Budujemy skatepark i tor rowerowy.

Sochaczewski ratusz ogłosił przetarg na wykonanie projektu Strefy Aktywności, jaka ma powstać w sąsiedztwie bulwarów nad Bzurą. Do końca października opracowana zostanie koncepcja architektoniczna, a do końca października 2022 roku gotowy projekt. Etap budowy to rok 2023.

Strefa Aktywności ma być miejscem, gdzie mieszkańcy, bez względu na wiek, ciekawie spędzą wolny czas. Młodzież zapewne przyciągnie skatepark i pumptrack, a spacerowiczów w każdym wieku ławki, stoliki szachowe czy “wyspa” zainteresowań dla najmniejszych. Takie przynajmniej są wstępne założenia. Teren ma mieć nowoczesne wzornictwo, zachęcać wykorzystaniem nowoczesnych trendów w architekturze krajobrazu. Istniejącą zieleń, szczególnie drzewa, ratusz chce wkomponować w projekt oraz uwzględnić nowe nasadzenia (krzewy, rośliny ozdobne). Inwestycja ma być wykonana na wysokim poziomie, z zastosowaniem najnowszych technologii, rozwiązań materiałowych i architektonicznych. Cały teren będzie oświetlony i objęty monitoringiem – czytamy w ogłoszeniu przetargowym.

Raj dla rowerzystów i rolkarzy
Zgodnie z zapowiedzią burmistrza „Strefa Aktywności” powstanie na terenie usytuowanym pomiędzy ulicą Podzamcze i skarpą mostu. To ostatni niezagospodarowany obszar w rejonie bulwarów. Ratusz chce w tym miejscu wykreować nową przestrzeń społeczną, atrakcyjną dla uprawiających sport rowerowy i rolkowy, jak i całych rodzin. W połączeniu z parkiem Chopina, amfiteatrem, plażą i kawiarnią teren ma stać się centrum rekreacyjnym sprawiającym, że bulwary nad Bzurą będą dużą atrakcją dla mieszkańców i turystów.

– Wstępnie przyjęliśmy, że w strefie znajdzie się skatepark służący do jazdy na rowerach,   deskorolkach oraz rolkach. Druga propozycja dla dzieci i młodzieży to pumptrack, czyli tor rowerowy złożony z przeszkód, nasypów i zakrętów specjalnie wyprofilowanych i ułożonych w sekwencje, które umożliwiają rozpędzanie się i utrzymywanie prędkości bez konieczności pedałowania. Liczymy, że w to miejsce uda się wkomponować tory o różnym stopniu trudności – prosty, średni i zaawansowany, a w miarę możliwości wydzielić także strefę dla dzieci do piątego roku życia – mówi burmistrz Piotr Osiecki.

Na co pozwolą Wody Polskie?
Teren nad Bzurą jest objęty nie tylko opieką konserwatora zabytków, ale przede wszystkim nadzorem Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej „Wody Polskie”. To obszar zalewowy, więc z zasady objęty zakazem zabudowy, a to oznacza, że na każdy element trwale związany z gruntem mogący np. tamować spływ wód roztopowych czy zatrzymywać krę, należy mieć zgodę „Wód Polskich”. A warto zauważyć, że Bzura to kapryśna rzeka i zdarza się, że woda stuletnia podchodzi aż pod wzgórze zamkowe, więc rozmowy z „Wodami Polskimi” zajmą sporo czasu i nie będą należały do łatwych.

Konserwator ma głos
Pierwszy etap to koncepcja wskazująca przebieg dróg, ciągów pieszych, sieci elektrycznej, kształt przyszłej strefy. Firma wykona analizę geotechniczną, przyrodniczą i dendrologiczną, przygotuje materiały do decyzji środowiskowej oraz oszacuje wstępnie koszty budowy obiektu. Gdy zakończą się konsultacje społeczne i rozmowy z zarządem gospodarki wodnej, powstaną ostateczne projekty – architektoniczny i konstrukcyjny. To też czas prac nad planem   zagospodarowania zieleni.

– Zamek wraz z otoczeniem w 1961 roku wpisano do rejestru zabytków, zatem wszelkie roboty budowlane wymagają pozwolenia wojewódzkiego konserwatora zabytków oraz stałego nadzoru archeologicznego. Jeśli okazałoby się, że pod ziemią znajdują się cenne artefakty, czekają nas badania wykopaliskowe, jak miało to miejsce ostatnio przy budowie amfiteatru – przypomina na koniec Piotr Osiecki.

Konsultacje społeczne
Kilka miesięcy temu burmistrz deklarował, że największy wpływ na kształt Strefy   Aktywności   będą mieli mieszkańcy Sochaczewa i tak się stanie.

– Planujemy konsultacje naszych pomysłów i liczymy na propozycje także ze strony fanów rowerów, rolek i deskorolek. Zapewne nie każdą wizję uda się przenieść z papieru na bulwary, ale wierzę, że osiągniemy kompromis między oczekiwaniami a ograniczeniami, jakie stwarza prawo wodne. Dajemy sobie rok na konsultacje społeczne i negocjacje z RZGW „Wody Polskie”, który będzie miał ostatnie słowo w kwestii zagospodarowania tego terenu – dodaje burmistrz.

Pewne jest jedno, że tak oczekiwana inwestycja rusza. Za kilka dni powinno być wiadomo, czy znalazła się wyspecjalizowana firma zainteresowana opracowaniem dokumentacji. Do tematu z pewnością wkrótce wrócimy.

źródło: UM

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz