Strona główna Chodaków Idą złote czasy dla cyklistów

Idą złote czasy dla cyklistów

140
0
PODZIEL SIĘ

W ciągu najbliższych lat na terenie Sochaczewa powstanie jednolity, spójny system ścieżek rowerowych. A ich długość zwiększy się dwukrotnie. Planowana jest między innymi budowa trasy na Rozlazłowie, którą będzie można dojechać przez Gawłów do Chodakowa. Do tej dzielnicy Sochaczewa oraz dalej do Puszczy Kampinoskiej dojedziemy także trasą rowerową wzdłuż torów kolejki wąskotorowej.

Jeszcze kilkanaście lat temu na terenie Sochaczewa nie było ani jednej ścieżki rowerowej. Pierwsze z nich powstały dopiero w 2006 roku. Ta w ciągu przebudowanej wówczas ulicy Olimpijskiej liczy 1200 metrów, a druga, wzdłuż wyremontowanej ulicy Traugutta – 700 metrów. Potem przez kilka lat w tej materii nastąpił zastój. Przełom nastąpił osiem lat później.

Jak grzyby po deszczu

Najpierw w 2014 roku wybudowano ścieżkę w Pasażu Duplickiego, a potem już z roku na rok przybywały kolejne trasy rowerowe. Powstały one na ulicach: Staszica, Warszawskiej, Płockiej, Chodakowskiej, Trojanowskiej, Licealnej, Towarowej, Sienkiewicza, Księcia Janusza. Chopina oraz na 15 Sierpnia – od Boryszewskiej do obwodnicy.

Także w ubiegłym roku rowerzyści doczekali się kolejnych bezpiecznych tras. Pierwsza z nich została oddana wzdłuż Trojanowskiej – od ulicy Przylasek do granic miasta. A kolejne powstały na ulicy 15 Sierpnia (od Broniewskiego do LO. Im. F. Chopina, w ciągu ul. Głowackiego oraz na Ułanów Jazłowieckich).

Z kolei w tym roku powstanie trasa rowerowa wzdłuż ulicy 15 Sierpnia od skrzyżowania z Broniewskiego do obwodnicy Sochaczewa. W tym samym czasie będziemy mogli przejechać bezpiecznie rowerem z Boryszewa na Wypalenisko. Warto podkreślić, że wzrost bezpiecznych rowerzystów w mieście jest wynikiem porozumienia pomiędzy miejskim samorządem, a innym zarządcami dróg na terenie Sochaczewa. Sprowadza się ono do tego, że gdy tylko nadarzy się taka okazja, a istniejące parametry drogi na to pozwalają, to przy ich remoncie uwzględnia się budowę ścieżki. Dzięki temu w ciągu zaledwie sześciu lat powstał praktycznie jednolity i spójny system tras, po których mogą poruszać się rowerzyści.

 Spójny system

Nie wszystkim to się jednak podoba. Niektórzy z miłośników dwuśladów zarzucają miejskiemu samorządowi, że ścieżki rowerowe są zaprojektowane bezmyślnie. Jak twierdzą, jest wiele miejsc, gdzie ścieżka rowerowa nagle się kończy.

Jednak to się już wkrótce zmieni. Jak już informowaliśmy, radni na ostatniej sesji rady miejskiej przyjęli strategię elektromobilności Sochaczewa. Dodajmy, że gdy pracowano nad strategią i oceną sieci dróg rowerowych, to o potrzebę budowy następnych ścieżek zapytano mieszkańców Sochaczewa. Okazało się, że większość ankietowanych chce rozbudowy sieci dróg dla jednośladów, a aż 73,5 procenta spośród nich zdecydowałoby się na podróżowanie rowerem, gdyby w mieście nastąpiła poprawa warunków i jakości podróży. Dlatego jednym z elementów strategii jest budowa na terenie Sochaczewa spójnego systemu tras rowerowych.

