Strona główna Sochaczew miasto Wytyczą rozwój miasta

Wytyczą rozwój miasta

196
0
PODZIEL SIĘ

Jeszcze w tym roku ma być gotowe nowe Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Sochaczewa. Pozwoli ono nie tylko na budowę na Polach Czerwonkowskich nowego osiedla mieszkaniowego. Wyznaczy także kierunki rozwoju miasta na najbliższych kilkanaście lat.

W poprzednim wydaniu Expressu Sochaczewskiego informowaliśmy o decyzji wojewody mazowieckiego dotyczącej unieważnienia podjętej przez Radę Miejską w Sochaczewie uchwały zezwalającej na budowę na Polach Czerwonkowskich osiedla mieszkaniowego. Miało się ono składać z 10 budynków o łącznej powierzchni prawie 30 tysięcy metrów kwadratowych.

Sprzeczna z prawem

 Czy unieważnienie uchwały oznacza, że osiedle w tym miejscu nie powstanie? Na pierwszy rzut oka, tak się może wydawać. A to z powodu uzasadnienia decyzji wojewody. Można tam przeczytać, że podjęta przez radnych uchwała jest sprzeczna z obowiązującym Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Sochaczewa.

Jak zaznaczono w uzasadnieniu decyzji wojewody – dopuszcza się: „(…) na pokazanych terenach wielofunkcyjnej zabudowy usługowej także zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej jako funkcji uzupełniającej” .

Tym samym – jak podkreśla wojewoda – budowa na tym terenie osiedla mieszkaniowego, składającego się z budynków wielorodzinnych jest niedopuszczalna. Bo Studium, choć uchwalone osiemnaście lat temu i nieprzystające do obecnej sytuacji prawnej, nadal obowiązuje.

Zaprzepaszczona szansa

W momencie jego przyjęcia, czyli w 2002 roku było nowatorskim dokumentem. Jednak obecnie nie przystaje do rzeczywistości, w jakiej znalazł się Sochaczew. Okazuje się, że wiele zapisów studium jest już nieaktualnych nie tylko z prawnego punktu widzenia.

Nieaktualna stała się ówczesna wizja rozwoju miasta, w której liczono na pojawianie się w nim nowych zakładów produkcyjnych w wyznaczonych w dokumencie miejscach. Te jednak się nie pojawiały, ponieważ poprzednie władze Sochaczewa zaprzepaściły szansę na ich przyciągnięcie między innymi poprzez blokadę ich lokalizacji na Polach Czerwonkowskich. Co z kolei spowodowało, że firmy zamiast Sochaczewa wybrały Błonie czy Grodzisk Mazowiecki. Fiaskiem zakończyła się również przygoda z Łódzka Strefą Ekonomiczną. Powód był prozaiczny.

Hamulec postępu

Otóż obowiązujący, a narzucony radnym przez poprzedników obecnego burmistrza, plan zagospodarowania części Pól Czerwonkowskich oraz zapisy studium przekreślały powstanie tam nowych miejsc pracy. Dodajmy, miejskiej części pól, bo dla pozostałego fragmentu, mimo usilnych zabiegów jego właściciela, poprzednie władze miasta nie spieszyły się uchwaleniem planu. Zrobili to dopiero obecni włodarze Sochaczewa. Także oni za zgodą radnych w grudniu 2018 roku postanowili opracować nową wersji Studium. Prace nad nim są tak zaawansowane, że prawdopodobnie zostaną zakończone jeszcze w tym roku. Następnie dokument zostanie poddany ocenie mieszkańców, a potem trafi do radnych, którzy zdecydują o jego przyjęciu. A tym samym dadzą zielone świata do budowy na polach osiedla mieszkaniowego.

Co prawda władze miasta mogą nie czekać na uchwalenie studium i zaskarżyć podjętą przez wojewodę decyzję. Tylko, że nic to nie da, ponieważ studium – które miało doprowadzić do rozkwitu miasta, a stało się jego hamulcem – mówi wyraźnie, że żadnego osiedla na polach nie można budować.

Jerzy Szostak

Fot.: Archiwum Expressu Sochaczewskiego