Strona główna Kronika kryminalna Płonące samochody

Płonące samochody

220
0
PODZIEL SIĘ

W jednym tygodniu, dzień po dniu zapaliły się w gminie Rybno aż dwa samochody. Strażacy nie znają powodów pożaru. Samochody były w dobrym stanie technicznym. Biegli będą wyjaśniać, co było powodem pojawienia się ognia. Póki co, właściciele oszacowali tylko straty. Oba samochody nie nadają się w tej chwili do użytku.

Pierwszy z samochodów zapłonął 28 lipca o godzinie 14.33. Zgłoszenie do sochaczewskich strażaków wpłynęło z Ćmiszewa – Parceli w gminie Rybno. Natychmiast na miejsce zdarzenia zadysponowany został zastęp z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej z Sochaczewa oraz zastęp z Ochotniczej Straży Pożarnej w Rybnie.

­– Po dojeździe do Ćmiszewa – Parceli zastano na posesji samochód osobowy w całości objęty pożarem. Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz ugaszeniu pożaru jednym prądem wody w natarciu. Nie wiadomo wstępnie, co było przyczyną pożaru. Samochód był zaparkowany na posesji. Być może wcześniej jechał i nastąpiła jakaś awaria, zaiskrzenie już po zatrzymaniu się samochodu. Tego na razie nikt nie wie. Specjaliści ustalą, jakie były przyczyny pojawienia się ognia. To trochę potrwa – poinformował Rafał Krupa, rzecznik Państwowej Powiatowej Straży Pożarnej w Sochaczewie.

Samochód był dobrze utrzymany i nie miał zbyt dużego stopnia zużycia.

Kolejny pożar miał miejsce 29 lipca w okolicy miejscowości Wężyki. Ogień pojawił się w samochodzie, który był w ruchu. Zgłoszenie o pożarze auta dotarło do komendy PPSP w Sochaczewie około godziny 20.00.

Na miejsce zadysponowany został zastęp z sochaczewskiej Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Straży oraz zastęp z OSP w Rybnie. Po dojeździe na miejsce zdarzenia okazało się, że doszło do pożaru w komorze silnika samochodu osobowego bmw. Ogień został opanowany jeszcze przed przybyciem straży pożarnej przy użyciu agregatu proszkowego, udostępnionego przez pracowników z pobliskiej stacji paliw.

­– W tym przypadku nastąpiła najpewniej jakaś awaria silnika. To się zdarza nawet w nowych samochodach. Działania straży pożarnej polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, odłączeniu akumulatora oraz dogaszeniu i schłodzeniu komory silnika rozproszonym prądem wody. Akcja trwała około pół godziny. Teraz specjaliści sprawdzą, co było przyczyną pojawienia się ognia. Choć wszystko wskazuje, że raczej była to awaria silnika i mogło dojść do samozapłonu. Pewnym zagrożeniem było to, że auto jechało, co mogło stwarzać niebezpieczeństwo dla podróżujących nim – dodaje Rafał Krupa.

Jednocześnie zaznacza, że to zupełny przypadek, że dwa niemal identyczne zdarzenia miały miejsce w jednej gminie. Jego zdaniem nie należy się dopatrywać w tym przypadku celowych zdarzeń. Takie awarie samochodów się zdarzają o każdej porze roku. Latem pośrednią przyczyną mogą być zwarcia instalacji z powodu ogólnego przegrzania maszyn. Jednak, jak zaznacza Rafał Krupa, nie ma tu reguły. W równym stopniu dochodzi do pożarów starych, zużytych aut, jak również tych, które są stosunkowo nowe. Na oficjalne wyniki, co było powodem tych dwóch pożarów samochodów osobowych, trzeba poczekać kilka tygodni. Strażacy nie doszukują się w tych przypadkach działań osób trzecich.

Bogumiła Nowak

Fot. OSP Rybno