Strona główna Kronika kryminalna SARNA WYSKOCZYŁA POD AUTO

SARNA WYSKOCZYŁA POD AUTO

320
0
PODZIEL SIĘ

Na Drodze Krajowej nr 50, przed mostem w Wyszogrodzie, doszło do groźnego wypadku. Kierowca volkswagena zderzył się z przebiegającą sarną. To pierwszy taki przypadek w tym bardzo ruchliwym miejscu. Wypadki z udziałem zwierząt, jak twierdzi policja, nie są zbyt częste. Bywa ich do kilku w roku.

Do zdarzenia na trasie nr 50 doszło 4 sierpnia o godzinie 6.50 tuż przed mostem w Wyszogrodzie. Pod przejeżdżający drogą volkswagen wyskoczyła z pobliskiego zagajnika sarna. 45-letni kierowca, mieszkaniec powiatu płockiego, próbował zwierzę wyminąć. Nie udało mu się i doszło wywrócenia się samochodu.

Uważajmy po zmierzchu

Po dojechaniu na miejsce zdarzenia zastaliśmy samochód leżący na boku w rowie oraz zespół ratownictwa medycznego, który udzielał pomocy poszkodowanym. Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz zorganizowaniu ruchu wahadłowego na drodze krajowej numer 50 – mówią strażacy z OSP Rębowo, którzy uczestniczyli w akcji.

Wypadek pozornie wyglądał bardzo groźnie. Jednak są tylko spore straty materialne, gdyż samochód jest mocno zniszczony.

­– Na szczęście kierujący volkswagenem i jego pasażer mieli tylko lekkie potłuczenia i nie odnieśli żadnych obrażeń. Takie wypadki z udziałem dzikich zwierząt zdarzają się na naszym terenie. W tym miejscu jednak nie było dotąd takiego przypadku – informuje mł. asp. Marta Lewandowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Płocku.

W akcji ratowniczej uczestniczyli strażacy z jednostek OSP Wyszogród, OSP Mała Wieś oraz dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Płocka i policja. Do godziny 8.00 ruch na DK 50 był mocno utrudniony. Jednak uszkodzony pojazd został szybko usunięty, a ruch na trasie przywrócony.

­– Wypadki i kolizje z udziałem dzikich zwierząt nie są zbyt częste. Są na tle innych zdarzeń drogowych sporadyczne. Najczęściej takie zdarzenia trafiają się po zmierzchu i nocą na terenach zalesionych. Jednak, co jest bardzo rzadkie, są też zdarzenia w miejscach nietypowych, nawet podmiejskich. Bywa, że zwierzę zabłądzi lub straci orientację przepłoszone przez coś i wpada pod koła – mówi mł. asp. Agnieszka Dzik.

Trzeba uważać

Policja apeluje, aby szczególnie uważać na drodze, zwłaszcza nocą, jadąc przez tereny z sąsiedztwem lasu lub leśne. Zbyt duża szybkość i brak rozwagi mogą doprowadzić, że kierowca nie da rady wyhamować i uderzy w przebiegające zwierzę, które w ciemności absolutnie nie jest widoczne. Nigdy też nie wiadomo, gdzie takie zwierzę może się pojawić. Takim niebezpiecznym zdarzeniem niespodziewanego wtargnięcia łosia na drogę był wypadek na autostradzie A2 w 2014 roku, gdy uderzył on w samochód i wbił się rogami w miejsce kierowcy. Kierujący nie miał szans i zginął na miejscu.

– Najczęściej pod koła przejeżdżających samochodów wpadają sarny i dziki. Rzadziej łosie. Zdarza się też drobna zwierzyna. Jednak rozsądna i uważna jazda pozwoli uniknąć nieszczęścia. Trzeba po prostu uważać ­– dodaje Agnieszka Dzik.

Służby leśne z Kampinoskiego Parku Narodowego informują, że w okolicy jest odpowiednie oznakowanie i trzeba zwracać uwagę, że jedzie się przez teren leśny, gdzie może dojść do migracji zwierząt.

Bogumiła Nowak

Fot. OSP Rębowo