Strona główna Kronika kryminalna Narkotykowa pajeczyna

Narkotykowa pajeczyna

444
0
PODZIEL SIĘ
Fot.: KMP Łódź

Sochaczewscy policjanci odnieśli kolejny sukces w walce z mafią narkotykową. Tym razem wspólnie z funkcjonariuszami z Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową KWP w Łodzi rozbili grupę zajmującą się na terenie powiatu sochaczewskiego handlem środkami odurzającymi.

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji Sochaczewa wspólnie z funkcjonariuszami Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową KWP w Łodzi zatrzymali cztery osoby pochodzące z powiatu sochaczewskiego i żyrardowskiego, które podejrzewali o posiadanie środków odurzających.

– Osobową mazdą, którą zatrzymali kryminalni w Sochaczewie, poruszali się dwaj mieszkańcy powiatu żyrardowskiego w wieku 41 i 39 lat. W schowku auta policjanci znaleźli pistolet pieprzowo – gazowy i magazynek z zawartością 6 pocisków. U młodszego z mężczyzn w domu policjanci podczas przeszukania znaleźli marihuanę – poinformowała nas Agnieszka Dzik, rzecznik prasowy KPP w Sochaczewie.

Przeczesali działkę

Zatrzymanie mieszkańców powiatu żyrardowskiego było jednym z elementów prowadzonej przez funkcjonariuszy akcji. Była ona prowadzona jeszcze w dwóch innych miejscach. W tym samym czasie policjanci wkroczyli do mieszkania 42-letniego mieszkańca Sochaczewa i jego 32-letniej partnerki, gdzie znaleźli marihuanę.

Poza Sochaczewem akcja prowadzona była również na terenie na terenie województwa kujawsko–pomorskiego, a dokładnie w powiecie lipnowskim. To właśnie tam partnerka mieszkańca Sochaczewa miała działkę. Podczas przeszukania pomieszczeń na posesji, kryminalni znaleźli kuszę z blokowym naciągiem łęczysk, wyposażoną w celownik optyczny, a także bezdymny proch strzelniczy. Okazało się, że mieszkaniec Sochaczewa, który był właścicielem tych przedmiotów, nie miał na nie wymaganego pozwolenia.

Zatrzymany sochaczewianin usłyszał w Prokuraturze Rejonowej w Sochaczewie zarzuty dotyczące posiadania broni cięciwowej w postaci kuszy i bezdymnego prochu strzelniczego bez wymaganego pozwolenia, a także zarzut posiadania środków odurzających. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności – dodała Agnieszka Dzik.

Po nitce do kłębka

Jak wynika z naszych informacji, akcja w Sochaczewie to prawdopodobnie pokłosie działań policji, jakie miały miejsce na początku stycznia w Bełchatowie.

Wtedy to funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową KWP w Łodzi zlikwidowali nielegalną uprawę konopi indyjskich. Zatrzymany został 36-letni mężczyzna, który plantację prowadził w mieszkaniu w Bełchatowie. Funkcjonariusze zabezpieczyli blisko 2,4 kilogramów marihuany, 29 krzaków konopi oraz urządzenia wspomagające uprawę, w tym między innymi wentylatory i lampy.

Prawdopodobnie podczas przesłuchania posiadacz plantacji wyjawił funkcjonariuszom nazwiska osób, które kupowały u niego narkotyki. I to doprowadziło do kolejnych zatrzymań, zarówno w Sochaczewie, jak i w Łodzi. Dodajmy że pierwszą akcję przeprowadzono 12 stycznia w Łodzi. Tego dnia policjanci w dwóch różnych częściach miasta zatrzymali trzy osoby, posiadające znaczne ilości środków odurzających.

Pierwsze zatrzymanie miało na ulicy Retkińskiej, gdzie w jednym z mieszkań znaleziono prawie pół kilograma narkotyków, w tym amfetaminę, mefedron, kokainę i marihuanę oraz 84 tabletki ekstazy. Kolejne narkotyki znaleziono na jednej z łódzkich posesji, gdzie funkcjonariusze zabezpieczyli między innymi marihuanę oraz amfetaminę.

Jerzy Szostak