Strona główna Wyszogród Wojenny film w Wyszogrodzie

Wojenny film w Wyszogrodzie

1051
0
PODZIEL SIĘ

Wyszogród wiele razy był scenerią filmowych opowieści. Tym razem zabudowa centrum miasta, a zwłaszcza część kamienic pamiętających okres przedwojenny, stanie się tłem do filmu z okresu II Wojny Światowej. Klimat miasta też doskonale oddaje czasy eksterminacji Żydów w czasach okupacji.

– Dla nas, jako mieszkańców Wyszogrodu, to z jednej strony ogromne wydarzenie, ale też utrudnienie i dezorganizacja życia codziennego. Jest wiele ograniczeń w ciągu dnia w poruszaniu się, gdyż nagrania ulokowane zostały na ulicy Rębowskiej. Nie będzie można tam swobodnie wjechać – mówiła w przeddzień realizacji zdjęć jedna z mieszkanek Wyszogrodu, martwiąc się, gdzie ustawi swój samochód.

Okiem kamery

Zdjęcia były realizowane w czwartek, 17 września od godziny 7.00 do godzin popołudniowych. Ekipa Studio Filmowe Akson, producent filmu „Kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat”, realizowała projekt zamówiony przez Telewizję Polską, czyli miniserial o II Wojnie Światowej.

Nagrywano sceny na strychu budynku komunalnego przy ulicy Rębowskiej 57 oraz przed   budynkiem i wewnątrz domu przy Rębowskiej 35. Wygląd   tych domów odpowiadał wyobrażeniom twórców filmu, choć otoczenie potrzebowało niewielkiej kosmetyki, aby pasowało do realiów okupacyjnych małego miasteczka. Przed fasadą prywatnej posesji przy ul. Rębowskiej 35 na potrzeby realizacji było konieczne przysypanie warstwą ziemi kilku metrów nowego chodnika, tak, by otoczenie bardziej odpowiadało ówczesnym czasom. Przygotowania do realizacji, takie jak postarzanie murów przez scenografów, zawieszanie odpowiednich szyldów i tym podobnych dodatków, przygotowywane było przez trzy dni. Efekty zaskoczyły mieszkańców, którzy z trudem rozpoznawali swe miasto. Choć nie wszystkich w równym stopniu.

– Rzeczywiście ulica Rębowska, z tymi budynkami, nadaje się tylko do nagrywania filmów i pokazywania, że w tym mieście od lat nic się tu nie zmieniło. I niewiele się dzieje – ocenia sceptycznie jedna z wyszogrodzianek.

W Wyszogrodzie w ciągu jednego dnia zrealizowano odcinek filmu „Kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat”, zatytułowany „Schron”. Jego treścią jest pomoc udzielana przez Polaków eksterminowanej ludności żydowskiej w anonimowym, małym miasteczku na ziemiach polskich.

Siła walki o godność

Filmowy dramat dotyka po części tragizmu holokaustu. Tytuł tryptyku filmowego nawiązuje do Talmudu Babilońskiego i judaistycznych sformułowań, które zawierają się w słowach: „jeśli człowiek niszczy jedno życie, to jest tak, jak gdyby zniszczył cały świat. A jeśli człowiek ratuje jedno życie, to jest tak, jak gdyby uratował cały świat”. Do tych sformułowań zapisanych w Talmudzie, w Sanhedrynie 37, odnoszą się zapisy Encyklopedii Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata i medale przyznawane przez Yad Vashem, Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu Sprawiedliwym tym, którzy walczyli w czasie II Wojny Światowej o życie prześladowanych. O tym też ma mówić ten film, czyli o anonimowych bohaterach i sile walki, oraz wierze w sprawiedliwość.

To nie pierwszy film wojenny realizowany przez Studio Filmowe Akson, wytwórnię działającą od blisko 30 lat. Zrealizowano w niej takie filmy jak „Miasto 44”, „Katyń”, „Bodo”, „Zemstę”,   Solid Gold”, czy „Jak pies z kotem”.

Czy nowa produkcja trafi w gusta widzów? Okaże się za kilka miesięcy. Z pewnością jednak wyszogrodzianie będą oglądać ją z uwagą, aby przyjrzeć się, jak wypadła na ekranie ulica Rębowska. Może być tak, że zupełnie nie poznają swego miasta, gdyż realizacja w filmie połączy zupełnie nieprzewidywalnie obrazy ze sobą. Najwięcej chyba jednak będą ciekawi efektu mieszkańcy domów przy Rębowskiej 35 i 57.

– No i w sumie taki film w naszym mieście to ewenement. Ciekawe, czy właściciele posesji dostali jakąś kasę za to, że trochę namieszano im w życiu tą filmową realizacją? – zastanawiał się jeden z mieszkańców Wyszogrodu.

Bogumiła Nowak

Fot. UGiM Wyszogród