Strona główna Wyszogród Każdy dzień jest walką

Każdy dzień jest walką

171
0
PODZIEL SIĘ
Fot. Archiwum H. Więckowski 

Hubert Więckowski z Wyszogrodu znany jest doskonale starym i młodym mieszkańcom miasta i gminy. Tym pierwszym z racji działalności jako radny przez dwie kadencje. Natomiast młodszym z organizacji wielu imprez dla najmłodszych oraz pracy w Ośrodku Szkolno – Wychowawczym w Wyszogrodzie. Wszyscy, którzy go poznali wiedzą, że od lat zmaga się z losem i walczy o normalne życie. Mimo młodego wieku, Hubert doświadczył więcej niż niejeden senior.

Moja historia to lata bólu, strachu i dopisywania kolejnych rubryk w miejscu diagnozy. Moja historia, to życie pełne przygód, jednak nie takich, jakbym chciał – mówi z goryczą Hubert Więckowski.

Od lat jeździ na wózku inwalidzkim i stara się jednocześnie normalnie żyć, cieszyć choćby z najdrobniejszych łask losu.

Naznaczony walką

– Jestem wojownikiem. Co prawda mocno poturbowanym, ale niepoddającym się mimo licznych ciosów, jakie zbieram w życiu – stwierdza czasem z przekornym uśmiechem.

Wyszogrodzianin ma dopiero 39 lat i ogromną, jak na swój wiek, historię chorób, które go gnębią. Są to: nowotwór złośliwy prawej komory bocznej mózgu, prepareza spastyczna kończyn dolnych ze wzmożonym napięciem mięśniowym, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, padaczka objawowa i nadciśnienie tętnicze. Jednak nie poddaje się i stawia opór przeciwnościom losu.

– W 1995 roku poddałem się operacji usunięcia nowotworu złośliwego mózgu. Na początku ubiegłego roku wykryto u mnie kolejne guzy, tym razem w kanale kręgowym. Znów poddałem się kolejnym operacjom. Podczas zabiegu doszło do uszkodzenia rdzenia. Po rocznej ciężkiej pracy, mimo ciągłej rehabilitacji, trudno mi dojść do sprawności sprzed operacji. Nie potrafię poruszać się nawet o kulach. Jestem skazany na wózek inwalidzki – mówi Hubert.

Nieustannie poddaje się zabiegom ostrzykiwania toksyną botulinową, która ma pomóc mu poradzić sobie z nieprawidłową pracą mięśni. Zabiegi te są bardzo drogie. Ale najważniejsze dla Huberta jest jego życie i przyszłość. To wyzwala w nim niespożytą energię, aby nie poddać się bez walki.

Ostatnie badania wykazały zmiany w odcinku szyjnym. Powodują one, że tracę czucie w dłoniach. Zagrożona jest także moja mowa. Wiem, że z tymi ograniczeniami już sobie nie poradzę. Jednak zrobię wszystko, aby się nie poddać. Mimo wielu barier i trudności skończyłem studia i działam. Przecież nie mogłem poddać się mojej niepełnosprawności. Będę walczyć do końca – mówi Hubert Więckowski.

Liczy na pomoc

Większość swego życia spędza w szpitalach lub ośrodkach rehabilitacyjnych. Mimo wielu ograniczeń, stara się pomagać również innym doświadczonym przez los.

– Jestem pomysłodawcą i koordynatorem wielu projektów angażujących w pomoc osobom niepełnosprawnym na przykład diabetykom. Jednak teraz sam potrzebuję pomocy. Bez intensywnej rehabilitacji moje życie właściwie się skończy. A ja mam ogromną chęć do życia i dużo do zrobienia. Dlatego proszę o pomoc, bo chcę nadal żyć – dodaje.

Fundacja Siepomaga uruchomiła zbiórkę charytatywną na jego konto siepomaga.pl/Hubert-wieckowski, gdzie na 3-miesięczną intensywną rehabilitację neurologiczną już jest ponad 26 procent potrzebnej kwoty. W sumie potrzeba 42 tysięcy złotych.

– Aby przeżyć i funkcjonować w miarę sprawnie, potrzebuje długotrwałej rehabilitacji i leczenia. Koszt leków, materiałów higienicznych i potrzebnych mi suplementów stale rośnie. Zawsze szukałem rozwiązań, żeby organizować to samodzielnie, nie obciążając innych. Potrzebne mi witaminy i suplementy zamawiam w jednej z firm, która teraz dała mi możliwość otrzymywania ich nieodpłatnie. Wystarczy, że zainteresowany wejdzie na stronę mojego sklepu internetowego i zakupi dla siebie witaminy lub preparaty. Zachęcam do zakupów, bo w ten sposób pomagacie mi w walce o moje życie – dodaje Hubert, zaznaczając, że link do sklepu jest na jego stronie na facebooku.

Bogumiła Nowak