Strona główna Kampinos Zagrożenie w otulinie

Zagrożenie w otulinie

154
0
PODZIEL SIĘ

W otulinie Kampinoskiego Parku Narodowego doszło 22 lipca do wycieku ropy naftowej z rurociągu. Nie była to, jak stwierdzono awaria sieci, ale celowe działanie. Prawdopodobnie jacyś złodzieje próbowali upuścić sobie nieco ropy przewiercając otwory w rurociągu pod Koczargami Nowymi w pobliżu drogi wojewódzkiej nr 580 do Sochaczewa.

Sytuacja ta stworzyła poważne zagrożenie dla przyrody w otulinie KPN. Jednak firma PERN zarządzająca rurociągiem szybko zauważyła, że coś niepokojącego dzieje się w rurociągu i niemal błyskawicznie ustaliła miejsce wycieku ropy. Doszło do niego na terenie stadniny koni w Koczargach Nowych. Najpewniej ktoś, kto zorientował się, że jest to ropociąg przewiercił dziurę w instalacji. Po wykryciu wycieku firma PERN z miejsca przerwała tłoczenie. Tylko dzięki temu ropa nie zalała większego terenu, a jedynie obszar około 30 metrów kwadratowych. Na miejscu zjawiły się zastępy straży pożarnej, które rozpoczęły usuwanie zanieczyszczenia.

Na szczęście udało się uniknąć katastrofy ekologicznej. Jednak sytuacja ta mogła zagrozić kampinoskiej przyrodzie. Nie dość, że miejsce wycieku zlokalizowane jest na terenie otuliny KPN, to gdyby miał on większą skalę ropa naftowa mogłaby się przedostać do okolicznych cieków, które spływają do Parku. Zniszczenia okolicznej, unikalnej przyrody mogłyby być niepowetowana stratą, gdyby zarządca sieci nie dostrzegał uszkodzenia.

Przed laty takie próby kradzieży paliwa lub ropy poprzez przewiercanie rur zdarzały się dość często. Złodzieje usiłowali sobie dorobić sprzedając kradzione z sieci paliwo.

– Takich zdarzeń na naszym terenie, by uszkodzono rurociąg nie było dawno na naszym terenie. Dawniej się zdarzało. Obecna sytuacja jest dla nas sporym zaskoczeniem – stwierdził jeden z mieszkańców z okolic Kampinosu.

Zauważył, że w takiej sytuacji trzeba zwracać baczniejszą uwagę na to, co dzieje się w okolicy i dziwnie zachowujących się osób przy różnych instalacjach, gdyż nie wiadomo, co złodziejom wpadnie do głowy.

BN

Fot. PERN