Strona główna Kronika kryminalna Coraz częściej kradną karty

Coraz częściej kradną karty

140
0
PODZIEL SIĘ
fot.pixabay

Z roku na rok przybywa kradzieży kart bankomatowych. Dla wprawnych złodziei są one łatwe. Tym bardziej, że coraz więcej z nas robi zakupy bezgotówkowo. Złodzieje wykorzystują możliwość robienia zakupów zbliżeniowo. Tym bardziej, że w wielu placówkach limit na kasie podniósł się w związku z pandemią z 50 do 100 złotych bez wklepywania PIN. Okazja, aby wyczyścić konto okradzionemu, jest zatem dużo większa.

– Wystarczy moment nieuwagi, roztargnienia, a można stracić portfel czy saszetkę z pieniędzmi lub dokumentami. Szczególnie w okresie przedświątecznym, kiedy jest czas wzmożonych zakupów, tracimy czujność. Złodzieje to wykorzystują i stają się wyjątkowo zuchwali. Takich kradzieży mamy w listopadzie i grudniu więcej, niż w innych porach roku mówi asp. Paweł Rynkiewicz z biura prasowego Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie.

Wyczyścił konto

Na początku listopada mieszkanka Sochaczewa utraciła kartę płatniczą. Zanim się zorientowała, złodziej zdążył mocno uszczuplić jej zasoby finansowe. Gdy zauważyła zniknięcie karty płatniczej, zalogowała się do internetowego konta. Okazało się, że w ciągu kilku dni ktoś posłużył się jej kartą aż 36 razy. Transakcje poprzez płatność zbliżeniową, były dokonane w wielu punktach na terenie Sochaczewa. Sochaczewianka zbyt późno zauważyła stratę i zablokowanie płatności dokonane zostało po zbyt długim czasie. W związku z tym straciła sporo pieniędzy. Sprawa została zgłoszona na policję.

­– Policjanci referatu operacyjno–rozpoznawczego ustalili, że sprawcą jest 22-latek z Sochaczewa. Mężczyzna po znalezieniu karty, nie oddał jej do banku, lecz postanowił posłużyć się nią z korzyścią dla siebie. Nie martwił się, że w ciągu kilku dni znacznie uszczupli budżet sochaczewianki. Wydał ponad 1500 złotych na alkohol, papierosy i artykuły spożywcze – informuje mł. asp. Agnieszka Dzik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie.

Młody mieszkaniec Sochaczewa po zatrzymaniu usłyszał zarzut przywłaszczenia karty i 36 zarzutów kradzieży z włamaniem na konto poszkodowanej. 22-latek przyznał się do popełnionych przestępstw. Teraz grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Złodziej łapie co wpadnie

Amatorzy cudzej własności kradnący karty bankomatowe stają się coraz częściej standardem w pracy policjantów. Kradną zarówno młodzi, jak i starzy.

W tym roku do sądu trafiła sprawa złodziejskiego duetu z województwa zachodniopomorskiego – ojca i syna. 63-latek wraz ze swoim 25-letnim synem ukradł w Sochaczewie saszetkę z pieniędzmi, dokumentami i kartą płatniczą. Mężczyźni chcieli kilkukrotnie wypłacić gotówkę z bankomatu. Wpadli jednak na terenie Poznania.

Do zdarzenia doszło, gdy mieszkaniec powiatu sochaczewskiego zaparkował swój samochód na ulicy Grabskiego. 63-latek zasygnalizował mu awarię. Kierowca wrócił do auta, położył swoją saszetkę na tylnej kanapie i przystąpił do wymiany koła. W pewnym momencie zauważył, że mężczyzna, który wcześniej sygnalizował awarię, chodzi w pobliżu auta, lecz po jakimś czasie zniknął mu z oczu. Saszetki, w której miał pieniądze, dokumenty i kartę płatniczą, również nie było. Tego samego dnia na terenie Warszawy próbowano pięciokrotnie wypłacić gotówkę z bankomatu przy użyciu skradzionej karty. Policjanci ustalili, że za przestępstwo odpowiada 63-latek i jego syn.

Sprawcy usłyszeli zarzuty usiłowania kradzieży z włamaniem, której dopuścili się wspólnie i w porozumieniu. Młodszy z mężczyzn popełnił przestępstwo w warunkach recydywy. Jego ojciec natomiast odpowie dodatkowo za kradzież. Sprawcom grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Nie ma pewności, czy mężczyźni odpowiadają za uszkodzenie opony w pojeździe mieszkańca powiatu sochaczewskiego.

Metoda kradzieży „na koło” jest dość powszechna. Kierowca zajęty wymianą opony nie kontroluje, co dzieje się dookoła, a pozostawienie otwartego auta jego doskonałą okazją dla złodziei.

Przeważnie wejście w posiadanie karty bankomatowej i choć raz wykorzystanie jej przez złodzieja, zagrożone jest karą do 10 lat pozbawienia wolności.

­– Policja zaleca trzymanie kart płatniczych w innych miejscach niż portfel, co zmniejsza ryzyko utraty takiej karty. W przypadku straty trzeba też jak najszybciej zablokować do niej dostęp. Im szybciej, tym lepiej. Wtedy jest szansa, że nie straci się pieniędzy – dodaje Agnieszka Dzik.

Bogumiła Nowak