Strona główna Kronika kryminalna Bezlitośni złodzieje

Bezlitośni złodzieje

266
0
PODZIEL SIĘ
fot.policja

Czas wakacji to wzmożone działania wszelkiej maści złodziejów. Amatorzy cudzej własności wykorzystują nieuwagę i rozleniwienie upałem, aby zdobyć łup. Nie przebierają w środkach i bywa, że są agresywni.

Przekonali się o tym ostatnio mieszkańcy Sochaczewa, którzy padli ofiarami kradzieży. Tylko chwila nieuwagi wystarczyła, aby sochaczewianka siedząca na ławce straciła swoją torebkę. Z kolei sprzedawczynie jednego z marketów w Sochaczewie doświadczyły wyjątkowej agresji.

 Połakomił się na torebkę

Ze zgłoszenia wynikało, że mieszkanka Sochaczewa siedziała na ławce i zajęła się rozmową ze znajomą. Torebka, w której miała między innymi telefon komórkowy, pieniądze i dokumenty, leżała obok niej. Wystarczyła chwila nieuwagi, aby złodziej to wykorzystał i zabrał jej torebkę – mówi mł. asp. Agnieszka Dzik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie.

Odbyło się to nieomal na oczach poszkodowanej, w biały dzień w środku miasta. Kobieta natychmiast zgłosiła na policję zuchwałą kradzież.

W ustaleniu i zatrzymaniu osoby odpowiedzialnej za kradzież zaangażowali się policjanci z referatu operacyjno – rozpoznawczego. Szukanie sprawcy nie trwało zbyt długo, gdyż tacy złodzieje znani są policji z wcześniejszych wyczynów. Wystarczy tylko sprawdzić osobę po osobie, co w danym momencie robiła. Tak było i tym razem.

14 lipca kryminalni zatrzymali szybko 38-latka podejrzanego o przestępstwo. Mężczyzna usłyszał już zarzut kradzieży. Za popełniony czyn grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Kradzież i napaść

Bardziej niebezpiecznym okazał się 34-latek, który dokonał w Sochaczewie kradzieży rozbójniczej. Mężczyzna był wyjątkowo agresywny i brutalny. Wręcz pobił sprzedawczynię i tylko postawie jednego z kupujących kobiety zawdzięczały, że nie skończyło się gorzej.

­– Pracownice sklepu przyłapały na kradzieży jednego z klientów. Mężczyzna rzucił się do ucieczki, zabierając ze sobą towar. Ekspedientki, które pobiegły za mężczyzną, znalazły na chodniku jego telefon, który wypadł mu z kieszeni w trakcie ucieczki i wróciły do sklepu. Wkrótce po nich pojawił się tam sprawca kradzieży, który chciał odzyskać swój telefon –­ informuje Agnieszka Dzik.

Jak opisywała jedna ze sprzedawczyń, 34-latek podbiegł do jednej z nich i nagle ją zaatakował. Kobieta próbowała wezwać patrol policji w sprawie kradzieży. Mężczyzna szarpał ją, rzucił ją o regał, wyrwał telefon i uniemożliwił połączenie z numerem alarmowym. Na szczęście kobietom pomógł jeden z klientów sklepu, który obezwładnił agresywnego mężczyznę. Poszkodowana w napaści sprzedawczyni była mocno poobijana.

Dzień później, 16 lipca podejrzany został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Sochaczewie, gdzie usłyszał zarzuty – kradzieży rozbójniczej i zmuszania do określonego zachowania. Zastosowano wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji i zakazu zbliżania się do pokrzywdzonych. 34-latkowi grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

­– Mężczyźnie podejrzanemu o kradzież rozbójniczą i zmuszanie do określonego zachowania został także postawiony dodatkowy zarzut. Będzie odpowiadał za przestępstwo, które w kodeksie karnym pojawiło się na początku lipca tego roku – kradzież szczególnie zuchwałą. To nowy rodzaj przestępstwa uwzględniony w przepisach prawa – dodaje oficer prasowy KPP Sochaczew.

Bogumiła Nowak

Fot. Policja.pl