Strona główna Sochaczew miasto Pieszo przez miasto

Pieszo przez miasto

325
0
PODZIEL SIĘ

Nowy wakacyjny rozkład jazdy miejskiej komunikacji nie wszystkim przypadł do gustu. Suchej nitki nie pozostawiają na nim szczególnie ci, którzy miejskimi autobusami dojeżdżają do stacji PKP. Czy jednak mają rację?

Podobnie jak i w poprzednich latach, także i podczas tych wakacji Zakład Komunikacji Miejskiej w Sochaczewie zawiesił część kursów autobusów miejskich. Nie wszystkim się to spodobało. Część mieszkańców, którzy korzystają z usług ZKM, twierdzi, że zmiana rozkładu jest nieprzemyślana i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

Jak w filmach Barei

Po raz kolejny ZKM dał popis. Wychodzi o to, że w wakacje ludzie nie pracują, ani nie dojeżdżają do stacji PKP. Rozumiem oszczędności związane ze wzrostem kosztów funkcjonowania Zakładu, ale są tego pewne granice, których przekraczać nie wolno – powiedział nam jeden z mieszkańców Sochaczewa, który dzwonił w tej sprawie do naszej redakcji. Inni natomiast dodają, że argumentowanie ograniczenia kursowania autobusów, a tym samym wprowadzanie oszczędności, w związku z zakończeniem roku szkolnego jest absurdalne.

To całkowity brak logiki. Jak można wmawiać ludziom, że dzięki zawieszeniu niektórych kursów w wakacje ZKM poczyni oszczędności, skoro przejazdy autobusami miejskimi dla dzieci i młodzieży są w Sochaczewie bezpłatne – dodaje z kolei inny nasz rozmówca. Przypominając, że do bezpłatnego przejazdu autobusami komunikacji miejskiej mają prawo mieszkańcy Sochaczewa w wieku od 4 do 24 lat, dzieci, uczniowie i studenci. Suchej nitki na zmianach rozkładu nie pozostawiają również ci mieszkańcy Sochaczewa, którzy autobusami ZKM dojeżdżają do stacji PKP. Oni z kolei twierdzą, że nowy rozkład nie jest dostosowany do kursowania pociągów.

Nie dość, że brak jest jakiekolwiek koordynacji pomiędzy kursowaniem autobusów a pociągami, to na dodatek część połączeń, szczególnie tych najwcześniejszych, została zlikwidowana. Jeszcze niedawno był autobus na stację kursujący z Chodakowa przez Aleję 600-lecia, którym mogliśmy zdążyć na pociąg o 4.04. Został jednak zlikwidowany, i teraz ci, którzy muszą być w pracy w Warszawie o szóstej, muszą nocą iść piechotą przez całe miasto. Mamy sytuację, jak z filmu „Miś” Stanisława Barei:Wstaję rano za piętnaście trzecia. Latem to już widno. Za piętnaście trzecia jestem ogolony, bo golę się wieczorem. Śniadanie jadam na kolację, więc tylko wstaję i wychodzę – dodaje inny z naszych rozmówców.

Zdążyć na podwózkę

O wyjaśnienie sprawy zwróciliśmy się do ZMK. Jak nas poinformowano, zmiana rozkładu – a tym samym zawieszenie niektórych linii – nie wynika tylko z zakończenia roku szkolnego. Jest także związana z sytuacją epidemiologiczną, która spowodowała, że na niektórych liniach liczba pasażerów radykalnie spadła i obecnie autobusy kursują praktycznie puste.

Chcielibyśmy także sprostować zarzuty dotyczące nieprzystosowania rozkładu jazdy naszych autobusów do rozkładu PKP. Należy przypomnieć, że praktycznie co kwartał rozkład pociągów ulega zmianie. A na te zmiany my, jako przewoźnik nie mamy wpływu. Natomiast dostosowywanie za każdym razem naszego rozkładu do rozkładu na przykład Kolei Mazowieckich, mija się z celem. Musimy pamiętać również o tym, że nie wszyscy mieszkańcy Sochaczewa pracują poza miejscem zamieszkania. Większość z nich pracuje w Sochaczewie i rozkład autobusów musi być również dostosowany do ich potrzeb – poinformowano nas w ZKM.

Jak dodają pracownicy zakładu, tyle jest ocen rozkładu, ilu   pasażerów i zawsze będą niezadowoleni. Podobnie jak skargi. Do historii ZKM przeszła jedna z nich. Otóż kilka lat temu mieszkaniec Sochaczewa zażądał od dyrektora Krzysztofa Sieczkowskiego zmiany w kursowaniu jednego z autobusów z Chodakowa do Energomontażu. Domagał się, aby ten przyjeżdżał na przystanek przy zakładzie nie o 5.52, ale o 5.30. Jako powód podał, że o tej godzinie czeka na niego znajomy, który podrzuca go swoim samochodem do pracy w Mizerce. Jak dodał, przyjazd wcześniejszym autobusem mu się nie opłaca, ponieważ musiałby czekać na kolegę pół godziny.

Jerzy Szostak

Fot.: Archiwum Expressu Sochaczewskiego