Strona główna Sochaczew miasto MOŻNA JEŹDZIĆ TROJANOWSKĄ

MOŻNA JEŹDZIĆ TROJANOWSKĄ

114
0
PODZIEL SIĘ
SONY DSC

Zakończył się ostatni, trzeci etap przebudowy ulicy Trojanowskiej. Tym samym starostwo i miasto całkowicie zmodernizowały miejski fragment jednego z najważniejszych ciągów komunikacyjnych na terenie powiatu sochaczewskiego: Staszica – Trojanowska – Wypalenisko – Zosin. Inwestycja trwała pięć lat i kosztowała prawie 20 milionów złotych, większość tych środków pochodziła z funduszy zewnętrznych.

W tym tygodniu zakończyła się największa drogowa inwestycja realizowana przez Starostwo Powiatowe w Sochaczewie. Była nią przebudowa miejskiego odcinka drogi powiatowej nr 3804, czyli ulicy Trojanowskiej. Jak poinformował nas Tadeusz Głuchowski, wicestarosta Sochaczewski, pozostały jeszcze odbiory techniczne, ale kierowcy mogą już korzystać z przebudowanego odcinka od ulicy Przylasek do granic miasta.

Niczym polna droga

Przebudowa jednej z najbardziej zniszczonych ulic na terenie Sochaczewa co prawda trwała trzy lata, ale przygotowania do niej ciągnęły się prawie dekadę i obfitowały w zaskakujące zwroty akcji.

Pierwsze próby przebudowy Trojanowskiej podjęto w 2008 roku. Wtedy to radni powiatowi przyjęli Wieloletni Plan Inwestycyjny Powiatu Sochaczewskiego na lata 2008 – 2013. W planie zapisano między innymi remonty i modernizacje dróg powiatowych w tym przebudowę ciągu komunikacyjnego Staszica – Trojanowska – Wypalenisko – Zosin.

Jednak problemem w realizacji inwestycji okazały się finanse. Powiat nie miał na to dość środków. Dlatego wystąpiono do władz miasta oraz gminy Sochaczew z zapytaniem, czy te nie wsparłyby finansowo inwestycji. O ile gmina wraziła na to zgodę, to władze Sochaczewa odmówiły współpracy.

Jak przekonywał Bogumił Czubacki, ówczesny burmistrz, oraz jego zastępca, którym był Jerzy Żelichowski, miasto nie będzie partycypowało w przebudowie, ponieważ najpierw należy wybudować w niej kanalizację sanitarną. A na jej budowę miejski samorząd zabiega o środki unijne. Dodajmy, że ówczesne władze Sochaczewa twierdziły, że kanalizacja zostanie wybudowana na całym odcinku Trojanowskiej. Co było absurdem, bo trzeba byłoby ją kłaść w szczerym polu.

W efekcie Trojanowska, czyli droga powiatowa nr 3804 została wyremontowana na terenie gminy, a w mieście – w wyniku postępującej degradacji – zaczęła przypominać polną drogę.

Koniec wojny

Potem było jeszcze zabawniej. Otóż po zmianie na stanowisku burmistrza Sochaczewa, czyli w 2010 roku, nowe władze miasta wystosowały do powiatu pismo z zapytaniem, czy powiat jest skłonny – przy współpracy z miastem – przystąpić do przebudowy Trojanowskiej, na miejskim odcinku. Odpowiedziano, że jest to niemożliwe, ponieważ w budżecie powiatu nie przewidziano i nie przewiduje się środków na ten cel. Takiej odpowiedzi trudno się dziwić, jeżeli przypomnimy sobie, jakie były wówczas stosunki pomiędzy samorządem miejskim a powiatowym. Były one po prostu fatalne.

Wzajemne relacje uległy poprawie dopiero w 2014 roku, gdy nowa ekipa przejęła władzę w powiecie. Wówczas zdecydowano się na szeroką współpracę z miastem w sprawie inwestycji drogowych, w tym realizację zapisów WPI z 2008 roku, czyli przebudowy ciągu komunikacyjnego Staszica – Trojanowska – Wypalenisko – Zosin.

W pierwszym etapie samorządy powiatowy i miejski – przy wsparciu środków zewnętrznych –   przebudowały ulicę Staszica. Po zakończeniu tej inwestycji, która kosztowała prawie 5 mln zł, złożono wspólny wniosek o środki na modernizację Trojanowskiej, której remont podzielono na etapy.

Strategiczny manewr

Powód był prozaiczny, chodziło o wysokość dofinansowania. Wynosiło ono 50 procent kosztów, ale nie więcej niż 3 mln zł. Co przy inwestycji wycenionej na prawie 14 milionów oznaczało, że powiat i miasto musiałyby znaleźć w swoich budżetach po 5,5 miliona złotych, a to było nierealne. Stąd pomysł na etapowanie inwestycji. W wyniku czego przebudowa Trojanowskiej została wykonana praktycznie w całości ze środków zewnętrznych przy minimalnym finansowym władz miasta i powiatu. Dotyczy to także przebudowy ostatniego odcinka Trojanowskiej, którego remont wyceniono na 2, 6 mln zł.

– Inwestycja, tak jak i poprzednie jej etapy, była realizowana wspólnie z miejskim samorządem przy wsparciu środków otrzymanych z rządowego Funduszu Dróg Samorządowych, a otrzymane dofinansowanie z FDS, to pięćdziesiąt procent kosztów przebudowy poinformował nas Tadeusz Głuchowski – wicestarosta sochaczewski. Jak dodaje, w poprzednich latach, również przy współpracy z miejskim samorządem oraz dzięki rządowemu wsparciu, kosztem prawie 11 milionów złotych wyremontowano kompletnie zniszczoną ulicę od skrzyżowania z Aleją 600-lecia do ulicy Przylasek.

Jeżeli do tego dodamy koszt przebudowy Staszica oraz ostatniego odcinka Trojanowskiej, to okaże się, że koszt przebudowy miejskiego odcinka ciągu komunikacyjnego Staszica – Trojanowska – Wypalenisko – Zosin wyniósł prawie 20 milionów złotych i była to największa jak do tej pory inwestycja drogowa w historii powiatu sochaczewskiego. Przed którym kolejny etap przebudowy Trojanowskiej, tym razem na terenie gminy Sochaczew.

Co prawda ten odcinek był już przebudowany, jednak – wyniku dużego natężenia ruchu samochodów ciężarowych dojeżdżających do położonych w Kożuszkach Parceli zakładów produkcyjnych – nieprzystosowana do dużych obciążeń jezdnia uległa degradacji.

Prawdopodobnie w przebudowie tego odcinka drogi powiatowi pomoże samorząd gminy Sochaczew oraz jedna z prywatnych firm. Gdyby tak się stało, to droga zostanie przebudowana i dostosowana do ciężkiego ruchu kołowego na odcinku od granic Sochaczewa do Zosina. Powstaną także chodnik i ścieżka rowerowa, a droga zostanie odwodniona.

Jerzy Szostak

Fot.: Jerzy Szostak