Strona główna Polska Wakacje inne niż wszystkie

Wakacje inne niż wszystkie

165
0
PODZIEL SIĘ

Do początku wakacji pozostało nam już tylko kilkanaście dni. Ci najbardziej zniecierpliwieni odliczają już nie dni, a godziny. A jakie będą tegoroczne kanikuły? W zasadzie praktycznie całkowicie inne od tych, które mieliśmy do tej pory. Może oprócz pogody, która według jednych meteorologów będzie deszczowa, a według drugich upalna, czyli tradycyjnie: nie wiadomo jaka.

Stało się. Pierwszy raz w historii polskiej turystyki każda rodzina otrzyma 500 złotych na każde dziecko poniżej 18 roku życia, choć wcześniej według planów rządzących miało to być 1000 złotych, dla każdej osoby, która pracuje na etacie i zarabia nie więcej niż przeciętna krajowa.

Bon turystyczny będzie emitowany tak, jak 500 plus. To będzie 500 zł na każde dziecko do wykorzystania na potrzeby wypoczynku turystycznego – wyjazdów, kolonii, wczasów. Skorzystają na tym polscy przedsiębiorcy świadczący usługi turystyczne – wyjaśniał Andrzej Duda, prezydent RP, który jako pierwszy ogłosił tę informację w mediach.

Jak udało się nam ustalić, pieniądze te mają już być przyznawane w lipcu tego roku. Wniosek o bon będą mogli składać rodzice – korzystając z tego samego systemu, co przy programie 500 plus – którzy otrzymają specjalne, przeznaczone im kody w formie elektronicznej – będzie się go podawało np. w hotelu, pensjonacie czy za pobyt dziecka na koloniach. A właściciel obiektu otrzyma przelew po kilku dniach. Ale uwaga, ten bon będzie miał termin ważności. Czas na wykorzystanie tego bonusu ma mijać 31 grudnia 2021 roku.

– To jest świetna informacja dla nas, którzy wynajmujemy kwatery turystom. Może sezon 2020 wcale nie będzie na straty – powiedziała nam pani Janina, która od lat wynajmuje pokoje gościnne w nadbałtyckiej Stegnie.

Prezydencki projekt jest praktycznie „pewniakiem” na poparcie podczas głosowania w sejmie. W ciągu najbliższych dni okaże się, kiedy dokładnie wejdzie w życie.

Wakacje w dobie pandemii

Jak podaje Państwowa Izba Turystyki, w ubiegłym – 2019 roku, Polskę odwiedziło około 20 milionów turystów. A jak będzie podczas obecnych wakacji? Tego nie wiedzą nawet najstarsi górale.

Co prawda w ostatnich dniach premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że od 16 czerwca wznowione zostaną loty międzynarodowe. Po przekroczeniu polskiej granicy nie będzie też trzeba przechodzić kwarantanny, tak, jak to było do tej pory. Ale samolotów ogólnie będzie latać znacznie mniej, zatem i turystów zagranicznych będzie mniej. Jak się szacuje w branży lotniczej – ruch pasażerski po otwarciu granic ma wynosić około 30 procent z czasów sprzed pandemii.

Zagraniczni goście to jedno, ale przecież nas Polaków jest ponad 38 milionów. Oczywiście, nie każdy z nas wyjedzie, z różnych powodów, choć na kilka dni, aby odpocząć w górach, nad jeziorem czy nad morzem. Jak pokazują badania statystyczne: każdego roku około połowa obywateli polskich w ogóle nie wyjeżdża na wakacje. Połowa tej połowy, zwykle planuje wyjazd za granicę. Zwykle, bo w tym roku zdecydowana większość chce je spędzić w Polsce, i to pomimo, że już od połowy czerwca wiele lubianych przez nas krajów będzie miało otwarte granice, jak np. Grecja.

– Sam moment otwarcia granic tak naprawdę niewiele dla nas znaczy – było słychać w mediach wypowiedź przedstawiciela jednego z największych w Polsce biur podróży.

– Na pewno nie wyjedziemy poza granice Polski. Z powodu koronawirusa boję się o siebie i o dzieci – powiedziała nam pani Anna z Boryszewa.

A jakie propozycje mają dla nas sochaczewskie biura podróży? Postanowiliśmy to sprawdzić. Na stronach internetowych lokalnych agencji turystycznych, najwcześniejsze możliwe wyjazdy zagraniczne planowane są we wrześniu, więc już po tradycyjnych wakacjach. Za to na niektórych, widać już tylko oferty z Polski.

Dlatego jest szansa, że dla rodzimych: hotelarzy, restauratorów, właścicieli agroturystyki czy pensjonatów wakacje 2020 wcale nie muszą być takie złe, jeśli chodzi o przychody. Oczywiście bardzo ważna jest tu kwestia pogody, jeśli tylko dopisze słońce, a jak było pod tym względem, tego dowiemy się we wrześniu, bo z trafną prognozą długoterminową, to jest tak, jak z wróżeniem z fusów: będzie dobrze albo niedobrze.

Marcin Jarkiewicz

Fot. Pixabay