Strona główna Mazowsze Powstanie północna obwodnica Sochaczewa

Powstanie północna obwodnica Sochaczewa

1101
0
PODZIEL SIĘ
Fot.: UM Sochaczew i GDDKiA

Zakończyły się konsultacje w sprawie przebiegu przez teren powiatu sochaczewskiego Obwodnicy Aglomeracji Warszawskiej. Ma ona nie tylko wyprowadzić z stolicy ciężki ruch tranzytowy, ale również umożliwić szybszy dojazd do Centralnego Portu Komunikacyjnego, mającego powstać w Baranowie. Trasa byłaby również północną obwodnicą Sochaczewa i zostanie wybudowana najpóźniej do 2035 roku.

O planach budowy – przez Generalną Dyrekcje Dróg Krajowych i Autostrad – trasy szybkiego ruchu S50, mającej być fragmentem Obwodnicy Aglomeracji Warszawskiej, pisaliśmy już dwa lata temu. Stało się o niej jednak głośno dopiero po opublikowaniu przez szefostwo mającego powstać w Baranowie lotniska, wariantów przebiegu tak zwanych korytarzy komunikacyjnych, które połączą północną Polskę z Centralnym Portem Komunikacyjnym. Warianty korytarzy obejmują zarówno biegi linii kolejowych, jak i tras szybkiego ruchu.

Stanowczy sprzeciw

Najbardziej krytycznie mieszkańcy Sochaczewa, jak i powiatu, ocenili przebieg planowanej linii kolejowej, która ma połączyć CPK z Gdańskiem.

Szefostwo Portu zaproponowało, aby przebiegała ona przez środek miasta. Przeciwko takiemu rozwiązaniu zaprotestowały m.in. władze Sochaczewa – zarówno podczas pierwszych konsultacji w lutym 2020 roku, jak i w styczniu bieżącego roku. Piotr Osiecki, burmistrz Sochaczewa, w pismach przesłanych do CPK jasno zaznaczył, że nie ma zgody na poprowadzenie torów przez Kistki czy Chodaków, a jeśli szybka kolej koniecznie musi przechodzić przez Sochaczew, to jedynym miejscem pod budowę linii jest północny kraniec miasta, czyli rejon Plecewic.

Każdy z nich jest nie do przyjęcia, gdyż kolej wchodziłaby w osiedla mieszkaniowe, a to oznacza wykupy terenów, wysiedlenia, odszkodowania, ogromne koszty dla budżetu państwa. W piśmie do CPK zwracam też uwagę, że nasz samorząd zabiega od lat o zintegrowanie północnej dzielnicy Sochaczewa, czyli dawnego miasta Chodaków z centrum miasta, a takie poprowadzenie kolei zniweczyłoby te starania – mówi burmistrz Piotr Osiecki.

O ile przebieg linii kolejowej numer 1 od początku wzbudza kontrowersje, to takiego problemu nie ma w przypadku przebiegu planowanej Obwodnicy Aglomeracji warszawskiej, czyli mającej powstać drogi szybkiego ruchu S50.

Północna obwodnica

Jak poinformowano nas w Urzędzie Miejskim, pod koniec stycznia samorządowcy z terenu powiatu sochaczewskiego wzięli udział w prowadzonych online konsultacjach zamierzeń przedstawionych przez GDDKiA, dotyczących budowy trasy S10 oraz mającej się z nią połączyć trasy S50, stanowiącej zachodnią część obwodnicy stolicy – Obwodnicy Aglomeracji Warszawskiej. Uczestników zapoznano z wynikami Studium Korytarzowego (SK), najkorzystniejszym przebiegiem planowanych tras oraz dalszymi krokami związanymi z przygotowaniem inwestycji. Na terenie powiatu sochaczewskiego S50 ma przejąć ruch tranzytowy z istniejącej drogi krajowej nr 50.

Podczas konsultacji przedstawiono cztery warianty jej ewentualnego przebiegu. Za najlepszy autorzy studium uznali tak zwany wariant zielony. Według niego nowa „50” byłaby rozbudowana do parametrów trasy szybkiego ruchu, obchodziłaby Sochaczew od wschodu i za Młodzieszynem ponownie wchodziła w ślad obecnej trasy nr 50. Wstępnie przyjęto, że między Wiskitkami a Wyszogrodem powstanie pięć węzłów pozwalających kierowcom wjechać na przyszłą ekspresówkę. Na wysokości Sochaczewa wskazano dwa węzły – na przecięciu „pięćdziesiątki” z trasą nr 92 (między miejscowościami Kożuszki Parcelą a Chrzczany) oraz styku z drogą nr 580 prowadzącą z Sochaczewa przez Leszno do stolicy. Dodajmy, że w tym wariancie przebieg S50 pokrywa się częściowo z planowaną przez samorząd Mazowsza północną obwodnicą Sochaczewa i Żelazowej Woli. A ta ma za zadanie wyprowadzić z miasta ruch tranzytowy, odbywający się drogą wojewódzką nr 580.

Dwa w jednym

Jak wynika z naszych informacji, samorządowcy z terenu powiatu sochaczewskiego wstępnie zaakceptowali propozycję, aby S50 obchodziła Sochaczew od wschodu.

Na zaprezentowanych mapach jej trasa jest niemal identyczna z zaproponowanym przez miejski samorząd przebiegiem linii kolejowej dużych prędkości. W takiej wersji kolej i trasa szybkiego ruchu poprowadzone byłyby w jednym śladzie. Tym samym w minimalnym stopniu ingerują w tkankę miasta, oraz tereny zabudowane w gminach Młodzieszyn, Brochów oraz Sochaczew. Podkreślali to także autorzy wariantów korytarzy drogowych. Przy ich wytyczaniu brali pod uwagę minimalną ingerencję w zabudowę mieszkaniową, minimalne kolizje z obszarami chronionymi, siecią kolejową, zbiornikami wodnymi, terenami wojskowymi, lotniskami, budynkami oświaty i zabytkami. Z czymś takim nie mamy jednak do czynienia w przypadku przebiegu linii kolejowej nr 1.

To z kolei oznacza, że miejski samorząd będzie nadal bardzo uważnie przyglądał się dalszym działaniom GDDKiA oraz CPK. Ta czujność jest jak najbardziej wskazana, ponieważ na obecnym etapie niczego nie przesądzono. Przebieg tras ma charakter jedynie orientacyjny, zatem o żadnych konkretach na razie nie może być mowy. Ich uszczegółowienie zostanie zawarte w Studium Techniczno-Ekonomicznym i Środowiskowym, którego sporządzanie ma się rozpocząć w przyszłym roku.

Dodajmy, że GDDKiA zakłada, że pierwszymi fragmentami Obwodnicy Aglomeracji Warszawskiej, w tym S50, pojedziemy na przełomie 2027 i 2028 roku, a cała trasa będzie dostępna do 2035 roku.

Wiecej na temat obwodnicy w najnowszym wydaniu Expressu Sochaczewskiego

Jerzy Szostak/ UM Sochaczew