Strona główna Lokalnie Problemy z wodą w gminach

Problemy z wodą w gminach

116
0
PODZIEL SIĘ
fort. Pixabay

W gminach powiatu sochaczewskiego sukcesywnie narasta problem dostaw wody dla mieszkańców. W jednych jest może nie tak alarmujący, ale w niektórych to kwestia przetrwania. Awarie wodociągów niestety powtarzają się nagminnie i nie pomagają już skutecznie doraźne naprawy. Kwestia, którą gminy muszą rozwiązać, to całkowita modernizacja dotychczasowych sieci. Stare urządzenia wodno–kanalizacyjne bowiem ledwie zipią.

– W naszej gminie jeszcze w miarę dobrze wszystko funkcjonuje, ale trzeba już myśleć przyszłościowo. Z roku na rok bardzo szybko przybywa nam mieszkańców. To średnio więcej około 350-400 osób na rok. Przez prawie 30 lat liczba mieszkańców naszej gminy się podwoiła. Już teraz myślimy i planujemy inwestycje, które mają za cel modernizację i rozbudowę Stacji Uzdatniania Wody. Trzeba powoli przygotowywać się i planować, by wody nikomu w gminie nie zabrakło – zadeklarował podczas jednej z wiosennych sesji Mirosław Orliński, wójt gminy Sochaczew, kiedy podsumowywano ubiegły rok.

Jedni już mają

Najlepiej z kwestią zabezpieczenia w wodę radzą sobie gminy Brochów i Nowa Sucha. Pierwsza z nich w całości przebudowała kilka lat temu SUW w Konarach. To zupełnie nowoczesny, sterowany elektronicznie obiekt. Ale i on też nie jest bezawaryjny. Czasem i tu zdarzają się drobne usterki. Nie trwają jednak one zbyt długo. A gmina póki co jest samowystarczalna, jeśli chodzi o wodę.

Wody mieszkańcom gminy Brochów na razie nie zabraknie, gdyż SUW ma jeszcze sporo wolnych mocy. Kłopotem jednak są w części gminy stare instalacje wodno–kanalizacyjne na niektórych odcinkach. I te w najbliższym czasie trzeba będzie sukcesywnie wymienić.

Jednak, jak zapewnia Piotr Szymański, o sprawach wodnych Gminny Zakład Gospodarki Komunalnej myśli i skrupulatnie dokonuje przeglądu sieci. Takie przeglądy w tym roku były organizowane podczas lata, miejscowość po miejscowości.

Podobna sytuacja jest w gminie Nowa Sucha. Tam inwestycje wodno–kanalizacyjne również są sukcesywnie realizowane. O ile w samej miejscowości Nowa Sucha i jej okolicy sytuacja jest w miarę opanowana, to Stacja Uzdatniania Wody w Orłowie miewa czasem problemy.

Ten SUW zaopatruje mieszkańców około 15 okolicznych wsi, m.in. Marysinek, Rokotów, Leonów, Kornelin, Kozłów Biskupi, Kościelną Górę, Kurdwanów, Nowy i Stary Białynin.

Pod koniec września sochaczewska stacja sanepidu znalazła w próbce wody z SUW w Orłowie bakterie z grupy coli. Na szczęście bez najbardziej zjadliwej escherichia coli. To pozwala warunkowo korzystać mieszkańcom z sieci wodociągowej dostarczanej przez SUW. Woda nadaje się do spożycia, ale trzeba ją przez minimum dwie minuty gotować. Absolutnie nie można używać wody surowej do celów spożywczych. Sanepid również zaleca mycie zębów, owoców i warzyw przegotowaną wodą. Bez problemów można za to się kąpać i na przykład podlewać ogródek. Sieć jest naprawiana i dezynfekowana chlorem.

– Awarie trafiają się nam i w planach mamy kompleksową modernizację sieci wodociągowej, a także rozbudowę jej tam, gdzie pojawiają się nowi mieszkańcy. Obecna sytuacja jednak zwalnia tempo naszych inwestycji i wymusza oszczędności. Wpływy z podatków są mniejsze, a to rzutuje na plany inwestycyjne – wspomniał niedawno Maciej Mońka, wójt gminy Nowa Sucha.

Awaria goni awarię

Z kolei gmina Młodzieszyn boryka się stale z awariami w sieci wodociągowej. Średnio, co kilka – kilkanaście dni są w różnych częściach gminnych problemy z wodą. Sieć wodociągowa jest tam mocno wyeksploatowana i wymaga kompleksowej modernizacji. Na to jednak gmina musi zebrać środki i zdobyć dotacje. Na razie wszelkie naprawy w gminie wykonuje się solidnie, wymieniając co się da na nowe elementy. Władze gminne starają się wykonać jak najwięcej tych remontów i przeróbek.

W ostatnim tygodniu doszło jednak do dwóch poważnych awarii sieci wodociągowej w miejscowości Leontynów i Stare Budy, gdzie były kilkugodzinne przerwy w dostawie wody. Awaria była też w Juliopolu, Nowych Mistrzewicach, Mistrzewicach, Helence i Bibiampolu. Na szczęście nie trwała długo i szybko włączono wodę.

– Przywykliśmy już do tego, że czasem coś siądzie i są awarie na sieci. Zawsze staram się zapobiegliwie mieć zapas wody w baniaku. I tak jest lepiej niż było wcześniej. Kiedyś awarie były częstsze, a naprawy trwały po kilka dni. Teraz to są godziny. Jest szansa, że uda nam się jako gminie zdobyć dotację na modernizacje sieci i poprawi się. Bardzo na to liczymy – mówi jedna z mieszkanek Młodzieszyna.

Z problemami z wodą boryka się także gmina Iłów. Tam nie tylko potrzebna jest modernizacja SUW w Lubatce, ale też rozbudowa całej sieci wodociągowej. Po tym, jak sołectwom nadwiślańskim skończyła się możliwość korzystania z SUW w sąsiedniej gminie stacja w Lubatce ma problemy z zapewnieniem dostatecznego ciśnienia w sieci.

Sprawa budowy nowej stacji w Lubawce ciągle wypływa na sesjach Rady Gminy Iłów. Padają też różne propozycje rozwiązania tego problemu. Trwają starania o środki na tę kosztowną inwestycję.

– Woda jest najważniejszym problemem dla gminy i jej mieszkańców. Inne inwestycje można rozłożyć w czasie. Natomiast bez wody nie ma życia – stwierdza Sławomir Tomaszewski, przewodniczący Rady Gminy Iłów.

Sprawa ma być jednym z priorytetów inwestycyjnych w przyszłym roku. Takie są zamierzenia i plany. Tym bardziej, że kolejne lata prognozowane są jako suche i poziom wód gruntowych w gminie mocno spadł i wiele studni wyschło. Mieszkańcy liczą, że w kolejnych latach sytuacja z wodą w gminie w końcu się poprawi.

Bogumiła Nowak