16-LATEK CUDEM UNIKNĄŁ ŚMIERCI

 Kobieta kierująca renault megane spowodowała 31 marca, około godziny 16.25, wypadek drogowy na Alei 600-lecia w Sochaczewie. Wyjeżdżała z ulicy Popiełuszki i wymusiła pierwszeństwo na prawidłowo jadącym młodym motocykliście. Skutkiem tego było rozbicie motoru i poturbowanie chłopaka, którego ratownicy przetransportowali do szpitala.

Policjanci wstępnie ustalili, że kierująca renault megane, wyjeżdżając z ulicy Popiełuszki, nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu motocykliście. Funkcjonariusze sprawdzili uprawnienia obu kierowców i zbadali ich stan trzeźwości. 16-letni motocyklista został przetransportowany karetką pogotowia do szpitala – informuje mł. asp. Agnieszka Dzik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie.

Wyglądało groźnie

Wypadek wyglądał bardzo groźnie i można mówić, że 16-latek cudem uniknął poważniejszych konsekwencji. Jednak jest mocno potłuczony i konieczne było przewiezienie go do szpitala, aby sprawdzić, czy nie ma obrażeń wewnętrznych. Droga w okolicach kościoła przy Alei 600-lecia przez jakiś czas była zablokowana. Kierowcy musieli korzystać z wyznaczonych objazdów.

Na miejscu pracowali policjanci ruchu drogowego, grupy dochodzeniowo–śledczej i technik kryminalistyki. Trwa obecnie ustalanie dokładnych przyczyn i okoliczności wypadku.

­– W tym dniu była piękna pogoda, ciepło i słonecznie. Nadchodzi sezon i na drogach pojawia się więcej motocyklistów. Częściej będą widywani, gdyż motocykl, to nie tylko codzienny środek transportu, którym można poruszać się do pracy lub na zajęcia, to również świetny sposób na spędzenie wolnego czasu. Należy jednak pamiętać, że niezależnie od celu jego wykorzystania, poruszający się motocyklem należy do grupy niechronionych uczestników ruchu drogowego. Apelujemy zatem o zachowanie szczególnej ostrożności na drodze – dodaje Agnieszka Dzik.

W starciu bez szans

Tym razem 16-latek jechał zgodnie z przepisami, a sprawcą wypadku była kierująca renault. Jednak zwykle bywa tak, że to motocykliści są tymi, którzy powodują zagrożenie w ruchu drogowym.

­– Do motocyklistów, zwłaszcza tych posiadających pojazdy sportowe lub sportowo–turystyczne, przylgnęła łatka dawcy narządów. Jednak nie każdy z nich jeździ z nadmierną prędkością, świadomie łamiąc przepisy ruchu drogowego. Zdarzają się tak zwane czarne owce, tak jak w każdej grupie kierowców. I to oni kształtują niekorzystny wizerunek motocyklistów. Zdecydowana większość kierowców jednośladów jeździ odpowiedzialnie, mając świadomość konsekwencji wypadku lub kolizji. Faktem jest jednak, że w przypadku zdarzenia drogowego, motocyklista odniesie zawsze większe obrażenia niż kierowca samochodu, którego chroni nadwozie. Motocyklista nie ma szans w zderzeniu z samochodem – ­ stwierdza oficer prasowy.

Zwykle wypadek drogowy z udziałem motocyklisty kończy się w najlepszym przypadku ciężkimi obrażeniami. Bardzo często też śmiercią. Trzeba też pamiętać, co zaznacza policja, że motocykl jest mniej widoczny na drodze, ale nadal ma takie same prawa i obowiązki jak kierowcy samochodów. Przepisy o ruchu drogowym zobowiązują motocyklistów do odpowiedniego zabezpieczenia się w czasie jazdy.

­– Apelujemy o wyposażenie się w kask, kombinezon, obuwie i rękawice dobrej jakości i sprawdzonych marek. Zapewnią większe bezpieczeństwo przy upadku czy też ślizgu. Apelujemy więc o przestrzeganie przepisów prawa, życzliwość w stosunku do innych i brak agresji na drodze – dodaje Agnieszka Dzik

Bogumiła Nowak

Fot. KPP Sochaczew

 

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz