Strona główna Sochaczew miasto Pomost popłynął Bzurą

Pomost popłynął Bzurą

506
0
PODZIEL SIĘ
fot. AM , Jerzy Szostak

Do niecodziennej akcji ratunkowej doszło w ubiegłym tygodniu na Bzurze. W wyniku gwałtownego podniesienia się poziomu rzeki, jej nurt porwał pomost dla kajaków usytuowane na sochaczewskiej przystani.

fot. AM , Jerzy Szostak
fot. AM , Jerzy Szostak

Jak wynika z naszych informacji do zerwania pomostu doszło w późnych godzinach wieczornych w czwartek, 15 października. To właśnie wtedy do Sochaczewa dotarła fala kulminacyjna, jaka powstała na Bzurze po ostatnich opadach. Poziom wody wzrósł tak raptownie, że znajdujący się przy przystani pomost dla kajaków, stanowiący również molo został porwany. Nie zapobiegły temu nawet betonowe, ważące po kilkaset kilogramów kotwy leżące na dnie rzeki.

W ciągu nocy obiekt przepłynął kilkaset metrów i w godzinach porannych następnego dnia znalazł się tuż przed mostem na Bzurze.

fot. AM , Jerzy Szostak
fot. AM , Jerzy Szostak
fot. AM , Jerzy Szostak

O całej sytuacji została powiadomiona straż. Strażacy ściągnęli na miejsce łódź ratunkową a następnie za pomocą lin zabezpieczyli pomost na miejscu. Pierwsze próby jego odholowania na miejsce w całości się nie powiodły, mimo że w akcji uczestniczył ciężki sprzęt budowlany. W końcu po podzieleniu mola na mniejsze segmenty udało się go bezpiecznie odholować do brzegu.

fot. AM , Jerzy Szostak

Jak wynika z naszych informacji prawdopodobną przyczyną porwania mola, oprócz podniesienia się poziomu rzeki był także tzw. błąd ludzki. Otóż wraz z wzrostem poziomu rzeki należało poluzować łańcuchy łączące pomost z kotwami. Tego jednak nie zrobiono. To z kolei spowodowało, że pomost zamiast unosić się na wodzie powoli zanurzał się, stwarzając tym samym przeszkodę dla napierającego nurtu. A ten był tak silny, że porwał  konstrukcję wraz z kotwami. Należy dodać, że gdyby nie one to unoszony przez wodę molo w nocy roztrzaskałoby się o filary mostu.

fot. AM , Jerzy Szostak

Aby do takich sytuacji nie dochodziło, w poprzednich latach przed nastaniem jesiennych deszczy pomost był rozbierany zaraz po zakończeniu sezonu kajakowego. A następnie składowany na terenie MOSiR przy ulicy Olimpijskiej.

Przy okazji dodajmy, że pomost został wybudowany w 2016 roku w ramach Sochaczewskiego Budżetu Obywatelskiego. Wraz z nim powstała wtedy także miejska plaża a koszt inwestycji wyniósł 210 tys. zł.

Jerzy Szostak