Bezpański dojazd na budowę.

Okazuje się, że nie tylko mieszkańcy okolicznych bloków przy powstającym na działce po byłej kotłowni PEC przy ulicy Żeromskiego, skarżą się na uciążliwości związane z budową.

Przypomnijmy, że mieszkańcy zarzucają inwestorowi bezustanny hałas, niszczenie prowadzącej tam drogi oraz placu przy garażach. Do tego narzekają na wszechobecne błoto. Nie uspakaja ich nawet informacja, że w myśl podpisanej ze Spółdzielnią Mieszkaniową Lokatorsko-Własnościową w Sochaczewie umowy, inwestor będzie musiał poszerzyć zniszczoną ulicę oraz położyć na niej nową nakładkę asfaltową.

Takiego szczęścia nie będą mieli natomiast mieszkańcy bloków położonych przy uliczce dojazdowej prowadzącej na teren byłej siedziby telekomunikacji na osiedlu przy ulicy Żeromskiego. To właśnie na niej trwa budowa budynku mieszkalnego.

Nie dość, że zostaliśmy pozbawieni parkingu, to na dodatek hałas, jaki panuje na budowie jest zbyt uciążliwy. Mieszkańcy narzekają również na niszczenie drogi dojazdowej od strony ulicy Niemcewicza przez samochody dowożące materiały budowlane.

Jakby tego było mało, część z nich twierdzi, że po zakończeniu budowy deweloper wybuduje również dojazd do budynku od strony Al. 600-lecia.

Gdyby to nastąpiło, to wówczas cicha uliczka osiedlowa stałaby się bardzo ruchliwa. Na dodatek przejście przez Pasaż Żeromskiego byłoby bardzo niebezpieczne, szczególnie do dzieci uczęszczających do okolicznych przedszkoli, jak i Szkoły Podstawowej numer 6.

Jednak tak się nie stanie. Jak poinformowano nas w Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej w Sochaczewie, żadne rozmowy dotyczące przebicia dojazdu do budynku od strony Al. 600-lecia nie były prowadzone. Uliczka należy do Spółdzielni, a ta, jak wynika z naszych informacji, nie ma zamiaru zgodzić się na to. Jakby tego było mało, aby wybudować dojazd, zgodę musi również wyrazić Rada Miasta. Wszystko przez zapisy przyjętego przez radnych planu przestrzennego tego terenu. Ten natomiast nie przewiduje wykonania połączenia pomiędzy uliczką osiedlową biegnąca od strony Al. 600-lecia z drogą wewnętrzną od strony ulicy Niemcewicza. Na dodatek radni zobowiązali burmistrza do wykupu gruntów należących do dewelopera, przez które przebiega pasaż Żeromskiego. A to oznacza, że do powstającego budynku dojazd będzie odbywał się jedynie od strony Niemcewicza.

I tu mamy kolejny problem. Otóż nie do końca wiadomo, komu tak na prawdę podlega uliczka i kto powinien wyegzekwować od inwestora jej naprawę. Okazuje się, że jest ona położona na terenie dwóch działek. Jedna należy do spółdzielni, a druga do miasta. Co prawda na mapach geodezyjnych większa część uliczki prowadzi przez miejską działkę, ale niewiele to znaczy. Cały ruch od lat odbywa się przez teren spółdzielni. Dlaczego? – ponieważ miejski grunt był i jest wykorzystywany jako miejsca postojowe przez mieszkańców bloków należących do SML-W.

Jerzy Szostak

Fot. Jerzy Szostak

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz