Strona główna Powiat Zima przegrała pierwszą bitwę

Zima przegrała pierwszą bitwę

172
0
PODZIEL SIĘ
Fot.: Jerzy Szostak

Choć w ubiegłym tygodniu zima sypiąc śniegiem, pokazała swoje prawdziwe oblicze, to nikogo nie zaskoczyła. Szczególnie drogowców, którzy tym razem stanęli na wysokości  zadania – usuwając od razu śnieg z ulic Sochaczewa.

Drogowcy na terenie Sochaczewa wygrali pierwszą bitwę z zimą, podobnie jak większość właścicieli posesji, którzy od razu po ustaniu opadów zaczęli usuwać śnieg z chodników. Okazuje się jednak, że nie wszyscy byli z tego zadowoleni i do naszej redakcji zadzwoniło kilku mieszkańców, informując, że co prawda śnieg przestał padać, ale ich ulice nadal nie są odśnieżone i nie są posypane solą.

Powtórka z historii

Dlatego warto przypomnieć, bo najwidoczniej niektórzy z nas uśpieni bezśnieżnymi zimami nie pamiętają zasad, jakie już od wielu lat panują a dotyczą odśnieżania ulic na terenie miasta.

Otóż, jak poinformowano nas w Urzędzie Miejskim, podobnie jak w poprzednim roku, jeśli wystąpią opady śniegu lub przymrozek spowoduje tzw. szklankę na drogach, do pracy mają przystąpić ekipy Zakładu Komunikacji Miejskiej. Tej zimy zadba on o odśnieżanie 116,7 kilometrów sochaczewskich ulic.

Dodajmy, że zimowe utrzymanie dróg rozpoczęło się w Sochaczewie w połowie listopada ubiegłego roku i potrwa aż do końca kwietnia. Na ten cel w budżecie miasta zabezpieczono 150 tysięcy złotych.

Jak zaznaczają pracownicy Urzędu Miejskiego, gdy sypnie śnieg, ZKM jest zobowiązany pełnić całodobowy dyżur oraz posiadać w pełnej gotowości sprzęt specjalistyczny i pomocniczy. Pojazdy mają rozpocząć pracę w ciągu godziny od wystąpienia opadów. Czyli nic się w tej materii nie zmieniło.

Podzieleni na standardy

Podobnie jest z tak zwanymi standardami odśnieżania, czyli inaczej mówiąc, z kolejnością ulic, na których w pierwszej kolejności pojawią się pługi i solarki. Wzorem poprzednich lat miejskie drogi zostały podzielone na trzy standardy utrzymania. W najwyższym, II standardzie utrzymywane ma być szesnaście głównych ulic o długości 11,8 km, są to: 1 Maja, 15 Sierpnia, Licealna, Łowicka, Łuszczewskich, Ułanów Jazłowieckich, Olimpijska, Płocka, Pokoju, Reymonta, prezydenta Kaczorowskiego, Toruńska, Traugutta, Wąska, Warszawska i Żeromskiego. W III standardzie utrzymywane będzie 198 ulic o długości 74,5 km, a w IV 89 ulic o łącznej długości 30,4 km.

ZKM ma również dbać o czystość na przystankach, sprzątać parkingi przy ul. Targowej, przy kościele w Trojanowie i plac „Parkuj i jedź” przy wieży ciśnień. Zlecono mu też oczyszczanie ważnych dróg wewnętrznych w rejonie ul. Niemcewicza, Grunwaldzkiej i dojazdu do budynku 15 Sierpnia 106 D. Odśnieżone mają być też dojazdy do kotłowni m.in. przy ulicach: Słowackiego, Żwirki i Wigury, 600-lecia, Targowej, 1 Maja, Żeromskiego, Konstytucji 3 Maja i Reymonta.

Dodajmy, że oprócz ZKM za zimowe utrzymanie wybranych fragmentów miasta odpowiada Zakład Gospodarki Komunalnej, oczyszczający ze śniegu chodniki w pasach drogowych i parkach.

 Czekanie na odkopanie

Co owe standardy oznaczają dla kierowców? Otóż w II standardzie jezdnie odśnieżone są na całej szerokości, jak również posypywane solą lub piaskiem. Należy jednak pamiętać o tym, że w przypadku tzw. śniegu luźnego pługi mogą się pojawić – 4 godziny od zaprzestania opadów, a gdy na jezdni jest błoto pośniegowe – 6 godzin. Natomiast w przypadku innych zjawisk związanych zimą, które mogą się pojawić na jezdni, czas oczekiwania na ich usunięcie wynosi: gołoledź – 3 godziny, szron -3 godziny – szadź – 3 godziny, szadź pośniegowa – 4 godziny oraz lodowica – 4 godziny.

Z kolei III standard, to jezdnia odśnieżona na całej szerokości i posypana jedynie na skrzyżowaniach i przejazdach kolejowych oraz na odcinkach o pochyleniu wynoszącym 4 procenty. Do tego posypywane są przystanki autobusowe. Dłużej także poczekamy na pojawienie się pługów. W przypadku śniegu czas ten wynosi do 6 godzin. Tyle samo godzin poczekamy, gdy na ulicy pojawią się zaspy czy tzw. języki śniegowe. Pamiętajmy również o tym, że w tym standardzie nie usuwa się z jezdni gołoledzi, szronu itd. Robi się to tylko w miejscach wyznaczonych przez zarządcę.

Najgorzej mają ci, których posesje znajdują się przy ulicach objętych IV standardem. Tu co prawda jezdnia musi być odśnieżona na całej swojej szerokości, ale trzeba będzie na to czekać do 8 godzin po ustaniu opadów. Mało tego, przepisy pozwalają na tzw. 8-godzinne przerwy w komunikacji. Inaczej mówiąc, musimy cierpliwie czekać aż nas odkopią.

 Każdy czyści swoje

Należy również pamiętać o tym, że na terenie Sochaczewa – oprócz ulic zarządzanych przez miasto – znajdują się również drogi krajowe, wojewódzkie oraz powiatowe. Dlatego uwagi dotyczące zimowego utrzymania należy zgłaszać do odpowiedniego zarządcy. W przypadku miasta należy dzwonić pod całodobowy telefon dyżurnego ZKM – 46 862-99-27.

Drogę krajową na terenie miasta, którą zarządza GDDKiA, mamy tylko jedną, jest nią obwodnica.

Z kolei drogi wojewódzkie to ulice: Wyszogrodzka, Chodakowska, Chopina, al. 600-lecia, ul. Piłsudskiego, Żyrardowska, 15 Sierpnia (na odcinku od obwodnicy do granic miasta w dzielnicy Malesin). Centrala MZDW w Grodzisku Mazowieckim, tel. (22) 755-59-46 lub 755-20-59, czynna w dni robocze od godziny 7.00 do 15.00. Można także wysłać maila na adres rd.grodzisk@mzdw.pl.

Drogi powiatowe na terenie miasta mają 19,4 km długości. To siedemnaście ulic: Towarowa, Okrzei, Sienkiewicza, Botaniczna, Boryszewska, Inżynierska, Ziemowita, Staszica, Trojanowska, Młynarska, Łąkowa, Mostowa, Brukowa, Gawłowska, Księcia Janusza, Głowackiego i Lubiejewska (do obwodnicy). Dyżurny ruchu w Powiatowym Zarządzie Dróg w Sochaczewie – tel. (46) 862-25-68, email: pwzdrog@poczta.onet.pl.

 Nie było zaskoczenia

Ale nie tylko drogowcy nie dali się zaskoczyć zimie. Także mieszkańcy Sochaczewa nie musieli przedzierać się przez nieodśnieżone chodniki. Większość właścicieli posesji zdaje już sobie sprawę z ciążącego na nich obowiązku uprzątania śniegu i lodu zalegających na chodnikach, i coraz lepiej się z niego wywiązuje.

Trochę gorzej jest natomiast z kierowcami. Część z nich nadal zapomina o odśnieżeniu samochodu i usunięcia lodu z szyb. Prawdopodobnie wychodzi z założenia, że podczas jazdy samo spadnie. To fakt, ale faktem jest również to, że jazda z warstwą śniegu na dachu, czy z szybami pokrytymi lodem, zagraża nie tylko samym kierującym i pasażerom takich pojazdów, ale stwarza niebezpieczeństwo dla innych kierowców, jak i pieszych.

Dlatego policja przypomina o oczyszczaniu z lodu i śniegu samochodów. Jak również o konieczności przystosowania się do aktualnej sytuacji na drogach, które mogą być pokryte śniegiem lub lodem. Po prostu jedźmy wolniej i zachowujmy większy dystans od jadącego przed nami pojazdu.

Jerzy Szostak