Strona główna Kultura Twórczość w czasie zarazy

Twórczość w czasie zarazy

200
0
PODZIEL SIĘ

W dobie koronawirusa praca dla ludzi kultury jest sporym wyzwaniem. Także dla pisarzy, gdyż nie wszyscy potrafią tworzyć w izolacji od życia i ludzi. Nie zawsze spokój jest dobry dla pisarza.

– Z jednej strony to więcej czasu na pisanie, brak presji i terminów, które zwykle gonią pisarza. Nie ma spraw bieżących. Jednak z drugiej strony brakuje mi bodźców, ciągłych spotkań z ludźmi, częstych zmian planów i pewnej życiowej adrenaliny. Nie potrafię pisać w oderwaniu od otaczającej mnie rzeczywistości i ludzi. To jest to, co wokół mnie, pomocne w pisaniu. Brak samoadrenaliny i codzienności – ­mówi Michał Gołkowski, sochaczewski pisarz, a na co dzień lingwista i zawodowy tłumacz literatury angielskiej i rosyjskiej, a także biznesowy i polityczny.

Jako pisarz Michał Gołkowski debiutował w 2013 roku. Od tego czasu, jak sam mówi, produkuje po trzy książki rocznie. Literatura to jego ogromna pasja. Szczególnie ta związana z historią wojskowości i fantastyką. Zaczynał tłumaczyć literaturę rosyjską. Przetłumaczył trzy książki Wiktora Noczkina – „Lichwa”, „Łańcuch pokarmowy” i „Ślepa plama” oraz Andrieja Lewickiego – „Łowca z lasu”. Sam zaczął pisać cyklami powieściowymi. Jako pierwszy był „Ołowiany świt”, który powstał w cyklu S.T.A.L.K.E.R. Potem powstały kolejne tomy tej serii. A następnie inne cykle powieściowe – „Stalowe Szczury”, „Komornik”, „Siedmioksiąg grzechu” oraz osobna powieść „Moskal”. W sumie to ponad 20 pełnowymiarowych powieści, nie licząc opowiadań.

­– Tracę rachubę, ile napisałem, bo ciągle piszę. Wykradam każdą wolniejszą chwilę na pisanie z życia prywatnego. Staram się utrzymać ten rytm trzech powieści rocznie –­ dodaje Michał Gołkowski.

11 marca, czyli tuż przed ogłoszeniem epidemii koronawirusa w Polsce, odbyła się premiera jego najnowszej książki „SybirPunk”, której akcja toczy się w mieście przyszłości na terenie Rosji – w NowSybirsku. Bohaterem jest Sasza Hudovec_74 zwany Chudym, facet od załatwiania spraw trudnych, zajmujący się m.in. windykacją długów. Poznajemy jego perypetie życiowe.

­– Dla mnie to wyjątkowa książka przez to, że w wersji audiobooka sam ją czytam. To było wyzwanie dla mnie być lektorem własnej książki. Obie wersje – ta pisana, i audiobook są dostępna w księgarniach i audiotece – zaznacza Gołkowski.

Na publikację czeka drugi tom „SybirPunka”. Zapewne ukaże się przed wakacjami. 22 kwietnia Michał Gołkowski zakończył trzeci tom z tego nowego cyklu i wysłał do wydawnictwa. Książka o Saszy ma trafić do księgarń jeszcze w tym roku.

­– Nie wiem, czym teraz się zajmę. Na razie nie mam pomysłu, co wybiorę. Może zabiorę się za trylogię „Świat we krwi”. To taki pomysł, który chodzi mi po głowie i fascynuje już od dłuższego czasu. Na razie nie wiem. Trudno się teraz tworzy, kiedy dzień do dnia podobny. Życie mniej dynamiczne i brakuje nowych wrażeń. Bez kontaktów bezpośrednich z ludźmi czasu jest więcej, ale jest on bardziej monotonny – odpowiada pisarz, pytany o plany twórcze.

Bogumiła Nowak

Fot. Archiwum Michała Gołkowskiego