Strona główna Kronika kryminalna Zaraza wzmaga pijaństwo

Zaraza wzmaga pijaństwo

195
0
PODZIEL SIĘ

Znacznie więcej niż normalnie w tym samym czasie, co w poprzednich latach, policjanci zatrzymują pijanych. Zdaniem policji częściową przyczyną wzmożenia się pijaństwa jest pandemia, która spowodowała to, że niektórzy kierowcy stracili rozsądek i próbują jeździć po alkoholu. Zatrważającym jest też to, że coraz więcej jest przypadków pijanych rodziców lub opiekunów. To zaś stwarza niebezpieczeństwo dla małoletnich, będących pod ich opieką.

– Pijani zawsze się zdarzają i to bez względu na porę roku. Jednak bywa, że niektóre okoliczności mogą wpływać na mniej ostrożną jazdę. Sezon letni zwykle sprzyja zwiększonej brawurze na drogach. Okres epidemii nie jest czasem szczególnie zwiększonej brawury w tym względzie. Jednak nadmiar czasu wolnego sprzyja mniejszej dyscyplinie i to można teraz zauważyć – zaznacza mł. asp. Agnieszka Dzik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie.

 Obywatelska czujność

Coraz częściej jednak przeciw pijanym szarżującym występują inni użytkownicy drogi. Obywatelskie ujęcia pijanych kierowców zdarzają się coraz częściej. I tak było 15 czerwca w przypadku zatrzymania kierowcy w Janowie.

Na miejsce zdarzenia pojechali funkcjonariusze posterunku policji w Młodzieszynie. Z ich ustaleń wynikało, że zgłaszający musiał hamować, aby uniknąć zderzenia z innym pojazdem, którego kierowca nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu. Chwilę później zauważył, że kierowca opla ma problem z wbiciem biegu i z dalszą jazdą, więc zawrócił do niego. Wtedy okazało się, że siedzący za kierownicą 64-latek jest kompletnie pijany. W tym momencie zgłaszający zabrał mu kluczyki i wezwał patrol policji.

Jak okazało się po badaniach, 64-latek z gminy Brochów miał ponad 3 promile alkoholu w organizmie i nie posiadał uprawnień do kierowania. Wezwani na miejsce policjanci zatrzymali go i osadzili w policyjnym areszcie. Kierowca opla usłyszał już zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Ukarany został też mandatem karnym za jazdę autem, pomimo braku uprawnień.

Inny z kierowców wpadł podczas policyjnej kontroli drogowej. Policjanci z sochaczewskiej drogówki zauważyli na ul. Chopina, że kierowca opla astry na widok radiowozu gwałtownie zmienił kierunek jazdy. Funkcjonariusze ruszyli za samochodem i zatrzymali auto na ul. Hubala.

W trakcie kontroli okazało się, że 35-letni sochaczewianin miał orzeczony sądowy zakaz kierowania pojazdami. Jednak mimo to usiadł za kierownicą. Mężczyzna odpowie za niestosowanie się do wyroku sądu. Za popełnione przestępstwo grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów od roku do 15 lat. Auto 35-latka zostało administracyjnie odholowane na parking depozytowy.

Pijana podrzuciła dziecko

W ubiegłym tygodniu policjanci dostali zgłoszenie o zaginięciu 3,5–letniej dziewczynki. Jak się okazało, matka dziecka była kompletnie pijana. Alkotest wykazał, że miała ponad 3 promile alkoholu w organizmie.

Zaginięcie zgłosił ojciec dziecka w środę, 17 czerwca. Z ustaleń policji wynikało, że ojciec dziecka przekazał rano 3,5-letnią córkę pod opiekę matki. Około południa podjechał do mieszkania sochaczewianki, sprawdzić, co dzieje się z pociechą. Dziecka nie było, a matki nie mógł dobudzić. Od kobiety wyraźnie czuć było alkohol. Mężczyzna próbował najpierw szukać córki na własną rękę. Jednak bezskutecznie. Po czym wezwał na pomoc policję.

Funkcjonariusze od razu przystąpili do poszukiwań. Wkrótce ustalili, że 3,5-latka może przebywać u znajomej matki. Dzielnicowi dotarli do mieszkania tej kobiety i znaleźli u niej dziecko. Dziewczynka trafiła pod opiekę ojca.

Pijana matka 3,5-latki została zatrzymana, doprowadzona do sochaczewskiej komendy i osadzona w policyjnym areszcie. Kiedy wytrzeźwiała, usłyszała zarzut narażenia dziecka na utratę zdrowia, mimo iż ciążył na niej obowiązek opieki nad córką. Za popełnione przestępstwo grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

­– Każdy rodzic ma obowiązek zapewnienia odpowiedniej opieki małoletniemu dziecku. Stan nietrzeźwości nie pozwala na prawidłowy nadzór, zwłaszcza w przypadku małych dzieci, których ciekawość świata jest bardzo duża, a wyobraźnia wręcz nieograniczona. Chwila nieuwagi ze strony rodziców może zakończyć się dla malca tragicznie – przypomina Agnieszka Dzik.

Bogumiła Nowak

Fot. Pixabay