Strona główna Rybno Obudziła sie po dwóch latach

Obudziła sie po dwóch latach

568
0
PODZIEL SIĘ
Fot. Archiwum rodzinne

Ponad dwa lata temu w drodze do domu pani Katarzyna Stańczyk, mieszkanka gminy Rybno, uległa ciężkiemu wypadkowi. W jej auto uderzył inny samochód. Wtedy to 32-latka, matka 5-letniego Antka i 3,5-letniej Michaliny, była w stanie krytycznym. Po sześciu tygodniach walki o życie pani Katarzyna trafiła do Centrum Rehabilitacji i Opieki w Sawicach, na oddział dla dorosłych pacjentów w śpiączce. Rodzina cały czas wierzyła, że uda się ją wybudzić, choć z każdym dniem szanse malały. Jednak walka o obudzenie pani Kasi zakończyła się sukcesem.

Droga pani Katarzyny Stańczyk do pełnej świadomości była ciężka. Rokowania, jak w takich przypadkach, raczej niepewne. Pozostawała tylko nadzieja, że otoczona miłością bliskich i zaangażowaniem lekarzy kobieta wróci do zdrowia. Po wielkich trudach udało się. Jest teraz szansa, że pani Kasia rozpocznie życie od nowa, choć przed nią trudny czas. Musi nauczyć się wielu czynności, takich jak samodzielne chodzenie, czy podstawowe czynności. Przez ponad dwa lata, pomimo działań rehabilitacyjnych organizm kobiety odwykł od wielu działań.

Budziła się powoli

Gdy pani Kasia spała, bardzo często odwiedzały ją jej dzieci wraz z najbliższą rodziną. Przebudzenie nie było nagłym otwarciem oczu i powrotem od razu do życia. To było powolne wracanie świadomości. Panią Kasię, dzięki wsparciu lekarzy udało się umieścić w klinice Budzik dla dorosłych w Olsztynie. To tam wykonana została największa praca mająca przywrócić do życia mieszkankę gminy Rybno. Pomimo dużej odległości, rodzina starała się w miarę często ją odwiedzać. Po kilku miesiącach intensywnej rehabilitacji nastąpił przełom i kobieta w końcu wybudziła się.

– Cały czas obserwowałam powolne wracanie Kasi do nas. Zaczęły się ruchy językiem, wysyłanie buziaków, wędrowanie wzrokiem. Jednak najważniejsze było wypowiedzenie pierwszego słowa. 28 czerwca powiedziała ona „mamo” i wtedy wiedziałam, że już jesteśmy na dobrej drodze – mówiła Marta Polańska, siostra pani Kasi.

To jednak był dopiero początek, bo sam proces wybudzania przebiegał bardzo wolno. Jak zauważa dr Łukasz Grabarczyk, neurochirurg z kliniki Budzik dla dorosłych w Olsztynie, moment przebudzenia się pani Kasi był pewnym zaskoczeniem, gdyż nastąpiło to niespodziewanie. Jednak uważa za najważniejsze, że kontakt został odzyskany, co było dużą zasługą terapeutów i jej siostry. Taki stan spowodował, że mieszkanka gminy Rybno mogła wrócić do swoich bliskich. Zdaniem lekarzy to pozwoli jej szybko odzyskać siły, gdy otoczona jest kochającymi ją ludźmi.

Powrót do życia

Pani Kasia znalazła się w domu z dziećmi, siostrą i mamą. Dzieci dla pani Kasi w życiu są najważniejsze i motywują ją do działania. 34-latka chce walczyć i być dla nich w pełni sił. Jednak nadal potrzebuje stałej opieki. Korzysta też z turnusów rehabilitacyjnych w Bydgoszczy dzięki temu, że na Zrzutce.pl udało się zebrać odpowiednie fundusze, by ją wesprzeć. Pieniądze nadal są potrzebne, bo musi korzystać z opieki fizjoterapeutów.

Jak ocenił Artur Lewandowski, fizjoterapeuta, który jej pomaga, pani Kasia już dużo lepiej siedzi i kontroluje swój tułów oraz głowę. 34-latkę wspiera też Renata Głuszak-Kosiedowska, neurologopeda, która zaznacza, że sama pacjentka wkłada bardzo dużo wysiłku i pracy, by powrócić do samodzielnego życia. Nadal ją wspiera siostra wraz ze swoim świeżo poślubionym mężem.

– Jak tylko mogę i na ile pozwala mi praca i domowe obowiązki, jestem przy Kasi. Obiecałam jej, że pomogę w wychowaniu dzieci, dopóki ona nie będzie mogła się nimi zajmować. Chcemy z mężem, by Kasia była obecna w naszym życiu. Zdajemy sobie jednak sprawę, że jeszcze przez jakiś czas będziemy musieli jej pomagać, ale wierzymy, że to się zmieni – dodaje Marta Polańska.

Radosne były święta

Ostatnie święta Bożego Narodzenia były szczególne, bo były to pierwsze wspólne święta pani Katarzyny z dziećmi po obudzeniu się ze śpiączki. Jeszcze w trakcie przygotowań odwiedził ją ponownie akordeonista Marcin Wyrostek. Kobieta uwielbia słuchać muzyki i kiedy była w śpiączce, muzyk dał jej krótki występ. Wtedy z jej oczu popłynęły łzy. To była jedna z pierwszych reakcji pani Kasi.

Bliscy pani Kasi wierzą, że pokona trudności i będzie mogła samodzielnie chodzić, zajmować się dziećmi i spacerować z nimi bez niczyjej pomocy.

To fanka życia. Muzyka, jazda na rolkach i język angielski to jej power. Ale przede wszystkim uwielbia swoje dzieci, które samodzielnie wychowuje. Jeszcze potrzebuje pomocy medycznej, ale z każdym dniem jest bliżej zdrowia – ocenia Marta Polańska.

Nadal Kasię można wesprzeć, licytując na stronie Facebooka – BudzimyKasie Licytacjami. Zysk z aukcji wspiera jej rehabilitację.

Bogumiła Nowak