Strona główna Teresin SPRAWCA WYPADKU UCIEKŁ

SPRAWCA WYPADKU UCIEKŁ

86
0
PODZIEL SIĘ

Na drodze krajowej nr 92 w Serokach Parceli, w gminie Teresin, doszło w nocy 6 maja do wypadku drogowego. Kilka minut po godzinie pierwszej, 7 maja wpłynęło do oficera dyżurnego straży pożarnej zgłoszenie o wypadku drogowym. Zderzenie wyglądało bardzo groźnie i tylko cudem nikt nie zginął. Jednak ciężko ranna została 28-letnia kobieta, która towarzyszyła sprawcy wypadku. Ten zaś zbiegł z miejsca zdarzenia.

W nocy z 6 na 7 maja w miejscowości Seroki Parcela doszło do groźnego wypadku drogowego, w którym ciężko ranna została 28-letnia kobieta. Z wstępnych ustaleń wynika, że kierowca opla astry zjechał na przeciwległy pas ruchu, gdzie zderzył się z peugeotem boxerem. Sprawca zdarzenia drogowego uciekł z miejsca wypadku, pozostawiając w pojeździe ranną pasażerkę. Kobieta w stanie ciężkim, została przetransportowana przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe do szpitala w Warszawie. Kierowca drugiego pojazdu nie odniósł żadnych obrażeń – poinformowała mł. asp. Agnieszka Dzik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie.

Trzeba było wycinać

Na miejsce zdarzenia zadysponowane zostały dwa zastępy z sochaczewskiej Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Państwowej Powiatowej Straży Pożarnej z Sochaczewa oraz po jednym zastępie z Ochotniczych Straży Pożarnych z Niepokalanowa i Paprotni.

Po dojeździe stwierdzono, że w zdarzeniu uczestniczył samochód osobowy opel astra oraz dostawczy peugeot. Pierwszy z pojazdów pozostawał na jezdni mocno zmasakrowany. Wewnątrz wraku znajdowała się nieprzytomna pasażerka. Na szczęście z zachowanymi funkcjami życiowymi. ­

– Kierowca opla jednak oddalił się z miejsca zdarzenia. Strażacy przeszukali pobliski teren z użyciem kamery termowizyjnej w poszukiwaniu zbiega, ale nie odnaleziono kierującego autem. Z kolei pojazd dostawczy leżał na lewym boku w przydrożnym rowie. Kierujący, z pomocą osób postronnych wysiadł z samochodu przed przybyciem służb ratowniczych. Mężczyzna był w szoku, ale nie uskarżał się na żadne dolegliwości ­– dodał Rafał Krupa, rzecznik prasowy Komendy Państwowej Powiatowej Straży Pożarnej w Sochaczewie.

Strażacy po przybyciu na miejsce wypadku zabezpieczyli teren i oświetlili go tak, aby mieć dogodne pole do udzielenia pomocy nieprzytomnej kobiecie. Przy użyciu narzędzi hydraulicznych dostali się do rannej pasażerki opla. Następnie ewakuowali ją na noszach typu deska. Do czasu przybycia zespołu ratownictwa medycznego strażacy udzielili kobiecie kwalifikowanej pierwszej pomocy. Z miejsca zdarzenia ranną mieszkankę Brochowa odebrał helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował ją do szpitala w Warszawie. Stan kobiety był bardzo ciężki.

Nie tylko sprawca wypadku

Policjanci szybko ustalili, że sprawcą wypadku był 26-letni mieszkaniec powiatu sochaczewskiego. Mężczyzna ukrywał się przed policjantami, jednak w miniony piątek, 8 maja, został zatrzymany przez funkcjonariuszy referatu operacyjno-rozpoznawczego na jednej z ulic w centrum Sochaczewa.

Okazało się, że oprócz spowodowania wypadku i ucieczki z miejsca wypadku, ma na swym koncie inne przestępstwa. Mężczyzna odpowiada za kradzież elektronarzędzi, której dopuścił się, będąc pracownikiem zakładu elektrycznego. 26-latek ukradł dwie wiertarki o wartości około 1500 złotych na szkodę swojego pracodawcy.

­– Sprawca wypadku miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Mimo to wsiadł za kierownicę i doprowadził do wypadku drogowego. Zaraz po zdarzeniu uciekł, pozostawiając w rozbitym samochodzie ciężko ranną pasażerkę. Kierowca opla został zatrzymany i w niedzielę 10 maja w Prokuraturze Rejonowej w Sochaczewie przedstawiono mu zarzuty spowodowania wypadku drogowego i ucieczki z miejsca zdarzenia, a także kradzieży elektronarzędzi. Po zapoznaniu się z materiałem dowodowym – dodaje Agnieszka Dzik.

Tego samego dnia, po zapoznaniu się z materiałem dowodowym, sąd zdecydował o zastosowaniu wobec 26-latka środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu. Sprawca przestępstw przebywa w areszcie policyjnym i czeka na rozprawę. Za popełnione przestępstwo grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności.

Bogumiła Nowak

Fot.: OSP Paprotnia