Strona główna Sport MŁODOŚĆ TO ZBYT MAŁO ABY WYGRYWAĆ

MŁODOŚĆ TO ZBYT MAŁO ABY WYGRYWAĆ

104
0
PODZIEL SIĘ
PIŁKA NOŻNA IV Liga Mazowiecka

W sobotę czwarta liga ponownie zagościła na chodakowskim stadionie. Pierwszym rywalem Bzury był KS Łomianki. Rywal bardzo mocny, który realnie walczy o awans. Na trybunach zasiadła garstka kibiców (ograniczenia sanitarne z powodu koronawirusa). Pozostali mogli spotkanie obejrzeć w internecie.

Przed rozpoczęciem meczu Maciej Pater – kapitan Bzury, odebrał okazały puchar oraz worek futbolówek. Była to forma podziękowania władz Płockiego OZPN-u za awans. Piłkarze po części oficjalnej wybiegli na boisko i już na murawie minutą ciszy oddali hołd Powstańcom Warszawskim.

Gwizdek sędziego i rozpoczęła się gra. Rywale z wielkim szacunkiem dla siebie spokojnie rozgrywali piłkę w głębi pola, a gdy tylko była możliwość, dynamicznie przenosili akcję pod pole karne przeciwnika. Nadeszła trzynasta minuta. Nie była ona pechowa dla gospodarzy, których akcję wykończył celnym strzałem Maciej Pater. Niestety szczęście tego zawodnika trwało tylko kilka minut. Kapitan Bzury zakończył mecz szybciej niż prawdopodobnie przewidywał i z naderwanym ścięgnem Achillesa został zniesiony przez kolegów z boiska. Niestety to nie jedyna „osobowa” strata Bzury, gdyż urazu kolana doznał Błażej Tomaszewski, który także musiał wcześniej opuścić plac gry.

Gra toczyła się wartko, a piłkarze starali się zmienić wynik meczu. Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy akcja Radosława Grefkowicza została nieprzepisowo przerwana przez jednego z obrońców rywali. Sędzia bez wahania wskazał na wapno. Do piłki podszedł Kacper Szczepaniak. Niestety, lekki i sygnalizowany strzał bez większych problemów obronił bramkarz z Łomianek.

Druga połowa rozpoczęła się od ataków Bzury. Gospodarze tym razem postanowili zaskoczyć bramkarza gości strzałami z dystansu. Najgroźniejszy z nich oddał Grefkowicz. Piłka przez niego kopnięta trafiła w słupek. Goście schowani za podwójną gardą tylko czekali, żeby skontrować. Sztuka ta udała się im w 64. minucie. Rywale wymienili pomiędzy sobą kilka podań i zakończyli akcję celnym strzałem z kilku metrów. Bramkarz Michał Siemiński nie miał szans na obronę.

Rywale niezbyt długo cieszyli się z remisu. Pięć minut później rzut wolny dla Bzury wywalczył Grefkowicz. Poszkodowany oddał strzał, po którym piłka trafiła na polu karnym pod nogi Mateusza Struzika. Nasz piłkarz doskonale wie, jak się zachować w takiej sytuacji. Nie pozostało mu nic innego, jak strzelić gola. Tak też uczynił. Bzura ponownie wychodzi na prowadzenie.

Gra naszej drużyny mogła się podobać. Krótkie krycie i szybkie wyprowadzanie akcji spowodowały, że rywale w pewnym momencie wyglądali na zrezygnowanych. Doświadczenie im podpowiadało, że mecz ten może zakończyć się dla nich korzystnym wynikiem. Przeprowadzili akcję lewym skrzydłem. Ich piłkarz minął już obrońcę z Chodakowa. W tym momencie powinna być zachowana zimna krew. Niestety młodość ma swoje prawa i rozgrzana głowa podpowiedziała, że trzeba nogą wyciągnąć. Interwencja zakończyła się rzutem karnym zamienionym przez gości na gola. Ponownie remis.

Bzura po raz kolejny rzuca się do ataku i po raz kolejny zostaje skontrowana. Na szczęście piłkę z pustej bramki wybił Adam Żółtowski. Niestety ten piłkarz kilka chwil później faulował rywala na polu karnym i sędzia ponownie jest zmuszony do wskazania jedenastki. Ponownie zostaje ona wykorzystana przez rywali, którzy po ostatnim gwizdku schodzą z boiska jako zwycięzcy.

Jak niewiele dzieli piłkarskie niebo od futbolowego piekła, przekonali się nasi młodzi piłkarze w swoim pierwszym czwartoligowym meczu. Pięć minut sprawiło, że nie zostali naszymi bohaterami w sobotę. Mam nadzieję, że porażka ta ich czegoś nowego nauczy. Że doświadczenie zdobyte w tym spotkaniu zaprocentuje w kolejnych potyczkach z rywalami. W tym tygodniu biało-zieloni zagrają dwa wyjazdowe mecze. W środę wyjeżdżają do Sierpca na pucharowy mecz z Kasztelanem, a w weekend (8 sierpnia) zagrają z Wkrą Żuromin. W obydwu meczach nie są faworytami, ale po cichu liczę, że powrócą z nich z tarczą, a nie na niej.

Bzura Chodaków – KS Łomianki 2:3 (1:0)

gole: Maciej Pater (11′), Mateusz Struzik (65′)

skład: Siemiński – Zając, Jeznach, Michał I Kowalski, Tomaszewski (Petrenko) (Fijołek), Grefkowicz, Krasoń (Stypuła), J. Kowalski (P. Chmielak), Żółtowski, Pater (Tomczyk), Szczepaniak (Struzik)

Wyniki I kolejki

Bzura – Łomianki 2:3

Makowianka – Żyrardowianka 1:2

Huragan – Nadnarwianka 1:0

Hutnik – Przasnysz 2:0

Mławianka – Świt 0:2

Troszyn – Wkra 3:0

Kasztelan – Wisła II 0:3

Tabela

1.KS CK Troszyn 3 3-0

1.Wisła II Płock 3 3-0

3.Hutnik Warszawa 3 2-0

3.Świt Staroźreby 3 2-0

5.KS Łomianki 3 3-2

6.Żyrardowianka Żyrardów 3 2-1

7.Huragan Wołomin 3 1-0

8.Bzura Chodaków 0 2-3

9.Makowianka Maków Mazowiecki 0 1-2

10.Nadnarwianka Pułtusk 0 0-1

11.Mławianka Mława 0 0-2

11.MKS Przasnysz 0 0-2

13.Kasztelan Sierpc 0 0-3

13.Wkra Żuromin 0 0-3

Tomasz Ertman

Fot. Tomasz Ertman