Strona główna Powiat Nie ma zgody na burzenie miasta

Nie ma zgody na burzenie miasta

577
0
PODZIEL SIĘ
Fot.: UM Sochaczewa

Zakończyły się kolejne, już drugie konsultacje społeczne, tym razem prowadzone wśród samorządów, dotyczące przebiegu tras kolei dużych prędkości, które mają połączyć poszczególne regiony Polski z Centralnym Portem Komunikacyjnym w Baranowie. Uczestniczył w nim także samorząd Sochaczewa. Po raz kolejny władze miasta oświadczyły, że proponowany przebieg linii kolejowej numer 1 w rejonie Sochaczewa oraz przez Sochaczew jest nie do zaakceptowania.

Jak poinformowano nas w Urzędzie Miejskim, pod koniec grudnia władze miasta przesłały do CPK jasne stanowisko w sprawie najbardziej problematycznej kwestii, czyli proponowanych trzech wariantów budowy kolei dużych prędkości. Na mapach udostępnionych przez CPK kolej miałaby – w dwóch niemal identycznych wariantach – przebiegać przez Wójtówkę, w granicach miasta przez Kistki i dalej przez wsie Gawłów i Helenka. W trzecim wariancie proponowany szlak kolejowy biegnie przez Chodaków, osiedle domów jednorodzinnych na wysokości ulic Niepodległości i Waryńskiego.

Stanowczy sprzeciw

– Każdy z nich jest nie do przyjęcia, gdyż kolej wchodziłaby w osiedla mieszkaniowe, a to oznacza wykupy terenów, wysiedlenia, odszkodowania, ogromne koszty dla budżetu państwa. W piśmie do CPK zwracam też uwagę, że nasz samorząd zabiega od lat o zintegrowanie północnej dzielnicy Sochaczewa, czyli dawnego miasta Chodaków z centrum miasta, a takie poprowadzenie kolei zniweczyłoby te starania – mówi burmistrz Piotr Osiecki.

W piśmie do CPK burmistrz podtrzymał stanowisko wyrażone w czasie pierwszych publicznych konsultacji, w lutym 2020 roku. Już wtedy domagał się zmiany przebiegu korytarzy przeznaczonych pod szybką kolej. Niestety zgłoszone wówczas uwagi nie zostały uwzględnione w materiałach, jakie poddano ostatnim konsultacjom w grudniu 2020 roku.

– Oczywiście budowa portu oraz związanej z nim infrastruktury kolejowej i drogowej, to ogromna szansa na rozwój ziemi sochaczewskiej, dlatego zaproponowaliśmy CPK inny przebieg trasy kolejowej, to jest wyprowadzenie jej z Chodakowa i poprowadzenie przez niemal niezamieszkałe tereny glinianek w okolicach Plecewic – informuje burmistrz. Dodajmy, że kopię stanowiska władz miasta przekazano także Maciejowi Małeckiemu, posłowi ziemi sochaczewskiej.

 Ukryty wariant

Niewykluczone, że wariant zaproponowany przez burmistrza zostanie zaakceptowany przez CPK. Tym bardziej, że w części dokumentów dotyczących przebiegu linii kolejowej numer 1 przez teren powiatu sochaczewskiego zamieszczono tylko ten wariant.

Można go znaleźć m.in. w Planie Inwestycji Kolejowych na lata 2020-2034, opracowanym w 2019 roku w rozdziale Regionalne Konsultacje Strategiczne – województwo mazowieckie. Otóż w tym opracowaniu – w przeciwieństwie do tego, który był opiniowany na początku 2020 roku – wytyczono tylko jeden wariant przebiegu linii kolejowej przez teren naszego powiatu.

Co ciekawe, wariant ten pokrywa się z planami dotyczącymi budowy Centralnej Magistrali Kolejowej – mającej połączyć Śląsk z Gdańskiem – sporządzonymi w 1970 roku przez Centralne Biuro Studiów i Projektów Budownictwa Kolejowego. Jej budowę rozpoczęto 16 czerwca 1971 roku i została zrealizowana jedynie na odcinku Zawiercie – Grodzisk Mazowiecki. Natomiast kolejny, główny odcinek; Korytów – Sochaczew – Płock – Gdańsk, nie został wybudowany z braku środków. Jednak dzięki zachowanym planom wiemy, jak miał on przebiegać na terenie naszego powiatu.