Założenia są takie, aby do 2030 roku połączyć aktualnie istniejące ścieżki rowerowe w spójny układ komunikacyjny. Mają temu służyć dwie dodatkowe trasy dla rowerów. Pierwszy z odcinków, o długości 5,5 km, przebiegałby od ul. Staszica przez kładkę nad Bzurą, szpital, osiedle Karwowo aż do Chodakowa. Drugi, o długości 5,3 km, prowadziłby wzdłuż torów kolei wąskotorowej, od ul. Licealnej do ul. Mostowej w Chodakowie.

Czekanie na decyzję

Należy jednak zaznaczyć, że zawarte w strategii propozycje mają charakter bardzo ogólny. Co oznacza, że pokazują proponowane kierunki tras i mogą stanowić jedynie podstawę do dalszych prac projektowych. Tak jest z pewnością z trasą biegnącą za Bzurą, bo pomysł budowy ścieżki w śladzie torów wąskotorówki mającej połączyć dworzec PKP z Chodakowem i Puszczą Kampinoską nie jest nowy.

Samorząd miejski cały czas prowadzi działania, aby pozyskać potrzebne tereny, których właścicielem jest spółka PKP Nieruchomości. Zwróciliśmy się do niej z ofertą przejęcia działek potrzebnych pod budowę ścieżki rowerowej lub ciągu pieszo-rowerowego wzdłuż torów kolei wąskotorowej. Tym sposobem udałoby się nam „spiąć” całą aktualnie istniejącą sieć, bo ścieżki znajdują się m.in. w ul. Trojanowskiej, Olimpijskiej czy Warszawskiej. Powstałby jeden logiczny układ komunikacyjny do przemieszczania się po terenie Sochaczewa – mówił podczas sesji Dariusz Dobrowolski, zastępca burmistrza. Jak dodał, miejski samorząd wykonał już podziały geodezyjne gruntów wzdłuż torów kolejki, tak, by wydzielić teren pod torami kolejki wąskotorowej, a pozostałą część przejąć pod budowę ścieżki. Dokumentacja została już przesłana do zaopiniowania do PKP i miasto czeka na odpowiedź.

Pilotażowy odcinek

Jak wynika z naszych informacji, w pierwszym etapie PKP przekaże miastu tzw. pilotażowy odcinek torowiska o długości 250 metrów, prawdopodobnie na wysokości ulicy Warszawskiej. Będzie to doświadczalny odcinek, który następnie posłuży do zaprojektowania całej trasy.

Okazuje się, że nie można jej tak po prostu wybudować, jak to ma miejsce w przypadku tras rowerowych biegnących wzdłuż ulic. Jakby tego było mało, niewykluczone, że ścieżka powstanie tylko na niektórych fragmentach byłego torowiska. I nie jest to zła wola PKP, które jakoby nie chciały przekazać całego terenu samorządowi. Powód jest prozaiczny. Otóż pas terenu, przez który biegnie byłe torowisko, a który jest własnością PKP, ma szerokość od 11 do 14 metrów. Jednak znajdują się na nim tory kolejki wąskotorowej. A to powoduje, że przy projektowaniu pasażu trzeba zachować wymaganą, bezpieczną odległości od torów, którymi jeżdżą zabytkowe pociągi. Może ona wynieść nawet dwa metry. Do tego trzeba dodać sam tor ciuchci oraz biegnące wzdłuż torowisk rowy melioracyjne. Na dodatek część byłego torowiska między innymi na odcinku od Chodakowa w kierunku Tułowic biegnie po nasypie, a tory dla kolejki wąskotorowej były ułożone wewnątrz toru towarowego. Może się więc okazać, że w niektórych miejscach, szczególnie na odcinku Chodaków – Tułowice ścieżka nie powstanie wzdłuż torów właśnie ze względu na niemożliwość zapewnienia bezpieczeństwa pieszym, jak i rowerzystom. Ale są to już kwestie techniczne.

Najważniejsze jest to, że po 16 latach – czyli od 2004 roku – kiedy to Express Sochaczewski i Maciej Małecki, wówczas radny Rady Miejskiej – zaproponowali budowę ścieżki wzdłuż torów – w końcu dojdzie do jej budowy.

UM Sochaczew/Jerzy Szostak

Fot.: Archiwum Expressu Sochaczewskiego.