Strona główna Kronika kryminalna Spore zmiany prawa o ruchu drogowym

Spore zmiany prawa o ruchu drogowym

420
0
PODZIEL SIĘ
fot.policja

CO NOWEGO DLA PIESZEGO I KIERUJĄCEGO?

Projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o kierujących pojazdami miał wejść w życie w lipcu 2020. Niestety prace się opóźniają, a projekt jest dalej w trakcie konsultacji publicznych.

Trzy zmiany, które miały wejść w życie od 1 lipca 2020 roku, to: obniżenie dopuszczalnej prędkości w obszarze zabudowanym do 50 km/h, niezależnie od pory dnia; zatrzymanie prawa jazdy za przekroczenie prędkości o 50 km/h również poza obszarem zabudowanym (obecnie przepis ten dotyczy tylko obszaru zabudowanego; nowe obowiązki kierowców względem pieszych na przejściach.

Bezpieczeństwo priorytetem

W styczniu minister infrastruktury Andrzej Adamczyk mówił o nowym projekcie: – Ustawa przygotowana przez działającą przy Ministerstwie Infrastruktury Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego przewiduje szereg rozwiązań mających na celu poprawę bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego, w tym przede wszystkim pieszych, którzy w zderzeniu z rozpędzonym pojazdem nie mają żadnych szans. Bezpieczeństwo na naszych drogach, w tym niechronionych użytkowników dróg, musi się zwiększyć – jest to priorytet polskiego rządu.

Jak pokazują policyjne statystyki, jest o kogo walczyć, ponieważ co roku w Polsce na samych pasach ginie około 250 osób. Do tego dochodzi do 20 tysięcy zatrzymań praw jazdy za przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym.

Po zmianach w przepisach ma być bezpieczniej, szczególnie na przejściach dla pieszych oraz mniej kierowców z tzw. „ciężką nogą”.

W projekcie zmian w prawie drogowym zapisano: „Pieszy wchodzący na jezdnię lub torowisko, albo pieszy przechodzący przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz (…) korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem”.

Nowością jest to, że pieszy będzie musiał obserwować drogę jeszcze przed wejściem na przejście. Dodatkowo rząd zrezygnował z pierwszeństwa dla pieszego, który znajduje się w okolicy przejścia dla pieszych.

– To byłoby bardzo trudne, gdyby kierowcy musieli oprócz jezdni patrzeć również na chodniki – powiedział nam pan Kamil Gadomski, zawodowy kierowca.

A o zmotoryzowanych nowa ustawa wspomina: „Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się w tym miejscu lub na nie wchodzącego, i ustąpić pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na to przejście albo znajdującemu się na tym przejściu”.

Jak mówi Expressowi młodszy aspirant Agnieszka Dzik, oficer prasowy KPP w Sochaczewie:  – Każdy kierowca, niezależnie od rodzaju prowadzonego pojazdu, musi mieć świadomość, że w przypadku potrąceń pieszych nawet nieznaczne przekroczenie dopuszczalnej prędkości zmniejsza szanse przeżycia człowieka. Pieszego, w przeciwieństwie do kierowcy pojazdu, nic nie osłania. Dlatego mówimy o nich niechronieni uczestnicy ruchu drogowego.

A jak było w ubiegłym roku w naszym powiecie?

– Doszło do 80 wypadków drogowych, w których śmierć poniosło 12 osób. Odnotowaliśmy 10 wypadków z udziałem pieszych, w tym 3 ze skutkiem śmiertelnym. Natomiast na przejściu dla pieszych doszło do 6 wypadków, gdzie jedna osoba zginęła na miejscu – dodaje rzecznik prasowy KPP w Sochaczewie.

Jedziesz zbyt szybko stracisz prawo jazdy

Spore zmiany będą dotyczyć limitów prędkości. Obecnie policja dokona zatrzymania prawa jazdy na 3 miesiące, za przekroczenie prędkości o 50 km/h, tylko na obszarze zabudowanym. Po wejściu w życie nowych przepisów, już bez znaczenia, jaką drogą prowadzimy pojazd, możemy stracić „prawko”, gdy na liczniku ukaże się o 50 km/h więcej niż pozwalają na to przepisy. Co to oznacza w praktyce? Od teraz nieważne, czy jedziemy drogą gminną, powiatową, krajową, autostradą czy trasą szybkiego ruchu – na każdej z tych dróg, jeśli tylko podczas pomiaru prędkości zostanie stwierdzone przekroczenie o 50 km/h, pożegnamy się z możliwością prowadzenia auta na 3 miesiące. Przykład: droga z ograniczeniem prędkości 40 km/h: „wystarczy” jechać 90 km/h, dla autostrady ta wartość wynosi: 190 km/h.

Dodatkowo, w terenie zabudowanym nie będzie już tzw. godzin nocnych, gdzie między 23 a 5 rano można poruszać się z prędkością 60 km/h. Od teraz w terenie zabudowanym będzie jedna stała, maksymalna prędkość: 50 km/h.

– Te dziesięć kilometrów na godzinę mniej, ma ogromne znaczenie dla poszkodowanego pieszego podczas wypadku – twierdzi Dariusz Stachlewski, instruktor i właściciel szkoły nauki jazdy w Sochaczewie. – Wszystkich naszych kursantów, zwłaszcza tych młodych, uczulamy, że prowadzenie auta, to nie jest zabawa czy gra na komputerze. To jest realne życie, a moment brawury, zbyt szybkiej jazdy może kosztować czyjeś życie. W naszej szkole posiadamy symulator prowadzenia auta i to jest jedyne miejsce, gdzie można popełnić błędy za kierownicą bez zobowiązań.

Jak wszyscy wiemy, kierowcy w przedziale wieku do 24 lat są sprawcami największego odsetku ilości wypadków. Kamil Gadomski, kierowca autokarów, na co dzień mieszka w Sochaczewie, widział niejedno na drogach w Europie, ale to w Polsce najczęściej obserwuje brawurę młodych zmotoryzowanych.

– Nie muszę daleko szukać w pamięci: przedwczoraj wyprzedziły mnie dwa samochody marki bmw z numerami WSC, oba z lewej strony wyspy, za podwójną ciągłą. Z obu było słychać ryk silnika i głośną muzykę.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy nowe przepisy wejdą w życie. Czy poprawią one bezpieczeństwo na naszych drogach? Ciężko odpowiedzieć na to pytanie, bo to przede wszystkim zależy od podejścia każdego z nas. Na pewno już od teraz śmiało możemy włączyć myślenie, a koniecznie musimy: wyłączyć brawurę i nieprzestrzeganie przepisów, podczas korzystania z dróg czy chodników.

Marcin Jarkiewicz

Fot. Pixabay