Strona główna Mazowsze Rolnicy dostaną zwroty

Rolnicy dostaną zwroty

78
0
PODZIEL SIĘ
Fot. mrirw.gov.pl

Każdy rolnik, który chce odzyskać część pieniędzy wydanych na olej napędowy używany do produkcji rolnej, powinien zbierać wszystkie faktury VAT, które otrzymał w czasie zakupów. Są one niezbędne przy staraniach o zwrot podatku akcyzowego.

Aby jednak pieniądze otrzymać, trzeba od 1 lutego do 1 marca złożyć odpowiedni wniosek do wójta, burmistrza lub prezydenta miasta, w zależności od miejsca położenia gruntów rolnych. Do wspomnianego wniosku należy dołączyć faktury VAT lub ich kopie, stanowiące dowód zakupu oleju napędowego w okresie od 1 sierpnia 2020 roku do 31 stycznia bieżącego roku.

Limit zwrotu podatku akcyzowego w 2021 roku wynosi 100 złotych pomnożonych przez ilość hektarów użytków rolnych oraz 30 złotych mnożone przez średnią roczną liczbę dużych jednostek przeliczeniowych bydła.

Pieniądze wypłacane będą w terminach do 30 kwietnia   – w przypadku złożenia wniosku w pierwszym terminie. Natomiast, jeśli ktoś złoży wnioski w terminie sierpniowym, który jest uznawany za drugi termin zwrotu akcyzy paliwowej, to może liczyć na odzyskanie pieniędzy dopiero 29 października.

Wypłaty są realizowane w gotówce w kasie urzędu gminy lub miasta. Można je też otrzymać przelewem na konto bankowe wskazane przez rolnika we wniosku o zwrot akcyzy olejowej. Wszelkich informacji o tym, jak uzyskać zwrot i kto dokładnie może z niego skorzystać, udziela bezpośrednio Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi – telefonicznie lub na stronie internetowej ministerstwa.

Na terenie powiatu sochaczewskiego rolnicy, jak informują urzędy gmin, chętnie korzystają z możliwości odpisów podatku akcyzowego.

– Zawsze to jakiś zysk, przy prowadzeniu gospodarstwa. Na olej napędowy zwłaszcza dużo wydaje się w okresie wzmożonych prac polowych i gdy ma się większą hodowlę bydła. Na naszym terenie raczej dominują uprawy i na ich zagospodarowanie – wysiewy oraz zbiórkę sporo trzeba wyłożyć, aby maszyny pracowały. Mnie się ten zwrot opłaci, choć w sumie przeliczając na posiadane grunty, to nie tak wiele – mówi jeden z rolników w gminie Sochaczew.

BN