Strona główna Polska Wakacyjne łowy na naiwnych

Wakacyjne łowy na naiwnych

177
0
PODZIEL SIĘ

Rozpoczęły się wakacje. Planując wypoczynek, trzeba zwrócić uwagę nie tylko na bezpieczeństwo w związku z zagrożeniem COVID-19, ale również chronić się przed oszustami, a ci nie próżnują.

  Nie od dzisiaj wiadomo, że turyści to wymarzony cel dla oszustów. Szczególnie ci, którzy swój wyjazd planują w ciągu kilku dni, a czasami w kilka godzin.

Jak bronić się przed naciągaczami i na co uważać, aby wypoczynek nie przekształcił się w koszmar?

 Bez dachu nad głową

Pierwszą i zasadniczą sprawą przed wyruszeniem z domu na urlop jest ustalenie, gdzie jedziemy. I jeżeli już sobie z tym poradzimy, to stajemy przed problemem, gdzie będziemy spać po dotarciu do celu?

I tu pojawia się chwila zwątpienia, ponieważ zdajemy sobie sprawę, że są wakacje, a co za tym idzie, wymarzona przez nas miejscowość może być oblegana przez turystów. Co z kolei rodzi trudności ze znalezieniem hotelu czy kwater. Ale, od czego jest Internet. Dzięki niemu jesteśmy w stanie znaleźć dach nad głową i w dodatku go zarezerwować.

I właśnie to próbują wykorzystać oszuści. Ci umieszczają w Internecie  strony, na których oferują różnego rodzaju kwatery – od tanich kwater po luksusowe apartamenty. Kusząc nas atrakcyjnymi cenami oraz wysokimi rabatami przy wpłacie całej kwoty z góry. Aby się uwiarygodnić, kontaktują się z nami w celu potwierdzenia rezerwacji. Sprawa wydaje się dopiero po dotarciu na miejsce, gdy okazuje się, że żadnego pensjonatu lub kwatery we wskazanym nam miejscu nie ma. Natomiast hotel, w którym mamy rezerwację, nic o niej nie wie.

Unikaj linków

Dlatego, zanim zdecydujemy się przelać jakiekolwiek pieniądze na wskazane konto, należy zweryfikować ofertę. Informacji możemy szukać na forach internetowych, ale najlepszym miejscem dla sprawdzenia obiektu turystycznego jest strona urzędu miasta bądź gminy.

Bywa jednak i tak, że zamiast samemu organizować wyjazd, decydujemy się na zorganizowany wypoczynek. A takich w sezonie mamy do wyboru i koloru. Tu mechanizm oszustwa jest podobny, jak w przypadku rezerwacji kwater. Czyli niska cena, luksusowe hotele, dodatkowe atrakcje itd. Dlatego, aby nie dać się oszukać, musimy sprawdzić, czy dane biuro działa legalnie. A można się o tym dowiedzieć w Centralnej Ewidencji Organizatorów Turystyki i Pośredników Turystycznych prowadzonej przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Poprośmy także o dodatkowe zdjęcia i zadaj pytania dotyczące rezerwacji, wyglądu pokoju, połączenia Wi-Fi czy wyżywienia.

Pamiętaj także o tym, aby nie dokonywać rezerwacji w witrynach, które nie mają ikony kłódki (https) na pasku adresu. A już szczególną ostrożność należy zachować, jeśli zostaniemy poproszeni o dokonanie płatności przelewem bankowym lub gotówką. Dlatego policja radzi, aby zawsze płacić kartą, aby zakup był chroniony, lub skorzystać z bezpiecznej strony płatniczej, takiej jak PayPal. Należy również pamiętać o tym, aby nie odpowiadać na niespodziewane e-maile, SMS-y, wiadomości w komunikatorach, mediach społecznościowych lub telefony z ofertami wakacyjnymi.

Może się okazać, że linki i załączniki w wiadomościach e-mail mogą prowadzić do złośliwych stron internetowych lub zawierać wirusy, które przejmują kontrolę nad naszymi telefonami lub komputerami. I dzięki temu oszuści będą mieli dostęp do naszych kont bankowych.

Nabici w rachunek

Jeżeli na tym etapie uda nam się nie wpaść w szpony oszustów, nie oznacza to, że nie mamy się czego obawiać. Otóż liczących na szybki i łatwy zarobek naszym kosztem jest więcej niż się na wydaje.

Poczynając od nieuczciwych taksówkarzy, poprzez wypożyczanie sprzętu i na pomysłowych restauratorach kończąc. Ci ostatni, nie dość że zawyżają ceny, to mają w zanadrzu jeszcze kilka sposobów pozbawienia nas pieniędzy. Jednym z nich jest brak menu, czyli informacji, co ile kosztuje. Ale kto podczas urlopu by się tym martwił, w dodatku, kiedy na zjedzenie obiadu musieliśmy czekać w długiej kolejce. Niestety otrzeźwienie przychodzi wraz z rachunkiem, który może okazać się wyjątkowo wysoki. A horrendalne rachunki w miejscowościach wypoczynkowych, to dzisiaj w Polsce codzienność.

Kolejne niebezpieczeństwo może czyhać na nas ze strony nieuczciwych właścicieli wypożyczalni sprzętów. Ich właściciele każą płacić za najdrobniejsze uszkodzenie, co w przypadku drogiego sprzętu może nas słono kosztować. Dlatego za każdym razem, gdy wypożyczamy sprzęt, np. rower czy łódkę,  sprawdźmy jej stan i spiszmy tzw. protokół zdawczo-odbiorczy. Pamiętajmy również  o zachowaniu ostrożności podczas zakupu biletów, a szczególnie ich rezerwacji. Tu także czyhają na nas oszuści, którzy stosują podobne metody, jak w przypadku rezerwacji hoteli.

Jerzy Szostak

Fot.: .pixabay