Strona główna Iłów Bezpańskie szukają domów

Bezpańskie szukają domów

241
0
PODZIEL SIĘ

Lato co roku jest czasem, gdy znacznie przybywa bezpańskich psów. Domowi pupile stają się problemem, gdy ktoś chce wyjechać na wakacje, a w hotelu lub pensjonacie zwierzęta nie są mile widziane. W przypadku wyjazdów zagranicznych problemem staje się wypełnienie wielu zaleceń sanitarnych, którym czasem trudno sprostać. I tak, niektórzy właściciele wyrzucają zwierzęta z domów.

– To najgorszy sposób rozwiązania sprawy, jaki może być. Lepiej dać psa do jakiegokolwiek przytuliska na czas wyjazdu lub znajomym. Pies oczywiście odchoruje rozłąkę, ale mniej niżby miał zostać porzucony w lesie, czy wykopany z samochodu. To przecież czująca, żywa istota, której nie należy traktować jak przedmiotu – mówi Beata, mieszkanka powiatu sochaczewskiego.

Potrzebują człowieka

Psom częściej doskwiera bezdomność. Koty nawet bez pomocy człowieka lepiej sobie radzą. Zwykle nawet te mające dom i opiekę ludzką, często urywają się na dłużej lub krócej na samotne eskapady.

– To kot rządzi człowiekiem, a nie człowiek kotem. Kot łaskawie godzi się na pieszczoty i głaskanie, gdyż uważa, że robi łaskę człowiekowi, pozwalając mu na to. Człowiek myśli, że kot przychodzi po pieszczoty, bo je lubi. Kot uważa jednak, że człowiek to robi, aby się mu podlizać. Z psem jest inaczej. To istota, która potrzebuje towarzystwa człowieka. W samotności pies dziczeje i staje się agresywny. Nie rozumiem ludzi, którzy biorą zwierzęta, a później je porzucają – dodaje Beata.

Na terenie powiatu sochaczewskiego nie ma już schroniska od kilkunastu dni. Nie znaczy to jednak, że przestał istnieć problem bezdomności zwierząt. Gminy różnie sobie z tym radzą. Najczęściej tworzą się wyspecjalizowane i samorzutne grupy osób zaangażowane w ratowanie czworonogów. To ci pasjonaci robią wszystko, by znaleźć nowy dom porzuconym lub zabłąkanym psom.

– Staramy się zadbać o psy, które trafiają do nas. Czasem są to zwierzęta, które się zgubiły, a niekiedy porzucone przez właścicieli. Był w zeszłym roku przypadek, że trafił do nas szczeniak, który zabłąkał się i wszedł sam do urzędu. Zajął się nim jeden z pracowników. Malec tak przypadł do serca jemu i jego rodzinie, że kiedy znalazł się właściciel, to zdecydował, że zostawi go w nowym domu. W przypadku innych zwierząt również z sercem podchodzimy do sprawy i staramy się wyszukać im nowe, ciepłe domy – mówi Żaneta Król z Urzędu Gminy w Brochowie. Od lat z pasją, wraz z innymi pracownikami urzędu zajmuje się bezdomnymi zwierzętami. Jak zaznacza, schronisko jest ostatecznością i jak dotąd udaje się im unikać przekazywania do niego zwierząt.

Program opieki i życie

Wszystkie gminy co roku aktualizują Programy Opieki nad Zwierzętami i Zapobiegania ich Bezdomności. Priorytetem przy ustalaniu tych programów jest utrzymanie stawek na realizację opieki nad czworonogami. W niektórych gminach radni starają się nawetzwiększać wydatki.

– Co roku rosną koszta utrzymania realizowanych zadań w tym zakresie, choćby wyżywienia zwierząt, opieki weterynaryjnej, kastracji, czy też ogólnie zaopiekowania nimi. Staramy się znajdować psom nowe domy, by nie trafiały do schronisk – mówi Mirosław Orliński, wójt gminy Sochaczew.

Również na terenie gminy Iłów urzędnicy starają się wyszukiwać w różny sposób nowe domy bezpańskim psom. Nie jest to łatwe, bo w gminie wielu mieszkańców ma już po kilka czworonogów, a chętnych spoza gminy jest jak na lekarstwo.

– Często są to zwierzęta mocno doświadczone przez życie, pokrzywdzone przez człowieka. Teraz szukamy domu dla psa, który przybłąkał się do posesji w Lubatce. I dla drugiego, koczującego w Budach Iłowskich. Ten pierwszy dzięki uprzejmości mieszkanki ma dostęp do wody i pokarmu, ale wkrótce pozostanie bez opieki, ponieważ pani opiekująca się tymczasowo psem wraca do miasta. Pies jest mały, spokojny, ale bardzo nieufny. Widocznie musiał w życiu wycierpieć sporo krzywd, gdyż stroni od człowieka i boi się go. Gdy próbowałam się zbliżyć, uciekał. Szukamy mu domu, ale jeśli nie znajdziemy go, to pies trafi do schroniska. Osoba, która zechce przygarnąć któregokolwiek z dwóch psów, może liczyć na pomoc w transporcie do nowego domu. Pies z Lubatki będzie też poddany kastracji oraz otrzyma podstawowe szczepienia. Można do mnie dzwonić w sprawie psów na nr 509 213 809 – mówi Mirosława Kujawa z Urzędu Gminy w Iłowie.

Opiekę bezpańskim zwierzętom i szukanie im nowego domu gwarantuje także gmina Kampinos. Tam skarżą się, że najczęściej przed zimą i latem psy wyrzucane są na łaskę losu do pobliskiej puszczy.

Bogumiła Nowak

Fot. Mirosława Kujawa