Strona główna Sochaczew Osy i szerszenie w natarciu

Osy i szerszenie w natarciu

147
0
PODZIEL SIĘ

Co roku w okresie letnim strażacy z Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Sochaczewie otrzymują liczne zgłoszenia dotyczące usuwania gniazd owadów – os, pszczół i szerszeni. Chociaż nie jest to ich obowiązkiem, to zdejmują gniazda owadów.

– W miesiącach od czerwca do września tych zgłoszeń jest bardzo dużo. Miesięcznie jest ich kilkadziesiąt, w tygodniu zdarza się to 3-4 razy. Generalnie w ciągu całego lata usuwamy średnio około 100 gniazd niebezpiecznych owadów. – mówi kpt. Rafał Krupa, Rzecznik Prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Sochaczewie.

Gniazda liczą przeważnie od kilkudziesięciu do kilkuset sztuk owadów. Najczęściej ulokowane są na poddaszach, strychach i przy dachach. Strażacy apelują, aby na własną rękę nie usuwać niebezpiecznych owadów. Strażacy wyruszający na akcje usuwania gniazda są ubrani w specjalnie stroje podobne do uniformów pszczelarskich. W zależności od sytuacji usuwane jest całe gniazdo, i jeśli to możliwe owady są wypuszczane na wolność w bezpiecznym miejscu. Gdy jest to konieczne używane są środki owadobójcze.

Należy jednak zauważyć, że nie są zdejmowane gniazda os, pszczół czy szerszeni w gospodarstwach rolnych. W tym przypadku likwidować muszą je sami gospodarze.

Z założenia usuwanie gniazd owadów, to obowiązek właściciela nieruchomości a nie Straży Pożarnej. Tak naprawdę właściciel w takiej sytuacji powinien zlecić to zewnętrznej firmie dezynsekcyjnej. Jednak w związku z tym, że w takich sytuacjach często występuje duże, dynamicznie zmieniające się zagrożenia musimy interweniować. Szczególnie jeśli gniazdo stanowi zagrożenie dla dzieci np. znajduję się w budynku szkoły, budynku użyteczności publicznej albo na osiedlu gdzie jest plac zabaw. Wtedy akcja usuwania gniazda jest konieczna. dodaje kpt. Rafał Krupa.

Aleksander Szostak

Fot. Janusz Szostak