Strona główna Kultura Wieczór w rytmie tanga

Wieczór w rytmie tanga

136
0
PODZIEL SIĘ

Ostatni lipcowy koncert w Łoskot Cafe z cyklu Mała Scena w Łoskocie był zaskakujący i inny niż zwykle. Zaproszeni goście – Honey Duo, czyli Adam i Malwina Misiakowie zaproponowali własne aranżacje znanych utworów Astora Piazzoli i hiszpańskiej muzyki tradycyjnej. Wieczór był udany.

Mała Scena w Łoskocie, czyli wiosenno-letni projekt, podczas którego odbywają się muzyczne imprezy w kawiarnianym ogródku, ma już grono stałych fanów w różnym wieku. Tradycyjnie pojawia się sporo młodzieży, ale też rodziny z dziećmi.

I choć tym razem nie była to muzyka czysto rozrywkowa, to jednak liczne grono wysłuchało utworów do końca. Duet Adam i Malwina Misiakowie zagrał muzykę z pełnym zaangażowaniem i przedstawił doskonale dobrane na ten wieczór utwory Astora Piazzoli, świetnie pasujące do kawiarnianego klimatu.

Astor Piazzola, z pochodzenia Włoch, uznany jest za twórcę nowego stylu muzycznego w klasycznym tangu, zwanego tango nuevo. Artysta wychowywał się w Nowym Jorku, od końca lat trzydziestych minionego wieku mieszkał i tworzył w Argentynie. Oryginalny styl stworzony przez Piazzollę nie jest tangiem przeznaczonym do tańczenia, lecz kunsztownie stylizowaną muzyką do słuchania. Charakterystyczne dla tego artysty jest nawiązanie do baroku, a rytm tanga bywa mocny, ale równocześnie ulega wyraźnym zakłóceniom i dysonansom. Częste są u Piazzoli w tangu nawiązania do jazzu. Stosowane są również niekonwencjonalne sposoby gry. Nuevo tango stanowiło tak daleko posunięte przetworzenie tanga tradycyjnego, że wielu Argentyńczyków nie mogło się pogodzić z takim sposobem potraktowania ich narodowego tańca, że kompozytor spotykał się nawet z przejawami agresji. Obecnie jednak to się zmieniło i artysta jest jednym z najbardziej uznanych twórców tanga.

W trakcie koncertu zaprezentowane zostały takie hity jak „Libertango”, „Cafe 1930”, czy „Pulsación”. Piazzola tworzył głównie muzykę na gitarę, ale w Łoskocie można było usłyszeć wersje na akordeon i wiolonczelę. Publiczność nagrodziła twórców brawami. Nawet jeden bardzo muzykalny pies, po każdym muzycznym kawałku kwitował występ donośnym szczekaniem. Koncert nie był biletowany, jednak organizatorzy zbierali do puszki datki na akcję charytatywną dla Magdaleny Rosy.

W sierpniu w Łoskot Cafe przerwa wakacyjna. Najbliższy koncert, również pod chmurką, zapowiadany jest dopiero w ostatni weekend sierpnia.

BN

Fot. Bogumiła Nowak