Otóż przebieg linii przedstawiony przez władze CPK w Planie Inwestycji Kolejowych, to modyfikacja jednego z wariantów, który budowniczowie magistrali brali pod uwagę przy sporządzeniu planów jej przebiegu w rejonie Sochaczewa.

Zapłacili nie sprawdzając

W tym wariancie linia miała przebiegać po wschodniej i północnej stronie Żelazowej Woli – z zachowaniem 2,5-kilometrowej strefy ochronnej wokół miejsca urodzenia Fryderyka Chopina. Następnie w kierunku Malanowa z przejściem przez Bzurę w rejonie Mistrzewic, aby następnie – poprzez teren gminy Młodzieszyn – przekroczyć Wisłę po zachodniej stronie Wyszogrodu.

I właśnie to rozwiązanie poprowadzenia kolei północną stroną Sochaczewa, a nie przez jego środek – z przejściem przez Bzurę w okolicach Mistrzewic – wybrano wówczas za najbardziej optymalne. Dodajmy, że w tym wariancie linia od Baranowa i na terenie gminy Teresin biegłaby pomiędzy Szymanowem i Strugami, poprzez teren byłej jednostki wojskowej, aby następnie przez Wymysłów, Pilawice i Szczytno dotrzeć do Utraty. Po jej przekroczeniu – pomiędzy Strzyżewem a Żelazową Wolą – trasa biegłaby pomiędzy Dzięglewem i Mokasem w kierunku Bzury i dalej do Wyszogrodu oraz Płocka.

Rodzi się pytanie: skąd w takim razie w dokumentach, które w ubiegłym roku dwukrotnie poddano konsultacjom społecznym, nie umieszczono tego wariantu a jedynie te przebiegające przez środek Sochaczewa oraz Chodakowa? Odpowiedź jest prosta. Według nas, twórcy koncepcji przebiegu linii poszli na łatwiznę i w swoich opracowaniach, za które pewnie dostali spore pieniądze, wykorzystali już istniejące opracowanie przebiegu Centralnej Magistrali Kolejowej z 1970 roku. A ponieważ nikt z CPK tego nie sprawdził i nie zweryfikował z rzeczywistością, wyszło, że pod budowę linii trzeba zburzyć pół miasta, znaczną część zabudowań na terenie gminy Sochaczew oraz fabrykę Mars.

Północna obwodnica

Niewykluczone, że ten sam przebieg w rejonie Sochaczewa – co proponowany przez władze miasta dla linii kolejowej – będzie miał również fragment A 50, czyli Tranzytowej Obwodnicy Warszawy, która będzie jednocześnie stanowiła trasę dojazdową z północnego Mazowsza do Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Otóż jeden z wariantów przebiegu A50 – przedstawiony przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad – przewiduje, że trasa biegłaby od Wyszogrodu do Młodzieszynka śladem drogi nr 50. W Młodzieszynku skręcałaby na wschód, aby przez tereny niezabudowane dotrzeć na północ od Żukowa i przekroczyć Bzurę. Następnie omijałaby łukiem Żelazową Wolę i prawdopodobnie na wysokości Szczytna przecinała Utratę, aby skierować się do trasy na Warszawę, Po jej przekroczeniu byłaby poprowadzona w kierunku Baranowa. Co oznacza, że biegłaby tym samym korytarzem, co proponowany przez władze miasta przebieg linii kolejowej nr 1.

Dodajmy, że w tym wariancie przebieg trasy A 50 pokrywa się częściowo z planowaną przez samorząd Mazowsza północną obwodnicą Sochaczewa i Żelazowej Woli. A ta ma za zadanie wyprowadzić z miasta ruch tranzytowy, odbywający się drogą wojewódzką nr 580.

Jerzy Szostak

 Podpis pod zdjęcie: Czerwona linia na mapie, to propozycja przebiegu linii kolejowej nr 1 w rejonie Sochaczewa zaproponowana przez burmistrza Sochaczewa władzom Centralnego Portu Komunikacyjnego.