Strona główna Kronika kryminalna Złodziejska szajka rozbita

Złodziejska szajka rozbita

348
0
PODZIEL SIĘ

Do 10 lat więzienia grozi dwóm braciom podejrzanym o włamania i kradzieże, do których doszło w ciągu ostatnich trzech tygodni w Sochaczewie. Złodzieje trafili do aresztu, ale policjanci podejrzewają, że włamań było znacznie więcej.

Kolejny sukces w walce ze złodziejskimi szajkami mogą zapisać na swoim koncie policjanci z Referatu Patrolowo-Interwencyjnego KPP w Sochaczewie. W ubiegłym tygodniu u jednego za pasażerów zaparkowanego na ulicy Piaszczystej w Sochaczewie audi znaleźli narkotyki. Dlatego funkcjonariusze postanowili dokładnie przeszukać samochód.

Instynkt policjanta

Podjęte przez nich działania okazały się strzałem w dziesiątkę.

Oprócz środków odurzających, w aucie były worki wypełnione przedmiotami mogącymi pochodzić z kradzieży i włamań. Osoby, które siedziały w aucie, zostały zatrzymane i trafiły do policyjnego aresztu oraz policyjnej izby dziecka – poinformowała nas Agnieszka Dzik, rzecznik prasowy KPP w Sochaczewie. Jak dodała, z ustaleń policjantów wynika, że znaleziony w samochodzie sprzęt pochodzi z co najmniej dwóch włamań i kradzieży, do których doszło w ciągu ostatnich trzech tygodni w Sochaczewie.

Pierwsze miało miejsce na ul. Spartańskiej. Sprawcy dostali się do hali, skąd ukradli m.in. komputer, pieniądze, dokumenty i kluczyki od pojazdów. Wstępnie oszacowano, że szkody wyniosły ponad 47 tys. złotych.

Do kolejnego przestępstwa doszło ostatniego dnia lipca na ul. Spółdzielczej. Ze zgłoszenia wynikało, że sprawcy ukradli motocykl honda, radio i inne przedmioty o wartości kilku tysięcy złotych.

Natychmiastowa kara

Z kolei trzeciego włamania złodzieje dokonali na ulicy Okrężnej. Ich łupem padł między innymi sprzęt elektroniczny, monety kolekcjonerskie, gotówka i biżuteria. W tym przypadku szkody wyniosły kilkadziesiąt tysięcy złotych. Cała czwórka osób, które przebywały w audi, trafiła na sochaczewska komendę.

Dwaj nieletni po przesłuchaniu zostali zwolnieni, natomiast dwaj bracia (29 i 33 lata) zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej w Sochaczewie, gdzie usłyszeli zarzuty włamań i kradzieży, których dopuścili się wspólnie i w porozumieniu. Starszy z nich odpowie za przestępstwa w recydywie i dodatkowo za posiadanie środków odurzających. Po zapoznaniu się z zebranym materiałem dowodowym, sąd zdecydował o zastosowaniu wobec nich środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności – powiedziała nam Agnieszka Dzik. Podkreślając jednocześnie, że część znalezionych w samochodzie przedmiotów została rozpoznana przez właścicieli. A obecnie policja poszukuje kolejnych poszkodowanych. Funkcjonariusze nie wykluczają, że szajka może mieć na sumieniu i inne włamania.

Uchwytni i nieuchwytni

To kolejny sukces sochaczewskich policjantów w walce ze złodziejami na terenie naszego powiatu. Tylko w ubiegłym miesiącu udało im się rozbić kilka takich grup. Między innymi zatrzymano szajkę złodziei, która na terenie powiatu dokonywała kradzieży miedzianych kabli i elementów z transformatorów. Pozyskiwany z nich metal był następnie sprzedawany w skupach złomu. W sumie złodzieje sprzedali go na łączną kwotę ponad 25 tys. zł. Teraz jednak grozi im do 5 lat pozbawienia wolności.

Natomiast kara 10 lat więzienia czeka dwóch 52-letnich mieszkańców Sochaczewa podejrzanych o włamanie i kradzież, jakiej dopuścili się w jednym z mieszkań w bloku przy ulicy Korczaka. Złodzieje wynieśli z niego m.in. sprzęt RTV i telefon komórkowy.

Podobna kara może również spotkać innych amatorów cudzego mienia – dwóch mieszkańców powiatu sochaczewskiego w wieku 23 i 25 lat. Ci z kolei podejrzani są o kradzież agregatu do klimatyzacji z jednej z posesji i roweru w Szczytnie. Jednak policja nie zawsze odnosi sukces.

Funkcjonariusze nadal poszukują złodziei, którzy od kilku miesięcy dokonują włamań na terenie Wypaleniska, Kożuszek Parceli oraz Feliksowa. W sumie – jak wynika z naszych informacji – nieuchwytna do tej pory szajka ma już na swoim koncie kilkanaście włamań, w wyniku których właściciele posesji stracili przedmioty warte kilkadziesiąt tysięcy złotych. Złodzieje ukradli między innymi piece centralnego ogrzewania, elektronarzędzia, agregaty prądotwórcze. Z posesji wynosili także cement czy tzw. mauzery – duże pojemniki na wodę. Z naszych informacji wynika, że na swoje złodziejskie wyprawy wyruszali złotym oplem kombi, a przy większych robotach korzystali z busa wyposażonego w windę załadunkową.

Jerzy Szostak

Fot.: KPP Sochaczew