobno masz już swój fan club muzyczny. Jak i gdzie on działa?

Czy ja wiem… podobno jest taki fan club. To głównie moi przyjaciele i parę osób z innych krajów, które w jakiś dziwny sposób trafiły na moją muzykę w Internecie.

Twoje największe marzenie, a jeśli nie marzenie, to cel, do którego dążysz?

Myślę, że moim największym marzeniem jest po prostu robić muzykę, z której jestem dumny i która będzie pomagać słuchającym. O nic więcej losu nie mogę prosić.

Więc życzę ci spełnienia marzeń i samych sukcesów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz