,,Bomby” w szkołach i przedszkolu.

W ciągu zaledwie kilku dni w Sochaczewie i jego rejonie ogłoszono kilka alarmów bombowych. Anonimowe osoby poinformowały o podłożeniu ładunków wybuchowych w szkołach w Brzozowie Starym, Kozłowie Biskupim oraz w Szkole Podstawowej nr 4 w Sochaczewie. Bomby poszukiwano także w przedszkolu w Wyszogrodzie.

Przypadki zgłaszania przez anonimowe osoby podłożenia ładunków wybuchowych w obiektach użyteczności publicznej na terenie powiatu nie należą do częstych wydarzeń. Jednak koniec września i początek października obfitował w tego typu zdarzenia.

Bombowy wtorek

Zaczęło się we wtorek, 29 września. Tego dnia około godziny 11.00 dyrekcja szkoły została poinformowana pocztą elektroniczną o zamontowaniu ładunku wybuchowego na terenie placówki w Kozłowie Biskupim.

Na miejsce, dla zabezpieczenia zdarzenia, skierowano trzy zastępy straży pożarnej. Strażacy przy wsparciu policji przystąpili do działań. Uczniów i pracowników szkoły ewakuowano zgodnie z decyzją dyrektora szkoły zaraz po otrzymaniu informacji o ładunku. Następnie policja dokonała przeglądu pomieszczeń pod względem pirotechnicznym – poinformował nas Rafał Krupa, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Sochaczewie.

Ledwo strażacy odjechali z Kozłowa Biskupiego, kiedy znów zostali wezwani do kolejnej ewakuacji. Tym razem miała ona miejsce w Szkole Podstawowej im. Żołnierzy AK Cichociemnych w Brzozowie Starym. W informacji mailowej przekazano szkole, że ładunek jest biologicznie niebezpieczny. Tu również alarm, po dokładnym sprawdzeniu, okazał się fałszywy.

To nie jedyny taki alarm w związku z wiadomością mailową. Została ona w tym samym czasie rozesłana do wielu miejsc w Polsce. Na szczęście to był fałszywy alarm. Pirotechnicy nie znaleźli żadnego ładunku wybuchowego. Takie alarmy od czasu do czasu pojawiają się. Musimy za każdym razem reagować zgodnie z procedurami. I choć są to jak dotąd alarmy fałszywe, to któryś, kiedyś może okazać się prawdziwy. Nie możemy żadnego zgłoszenia lekceważyć ­- powiedziała nam Agnieszka Dzik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie.

Okazało się, że to nie był koniec fałszywych alarmów. Następnego dnia, 30 września, około godziny 13.00 do sekretariatu Szkoły Podstawowej nr 4 w Sochaczewie wpłynął mail z informacją o podłożeniu na terenie szkoły ładunku wybuchowego. Od razu przystąpiono do ewakuacji uczniów. Na miejscu pojawili się strażacy i policja, a pirotechnicy przystąpili do przeszukiwania budynku. Na szczęście także i w tym przypadku alarm okazał się fałszywy i zajęcia zostały wznowione. Dodajmy, że tego samego dnia doszło również do alarmu bombowego w przedszkolu w Wyszogrodzie, ale i tam nie znaleziono żadnej bomby.

Plaga alarmów

Jak wynika z informacji policji, mamy obecnie do czynienia z kolejną serią alarmów bombowych wszczynanych w placówkach edukacyjnych. Poprzednia miała miejsce wiosną, kiedy w ciągu dwóch dni alarmy ogłoszono w 700 szkołach. To właśnie po tamtych zdarzeniach w Komendzie Głównej Policji powołany został specjalny zespół, który poszukiwał sprawców fałszywych alarmów. Pamiętajmy o tym, że takie sytuacje powodują konieczność zaangażowania wielu służb i ich funkcjonariuszy, których może zabraknąć w innym miejscu, gdzie naprawdę może dojść do tragedii.

Ale i sam fałszywy alarm może do niej doprowadzić. Tak było we wrześniu 2009 roku, kiedy jeden z mieszkańców Sochaczewa zadzwonił do Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego w Warcie, nieopodal Sieradza, i poinformował o podłożeniu bomby. Podczas akcji, ze szpitala ewakuowano ponad 400 pacjentów, w tym ponad 20 w stanie ciężkim. Mimo że akcja była prowadzona bardzo sprawnie, to jedna osoba straciła życie, jedna dostała udaru mózgu, a cztery inne mniejszych uszkodzeń ciała.

Dlatego bombowym żartownisiom przypominamy, że informując o zdarzeniu zagrażającemu życiu i zdrowiu osób, i jednocześnie wiedząc, że takie zagrożenie nie istnieje, narażamy się na karę 8 lat pozbawienia wolności. Do tego dochodzi pokrycie kosztów akcji prowadzonej przez policję, straż, pogotowie lub inne służby.

Jerzy Szostak, Bogumiła Nowak

Fot. Pixabay

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz