DOBRA GRA, DOBRY WYNIK

RUGBY Mecze z Wawelskimi Smokami z reguły przynosiły wiele emocji, a wynik rywalizacji nie był znany do ostatniego gwizdka. Tak było w pierwszym meczu, kiedy krakowianie zdobyli punkty na wagę remisu w ostatniej akcji.

Niedzielną rywalizację na sochaczewskim stadionie rozpoczął atak gości. Nasi wojownicy szybko opanowali sytuację i jako pierwsi zdobyli punkty (po moulu) już w dziesiątej minucie meczu. Kolejne minuty, to z reguły walka w środkowej strefie boiska. Obydwie drużyny popełniły w tym okresie sporo błędów, które w pewnej mierze spowodowane były pogodą. Wiał zimny wiatr i padał niewielki śnieżek. Nadeszła 25. minuta. Kolejny błąd Juvenii. Arbiter podyktował rzut karny. Bezbłędny Willem Steenkamp zamienił go na trzy punkty. Kilkanaście minut później powtórzył swój wyczyn i Orkan schodził na przerwę prowadząc 13:0.

Już pierwsza akcja drugiej połowy przyniosła kolejne punkty dla Orkana. Ponownie wypracowała je formacja młyna. Rywale robili, co mogli, jednak z reguły gra toczyła się na ich połowie. Trzecie przyłożenie nasi wojownicy zdobyli w 55. minucie. W tym momencie wydawało się, że bonusowe przyłożenie jest tylko kwestią czasu. Orkan atakował, a nieliczne akcje ofensywne Juvenii rozbijały się o mur sochaczewskiej obrony.

Tuż przed zakończeniem meczu nasi rugbiści próbowali rozegrać akcję na swoim polu obrony. Popełnili jednak błąd, który wykorzystał Igor Kocimski (wychowanek Orkana), zdobywając honorowe przyłożenie dla gości. W tym momencie sędzia poinformował, że do końca pozostały jeszcze trzy minuty. Juvenia ruszyła po kolejne przyłożenie. Orkan odzyskał piłkę i zaatakował, chcąc zdobyć bonusowe przyłożenie. Pomimo tego, że sochaczewianie w tym momencie grali w trzynastu (dwóch naszych zawodników zostało ukaranych żółtymi kartkami), ruszyli do ataku. Było sporo emocji i mecz zakończył chyba zbyt pochopny wykop piłki w aut przez naszego łącznika młyna.

Spotkanie przyniosło sporo emocji, a nasza drużyna zaimponowała przede wszystkim grą w obronie. Trzeba mieć nadzieję, że forma Orkana będzie już tylko rosła i kolejne mecze zostaną przez naszych wojowników wygrane.

W dziesiątej kolejce sporą niespodziankę sprawili Budowlani Lublin, którzy wygrali z pretendującą do medalu Pogonią Siedlce. Jak z tego widać, nie taki diabeł straszny. Wystarczy tylko mocno chcieć.

RC Orkan Sochaczew – Juvenia Kraków 27:5 (13:5)

punkty: Willem Steenkamp (12), Andre Meyer (10), Mateusz Pawłowski (5)

skład: Bartłomiej Sadowski (Kamil Miękus), Artur Fursenko, Michał Szwarc, Pieter Willem Steenkamp, Radosław Rakowski, Kacper Wróbel (Łukasz Chain), Adrian Pętlak, Edwin Jansen, Kamil Dudkowski, Adam Szwarc, Andre Meyer (Aluhe Dovalo Villegas), Mateusz Pawłowski (Bartosz Staniaszek), Michał Polakowski, Michał Gadomski (Jakub Budnik, Antoni Gołębiowski), Kamil Zieliński (Daniel Niemyjski)

Wyniki X kolejki

Orkan Sochaczew – Juvenia Kraków 27:5 (13:0)

Budowlani Lublin – Pogoń Siedlce 20:14 (10:7)

Arka Gdynia – Ogniwo Sopot 24:50 (7:12)

Sparta Jarocin – Master Pharm 7:41 (0:31)

Lechia Gdańsk – Skra Warszawa (mecz przełożony na 3.04)

Tabela

1.Ogniwo Sopot 43 333-117

2.Master Pharm Łódź 37 336-155

3.Skra Warszawa 32 293-185

4.Pogoń Siedlce 29 304-217

5.Orkan Sochaczew 23 218-247

6.Budowlani Lublin 22 239-236

7.Lechia Gdańsk 20 227-240

8.Arka Gdynia 19 260-296

9.Juvenia Kraków 12 150-283

10.Sparta Jarocin 0 134-534

Tomasz Ertman

Fot. Tomasz Ertman

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz