Strona główna Mazowsze Nie chcą podziału Mazowsza

Nie chcą podziału Mazowsza

571
0
PODZIEL SIĘ

Choć jeszcze nie wszystkie gminy przyjęły oficjalne stanowisko odnośnie integralności województwa mazowieckiego, to jednak w rozmowach mieszkańcy z powiatu sochaczewskiego są przeciwni podziałowi. Wskazują, że zmiany administracyjne pociągną za sobą niepotrzebny chaos w wielu urzędach. Ponadto wielu z mieszkańców nie ma ochoty uczestniczyć w kolejnych wyborach samorządowych.

  Po prostu nie będzie wiadomo, gdzie i jakie sprawy załatwiać. W obecnej sytuacji pandemii to skazywanie ludzi na niepotrzebne wędrówki po urzędach. Wiele spraw wskutek bałaganu administracyjnego może się przeciągać. A poza tym nie ma najlepszego połączenia z Radomiem, który jest typowany na stolicę Mazowsza. Z Warszawą jest bardzo dobre połączenie, gdyż są nie tylko pociągi, ale też wiele autobusów przejeżdżających przez teren powiatu na Warszawę ­– mówi pan Stanisław, mieszkaniec gminy Sochaczew.

Nie te aspiracje

 Mieszkańcy wskazują, że poza trudnościami administracyjnymi, podział Mazowsza to dla nich degradacja regionu. Zdaniem wielu, to z pewnością awans dla Radomia, ale nie dla województwa mazowieckiego, którego stolicą zawsze była Warszawa i to w minionych wiekach.

­– Siedemnaście województw nie będzie korzystne dla naszego regionu, gdyż wydzielona z janosikowego kasa z okręgu warszawskiego nie trafi w całości na Mazowsze, a rozparcelowana będzie na 16 województw. Zyskają finansowo inne regiony, a straci Mazowsze, które dostanie 1/16 z janosikowego zamiast całości – twierdzi Wacław, przedsiębiorca z powiatu sochaczewskiego.

Pomysł, zdaniem części samorządowców, ma charakter polityczny. Jak zaznaczają, nikt nie pyta mieszkańców, czy chcą tego podziału, czy nie. Reszta województw na pewno chce, ale   przeszło połowa Mazowszan jest sceptyczna. Sam marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik uważa, że powodem jest chęć usunięcia go ze stanowiska i osłabienie regionu.

Pierwsze pogłoski o podziale województwa pojawiły się już w lipcu, tuż po wyborach prezydenckich. Wtedy politycy PiS mówili o podziale, w którym województwo warszawskie miałoby w swoim obszarze Warszawę i osiem przylegających do niego powiatów, tzw. ścisły obwarzanek. Według planów wybory miałyby się odbyć na przełomie października i listopada. Planowaną stolicą województwa mazowieckiego miałby być Radom, a marszałkiem Marek Suski, w przypadku wygranej PiS. Nowy podział miałby obowiązywać od stycznia 2021 roku. Adam Bielan – europoseł PiS, uważa, że podział ten byłby korzystny, bo sprawiłby, że wyrównane zostałyby regionalne różnice gospodarcze i rozwojowe w Polsce. Jednak Sejmik Województwa Mazowieckiego sprzeciwia się tym pomysłom.

Dyskusyjny podział

 Opozycja jest zgodna, że taki podział przyczyni się do całkowitej dezorganizacji, utraty środków unijnych i możliwości rozwoju regionu. Dodatkowo pojawiają się głosy, że PiS jedynie usiłuje zdobyć większą władzę na Mazowszu.

­– Mnie nie interesuje polityka. Chcę spokojnie prowadzić biznes, a nie być stale zaskakiwany nowymi pomysłami i przepisami. Zmiany administracyjne spowodują bałagan w mojej firmie, bo nie będę wiedział, gdzie i jak załatwiać sprawy urzędowe. Chyba nie o to chodzi. Poza tym są obawy o środki unijne w przyszłym roku. Obawiam się, że zmiany spowodują, że mogę mieć z tym problem – dodaje pan Marek, drobny przedsiębiorca spod Sochaczewa.

W gminach sprawy podziału budzą emocje. Na razie jasne stanowisko w tej sprawie zajęły gminy tylko gminy Teresin i Nowa Sucha Rada. Pierwsza z nich na ostatniej sesji podała do publicznej wiadomości, że jest przeciwna planowanym podziałom na dwa odrębne regiony.

­„Nasza gmina jest częścią Mazowieckiej Wspólnoty Regionalnej, którą współtworzymy od 1999 roku. To dzięki wysiłkom mieszkańców naszych małych ojczyzn województwo mazowieckie jest w czołówce najsilniejszych gospodarczo regionów europejskich i liderem polskich województw. Uważamy, że Mazowsze oraz mieszkańcy zasługują na szansę rozwoju. Nie godzimy się na arbitralne rozstrzyganie o naszym losie za naszymi plecami oraz plecami mieszkańców” – poinformowali radni w swoim stanowisku na sesji pod koniec sierpnia.

Rozdzielenie na dwie odrębne części doprowadzi ich zdaniem do poważnych problemów w funkcjonowaniu regionu. Konsekwencją będzie, że tzw. Mazowsze Regionalne wprawdzie otrzyma swoją część janosikowego, ale mocno okrojoną. Zdaniem radnych znacząco spadną m.in. dochody z CIT. Ponadto będzie też trzeba pokrywać koszty dodatkowej administracji samorządowej o charakterze wojewódzkim, co odbije się na usługach publicznych. Rada Gminy Teresin chce, aby propozycja podziału poddana była szerokim konsultacjom społecznym.

Podobnie stanowisko podjęła Rada Gminy Nowa Sucha, której radni oponują przeciwko podziałowi Mazowsza na dwie odrębne jednostki. Twierdzą, że to utrudni funkcjonowanie z uwagi na zmniejszone finanse i trudności komunikacyjne z Radomiem. Stanowisko też zajęli radni z Iłowa. Tu jednak w przeciwieństwie do Teresina i Nowej Suchej nie było jednomyślności. Opozycja, mająca 9 głosów, była za integralnością Mazowsza. Natomiast reszta radnych wstrzymała się od głosu.

W pozostałych gminach powiatu sochaczewskiego decyzje na temat integralności Mazowsza mają zostać podjęte w najbliższym czasie. Na razie sprawa opinii jest w toku.

Bogumiła Nowak