Strona główna Powiat Płoną łany zbóż

Płoną łany zbóż

224
0
PODZIEL SIĘ

Wysokie temperatury i niewielkie opady deszczu sprzyjają pożarom na polach. Zagrożenie jest tym większe, że taki pożar bardzo szybko się rozprzestrzenia i stwarza zagrożenie dla ludzi. W ostatnim czasie było już kilka takich zdarzeń.

Powodem zapłonu zbóż często są iskrzenia pracujących maszyn rolniczych. Sta strażacy apelują o sprawdzanie tych maszyn przed wyjazdem w pole. Innym powodem może być zwyczajna ludzka lekkomyślność – rzucenie niedopałka lub łatwopalnych opakowań. Wyrzucenie przy poboczu drogi, na pole butelek lub innych opakowań szklanych może być przyczyną powstania ognia, gdyż nagrzane opakowania mogą spowodować samozapłon.

24 lipca tuż przed godziną 22.00 strażacy z OSP Szymanów wyjechali do płonącego zboża w miejscowości Aleksandów, leżącej na pograniczu gmin Wiskitki i Teresin.

Po dojeździe na miejsce zdarzenia strażacy z Szymanowa oraz Aleksandrowa i jednostki gaśniczej z Żyrarowa zastali wypalone zboże na około 9 metrach kwadratowych. Nie było widać aktywnego ognia, ale pole jeszcze się tliło.

Nasze działania polegały na przelaniu wodą spalonej części zboża i dokładnym sprawdzeniu okolicy w tym miejscu. Po niespełna 30 minutach, po upewnieniu się, że nic nie zagraża zakończyliśmy akcję – mówią strażacy z Szymanowa.

Znacznie poważniejszy pożar miał miejsce w Kobylnikach koło Wyszogrodu, który wybuchł 26 lipca. W akcji gaszenia płonących łanów zbóż zaangażowanych było pięć jednostek OSP – Wyszogród, Rębowo, Słomin, Mała Wieś, Raszewo oraz jednostka ratowniczo gaśnicza z Płocka. W obu przypadkach nie są znane przyczyny pojawienia się ognia.

– Sytuacja obecnie pomimo przelotnych deszczy nadal jest poważna. Ciągle jest zagrożenie pożarowe. Wystarczy teraz mała iskra, jakiś niedopałek, by pojawił się ogień. W przypadku zbóż to ogromne straty idące w tysiące złotych. Apelujemy o ostrożność i rozwagę na polu – mówi Rafał Krupa, rzecznik Państwowej Powiatowej Straży Pożarnej w Sochaczewie.

BN

Fot. OSP Szymany