Strona główna Sochaczew miasto Będą burzyć Sochaczew

Będą burzyć Sochaczew

8448
0
PODZIEL SIĘ

Spółka Centralny Port Komunikacyjny opublikowała raport z konsultacji społecznych projektu dokumentu „Strategiczne Studium Lokalizacyjne Inwestycji Centralnego Portu Komunikacyjnego”. Nie ma w nim jednak dobrych wieści dla mieszkańców Sochaczewa. Ich postulaty dotyczące zmiany przebiegu linii kolejowej, która została wytyczona przez środek miasta, zostały odrzucone.

Jak wynika z opublikowanego raportu, w konsultacjach społecznych dotyczących przebiegu połączeń komunikacyjnych z CPK wzięło udział ponad 146 tysięcy osób. I jak podkreślono, wieńczy on proces konsultacji społecznych projektu dokumentu dotyczącego przebiegu zarówno nowych linii kolejowych, jak i połączeń drogowych z CPK.

Tylko o ptaszkach

W raporcie przedstawiono szczegółowe odpowiedzi do uwag zgłoszonych do korytarzy komunikacyjnych kolejowych oraz odniesiono się do: „ogólnych zagadnień, sygnalizowanych w kontekście przebiegów, ze wskazaniem, że wnioski płynące z tych uwag, które nie mogły zostać zagospodarowane na poziomie ogólnym, strategicznym, zostaną wykorzystane na dalszych etapach prac”. Zaznaczono jednocześnie, że: „kolejnym etapem prac nad projektem SSL będzie strategiczna ocena oddziaływania na środowisko. Ocenie tej zostanie poddany projekt dokumentu sporządzony z uwzględnieniem wyników konsultacji omówionych w niniejszym raporcie. W ramach strategicznej oceny oddziaływania na środowisko odbędzie się kolejny etap konsultacji społecznych, podczas których możliwe będzie wyrażenie opinii, zgłoszenie uwag lub wniosków”.

Tłumacząc to na język polski, chodzi o to, że zastrzeżenie i protesty, które zostały odrzucone i wymienione w raporcie, nie będą brane już pod uwagę. A kolejne konsultacje będą dotyczyły jedynie tego, czy nowe trasy komunikacyjne będą miały wpływ na środowisko naturalne. I tu pojawia się problem, ponieważ autorzy raportu przeczą sami sobie. Otóż twierdzą, że wytyczenie korytarzy poprzedzone zostało szczegółową analizą map topograficznych, zdjęć satelitarnych, dokumentów planistycznych, oraz innych źródeł pozwalających określić charakterystykę przestrzenno-funkcjonalną zagospodarowania terenu. Jest to dość odważne stwierdzenie, chociażby w przypadku przebiegu linii kolei dużych prędkości przez Sochaczew i powiat sochaczewski.

Protest odrzucony

Otóż wniosek mieszkańców Sochaczewa o korektę przebiegu linii kolejowej, aby nie biegła ona przez środek miasta – co wiązałoby się z koniecznością wyburzenia jednej czwartej miasta – został odrzucony. Wniosek, jak stwierdzono w raporcie: „(…) o poszerzenie korytarza na zachód Sochaczew – Wyszogród (m.in. przez gminy Nowa Sucha i Rybno) (…) nie został przyjęty jako podstawa do korekty granic korytarza inwestycji kolejowych. Uzasadnienie: Uwzględnienie wnioskowanej modyfikacji trasowania wymagałoby wydłużenia przebiegu linii kolejowej oraz obniżenia parametru eksploatacyjnego prędkości maksymalnej ze względu na konieczność stosowania łuków o mniejszych promieniach uwarunkowaną układem planowanych linii. Ponadto na postulowanym obszarze występują obszary chronione (np. obszar Natura 2000 Kampinoska Dolina Wisły), które utrudniają uzyskanie wymaganych – w oparciu o przyjęte założenia – promieni łuków, a co za tym idzie – prędkości. Powyższe zmiany zagrażałyby zatem osiągnięciu jednego z celów realizacji inwestycji, jakim jest zapewnienie czasu jazdy konkurencyjnego wobec transportu drogowego dla miejscowości i regionów położonych dalej na trasie ciągu, np. w relacjach Warszawa – CPK – Płock – Gdańsk”.

Dodajmy, że z kolei wniosek dotyczący przebiegu drogi szybkiego ruchu: „wzdłuż Wisły między Wyszogrodem a Nowym Dworem Mazowieckim (…) został przyjęty jako podstawa do korekty granic korytarza inwestycji drogowych”. Stało się tak, jak czytamy w raporcie, aby w jak najmniejszym stopniu ingerować w istniejące skupiska zabudowań i minimalizować rozdzielenie struktur osadniczych poszczególnych obszarów zabudowy. Jest to pierwsza niespójność autorów raportu. Polegającą na tym, że w rejonie Wyszogrodu można przesunąć drogę, aby „w jak najmniejszym stopniu ingerować w istniejące skupiska zabudowań”. Z kolei nie można tego zrobić w Sochaczewie, gdzie pod budowę torów trzeba będzie wyburzyć znaczną część miasta.

Ale to nie koniec sprzeczności. Według spółki CPK tory trzeba przeprowadzić przez środek Sochaczewa, ponieważ wprowadzenie modyfikacji: „trasowania wymagałoby wydłużenia przebiegu linii kolejowej oraz obniżenia parametru eksploatacyjnego prędkości maksymalnej ze względu na konieczność stosowania łuków o mniejszych promieniach uwarunkowaną układem planowanych linii. Jest to kolejna nieprawda, ponieważ poszerzenie korytarza o gminy Rybno i Nowa Sucha pozwoliłoby wybudować linię kolejową o wymaganych parametrach i bez łuków. Co istotnie, trasa omijałaby Sochaczew, w którym pociągi dużych prędkości i tak by się nie zatrzymywały.

Optymalny wariant

Ale ten wariant przebiegu linii nr 5, nie jest brany w Strategii pod uwagę. A może się on okazać kluczowy. Otóż, jak piszą autorzy raportu, kolej musi przebiegać przez środek Sochaczewa, ponieważ według nich na terenie gminy Rybno i Nowa Sucha: „występują obszary chronione (np. obszar Natura 2000 Kampinoska Dolina Wisły), które utrudniają uzyskanie wymaganych – w oparciu o przyjęte założenia – promieni łuków, a co za tym idzie – prędkości”. Skąd oni to wzięli i kto podobne brednie im zatwierdził, tego nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że na terenie tych gmin nie ma obszarów chronionych Natura 2000 Kampinoska Dolina Wisły. Te istnieją na terenie gmin: Brochów, Młodzieszyn oraz Iłów. A więc tam, gdzie planowana jest budowa linii kolejowej. Jakby tego było mało, linia ma przebiegać przez środek obszarów chronionych. W tym przez chronione obszary lęgowe, jakim jest Wisła w rejonie Wyszogrodu.

Jedynym terenem, na którym nie ma obszarów Natury 2000 w naszym rejonie, to obszar w linii prostej od CPK – poprzez gminy: Nowa Sucha, Rybno Iłów, wzdłuż północnej granicy otuliny Gostynińsko – Włocławskiego Parku Krajobrazowego – do Płocka, gdzie dopiero od Mostu Legionów J. Piłsudskiego Wisła nie jest objęta obszarem Natura 2000. Dodamy, że w tym wariancie nie byłoby żadnych łuków, które – jak twierdzą autorzy raportu – obniżyłyby parametry eksploatacyjne prędkości maksymalnej. Natomiast w przypadku przebiegu linii kolejowej w lansowanych wariantach, takie łuki i tak występują, a na dodatek dochodzi do naruszenia i zniszczenia obszarów chronionych. Istotne jest również to, że w tym wariancie CPK – Iłów – Płock nie trzeba wyburzać miast i wiosek, aby poprowadzić tory.

Poszli po bandzie

Przypomnijmy, że według forsowanych przez CPK wariantów, na terenie Sochaczewa tory byłyby poprowadzone przez osiedle domów jednorodzinnych w Gawłowie, aby następnie przeciąć Bzurę i Utratę na wysokości Kistek i przez osiedle przy ulicy Kwiatów Polskich dotrzeć do skrzyżowania Trojanowskiej z Łąkową. Od tego miejsca byłaby poprowadzona w kierunku Wójtówki i Wsi Sochaczew, a następnie w kierunku CPK.

Z kolei w innym wariancie planiści poszli na całość. Aby wybudować tory, trzeba by nie tylko wyburzyć część Helenki i Żukowa. Zrównane z ziemią musiałyby zostać budynki pomiędzy przejazdem w Kistkach a ulicą Niepodległości, i to po obu stronach ulicy Chopina.

Jakby tego było mało, spychacze musiałyby wejść także na osiedla w obszarze wyznaczonym ulicami Asnyka, Bolesława Chrobrego i Podgórną. Podobny los przewidziano dla części Wypaleniska, Orłów Cesin, Kożuszek Parceli oraz Zosina. Planiści pojechali tak po bandzie, że na trasie tej linii 5 znalazła się również fabryka Mars, która także musiałaby zostać zburzona.

Jerzy Szostak

Fot.: CPK

Powyższy artykuł jest krytyką prasową w rozumieniu Prawa Prasowego i subiektywną oceną dokonaną przez autora.