Strona główna Kampinos Stracili prawie wszystko

Stracili prawie wszystko

298
0
PODZIEL SIĘ

W nocy, w niedzielę 11 października w Kampinosie przy ul. Partyzantów spłonął jeden z domów jednorodzinnych. Młode małżeństwo – Paweł i Ewelina Michalczykowie, wraz z dwójką maleńkich córeczek, zdołali się uratować. Jednak zniszczona została większa część domu mieszkalnego, m.in. dach, strop, kotłownia, a pozostała część uległa zalaniu w trakcie gaszenia pożaru. Mieszkańcy domu zostali bez dachu nad głową.

Zostaliśmy zadysponowani tuż po godzinie 3.30 do pożaru budynku jednorodzinnego, który znajduje się w sąsiedztwie naszej jednostki. Po przybyciu na miejsce zastaliśmy budynek w znacznej części objęty pożarem. Mieszkańcy zdążyli się ewakuować. Zostali objęci opieką zespołu ratownictwa medycznego – informują strażacy z OSP w Kampinosie.

Ogień pojawił się nagle

Ogień był niezwykle gwałtowny i był to prawdziwy cud, że mieszkańcom w porę udało się uciec z płonącego domu. Nikt z nich nie ucierpiał fizycznie, choć pilna była opieka medyczna, bo uciekli niemal tak, jak stali. Nie zdążyli nawet czegokolwiek zabrać ze sobą.

– W pierwszej kolejności nasze działania polegały na podaniu dwóch prądów wody na dach oraz do kotłowni. W dalszej części usunięte zostały spalone elementy konstrukcji dachu oraz schodów. W ostatniej części akcji gaśniczej została wypompowana woda z pozostałych pomieszczeń. Działania gaśnicze skończyliśmy po 3 godzinach – dodają ratownicy OSP.

Od godziny 7.30 prowadzone były działania mające na celu zabezpieczenie budynku. Jak informują strażacy, stworzona została specjalna konstrukcja drewniana, którą pokryli folią. Jej zadaniem jest osłonięcie budynku przed deszczem. Materiał na zabezpieczenie dostarczyli ludzie dobrej woli, w tym część sąsiadów. Pełne zabezpieczenie obiektu zakończone zostało przed południem. W sumie cała akcja trwała prawie 8 godzin. Strażaków z Kampinosu wsparły jednostki ze Strzyżewa, Starych Gnatowic oraz Błonia, jak również policja.

Przyczyna pożaru będzie ustalana. Najpewniej mogła być to jakaś usterka, czy wada instalacji. Jednak sytuacja państwa Michalczyków jest tragiczna. Młoda rodzina z dwoma córeczkami jest praktycznie bez dachu nad głową. Stan domu nie pozwala na jego zamieszkanie, a zbliża się zima. Na razie przygarnęła ich dalsza rodzina.

 Pomoc pogorzelcom

Zwracamy się z gorącą prośbą o wsparcie dla tej rodziny, która na skutek pożaru straciła znaczną część dorobku swojego życia. To młode, skromne małżeństwo z dwoma małymi córeczkami – Mają i Zosią. Nie poproszą sami, ale my w ich imieniu i dla nich prosimy, okażmy pomoc i solidarność w tych trudnych dla nich chwilach. Na odbudowę domu będą potrzebowali dużej ilości materiałów budowlanych. I w tym miejscu apel do wszystkich okolicznych sklepów i firm z materiałami budowlanymi: jeśli macie chęci i możliwości pomocy, będzie ona nieoceniona. Potrzebna będzie również pomoc finansowa, ponieważ straty są naprawdę duże. Liczy się każda, przysłowiowa złotówka” – apelują strażacy z Kampinosu.

Pomocy finansowej można udzielać bezpośrednio na konto bankowe poszkodowanej rodziny: Paweł Michalczyk nr 55 8011 0008 0040 0408 7816 0001. Pomoc można również przekazać poprzez internetową akcję na stronie https://zrzutka.pl/977eae. Michalczykowie potrzebują na odbudowę około 90 tysięcy złotych. Większość z tych kosztów to materiały budowlane. Na razie, w kilka dni, udało się im zebrać około 10 procent potrzebnej kwoty.

Organizatorzy zrzutki liczą jednak, że ludzie dobrego serca nie zostawią Michalczyków bez wsparcia i uda im się przywrócić dom przed świętami Bożego Narodzenia. W tej chwili mieszkają u rodziny, więc rzeczy pierwszej potrzeby mają zapewnione. Trochę ubrań udało się uratować, ale nie mają warunków na przechowywanie wielu rzeczy, stąd nie każda forma pomocy materialnej może być im teraz przekazana – na przykład ta dotycząca sprzętów domowego użytku. W przyszłości zapewne, jak wrócą do swego domu, może jednak być bardzo przydatna.

Bogumiła Nowak

Fot.: OSP Kampinos, OSP Strzyżew