Strona główna Polska Oszuści szantażują seksem

Oszuści szantażują seksem

416
0
PODZIEL SIĘ

Oszuści wyłudzający pieniądze wyskakują co pewien czas z nowymi pomysłami. Kreatywność ich jest ogromna, a naiwnych dających się zmanipulować nie brakuje. Oszuści grają na wszelkich możliwych emocjach, byleby tylko wyciągnąć kasę. Atak internetowych oszustów może trafić na każdego. Ostatnio naciągają na seks.

Ostatnio również w naszej redakcji pojawiły się trefne maile. I co zaskakujące, wyglądały jak jedna z wielu informacyjnych wiadomości przekazywanych prasie. Nic nie zapowiadało agresywnego finału.

Grozi i straszy 

Nadawca wiadomości, podpisujący się anonimowo jako „Normalny”, na końcu wiadomości poinformował, że włamał się do komputera użytkownika i nagrał go przed komputerem w trakcie masturbacji. Po czym poinformował, że o ile adresat wiadomości nie przeleje mu 1400 dolarów na konto bitcona, to nagrany filmik zostanie rozesłany po znajomych, rodzinie i gdzie się tylko da. Nadawca tłumaczył, że jest w ciężkiej sytuacji po tym, jak stracił pracę, dom, rodzinę i zdrowie z powodu zachorowania na covid. Na koniec zaznaczył, że to jednorazowy dar na jego konto, bo to jedyny dla niego ratunek, a ofiarodawca nie będzie już nigdy więcej nękany.

Jednak w całym rozpędzie nie wziął pod uwagę tego, że wysłał mail na adres służbowy dziennikarza, który zrobi z tej informacji użytek. Co zabawniejsze, komputery redakcyjne nie mają kamery, więc nie jest możliwe nagranie czegokolwiek. Osobiście w domu też nie mam kamery w komputerze. Więc cała sytuacja była w sumie dość absurdalna.

Na portalu o komputerach trafiam na informację ostrzegającą o tym, że jest to nowa wersja znanego przekrętu, gdzie oszuści sugerują, że nagrali użytkownika przed komputerem. W przypadku posiadania kamery w komputerze, ktoś może poczuć się zagrożony i ulec presji szantażysty.

Badacze z laboratorium Bitdefender Antispam ostrzegają przed kolejną falą spreparowanych e-maili, w których oszuści sugerują, że włamali się do komputera ofiary i nagrali ją, kiedy ta „pracowała nad sobą”. Chodzi o wykorzystanie faktu popularności zdalnych konferencji w dobie pandemii i głośny, niedawny przypadek Jeffreya Toobina, który onanizował się podczas połączenia wideo przez aplikację Zoom. Jak podaje Bitdefender, nadawca e-maila sugeruje, że przejął kontrolę nad komputerem ofiary, wykorzystując lukę 0-day”– taką informację można wyczytać na jednym z portali internetowych.

Nie ulegać presji

Jak zaznaczają fachowcy z Bitdefender, nadawcy maili twierdzą, że wejście w komputer użytkownika pozwoliło mu uzyskać pełny dostęp do kamery, co pozwoliło go nagrać, oraz niektóre metadane na koncie ofiary. Zapewne chodzi tu o rzekome dowody, iż ofiara oglądała w czasie pracy strony pornograficzne. Taki argument był wykorzystywany  we wcześniejszych atakach. Powtarza się idealnie schemat, jaki trafił do naszej redakcji i słowa: „Bardzo zachorowałem, straciłem pracę, miałem zostać eksmitowany i nie mam pieniędzy na przeżycie. Wszystko to z powodu głupiego wirusa. Przepraszam. Nie mam innego wyboru. Sytuacja mnie do tego zmusiła”. Zaraz potem wezwanie, że aby rzekomy kompromitujący odbiorcę film nie ujrzał światła dziennego, konieczna jest zapłata na konto bitcoinowe. Niektórzy mogą się zdenerwować treścią i przestraszyć tymi pogróżkami.

Jednak najlepszą metodą, jaką doradza Bitdefender jest brak reakcji. Zresztą szantażysta zastrzega w mailu, że to bezcelowe, bo się podszył pod inną osobę. Nawet próbuje straszyć, że nie ma sensu zgłaszać faktu policji, bo jest nie do namierzenia. A ofiara nie ma wyjścia i w ciągu dwóch dni musi zapłacić żądaną kwotę, bo w przeciwnym przypadku pożałuje, kiedy wszyscy zobaczą filmik.

„Szantażyści zazwyczaj wysyłają e-maile, wykorzystując adresy pochodzące z wycieków danych. Najlepszą metodą jest usunięcie wiadomości i zgłoszenie próby wymuszenia pieniędzy władzom lokalnym oraz dostawcy usług poczty elektronicznej” – tłumaczą fachowcy z Bitdefender, co zresztą uczyniłam. W sumie najbardziej kompromitującym jest nie domniemany seks przed monitorem, a głupota i naiwność, która pozwala na wyczyny oszustów.

Bogumiła Nowak

fot.pixabay