Strona główna Sochaczew miasto Kto wywiezie stare meble

Kto wywiezie stare meble

137
0
PODZIEL SIĘ
SONY DSC

Już od przyszłego tygodnia mieszkańcy Sochaczewa zapłacą wyższą stawkę za wywóz odpadów komunalnych. Od 1 czerwca ruszy także nowy Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, do którego będziemy mogli oddawać między innymi wielkogabarytowe odpady. A tych w mieście w ostatnim czasie powstały całe hałdy. Problem w tym, że nie wiadomo, kto ma jej wywieźć. Mieszkańcy twierdzą, że powinno to zrobić miasto. Z kolei władze miasta twierdzą, że należy to do mieszkańców.

To, o czym informowaliśmy od dłuższego czasu, staje się faktem. Od 1 czerwca będziemy płacili za wywóz śmieci nie jak dotychczas 19 zł, ale 23 zł miesięcznie od osoby. Natomiast ci, którzy zdecydują się na kompostowanie odpadów, zapłacą 20 zł. Dotyczy to jednak jedynie właścicieli budynków jednorodzinnych. Na ulgi w opłacie śmieciowej w wysokości 50 procent mogą liczyć także seniorzy, jak i rodziny wielodzietne.

Nie tylko podwyżka

Ważną zmianą oprócz samej podwyżki opłaty za wywóz śmieci jest również to, że nie ma już możliwości zadeklarowania braku segregacji odpadów. Teraz mamy obowiązek rozdzielania odpadów na pięć frakcji. W związku z tym właściciele nieruchomości, którzy dotychczas w deklaracji zgłaszali, że nie będą segregowali odpadów, są zobowiązani do ich selektywnego zbierania i muszą złożyć w urzędzie deklarację, w której zgłoszą tę zmianę.

Kolejną zmianą jest ta dotycząca likwidacji tzw. wystawek, czyli dni w których pod altany śmietnikowe i na wyznaczone place trafiały meble, dywany, resztki farb, uszkodzone pralki. Niestety równie często dostarczano tam części samochodowe, styropian, gruz, opony od ciągników i inne odpady, których utylizacja jest bardzo kosztowna.

Do Urzędu Miejskiego docierały sygnały, że wystawki to doskonała okazja do pozbycia się nadmiaru opon z zakładu wulkanizacyjnego, czy kilkuset kilogramów kartonów z zaplecza sklepu. Z akcji korzystali też mieszkańcy sąsiednich gmin przywożący do miasta swoje śmieci. I stąd decyzja o likwidacji darmowych zbiórek. Okazuje się, że ta decyzja wzbudza najwięcej kontrowersji. Dużo większe niż sama podwyżka opłaty za śmieci czy konieczności ich segregacji.

Spór o gabaryty

Trudno się dziwić, bo teraz trzeba będzie na przykład w przypadku wymiany mebli na nowe, te stare samemu wywieźć do PSZOK, a nie jak do tej pory postawić obok śmietnika i nie martwić się tym, kto je zabierze. A mebli od miesięcy nikt już w Sochaczewie nie zabiera. Nie tylko dlatego, że nie zorganizowano wiosennej zbiórki odpadów. Również z tego powodu, że od lutego nie działa istniejący do tej pory w Chodakowie PSZOK. To z kolei spowodowało, że wokół śmietników urosły ich całe stosy i nie ma ich kto wywieźć. Miasto twierdzi, że obecnie obowiązek ich usunięcia spoczywa na mieszkańcach, czyli wspólnotach mieszkaniowych i spółdzielniach. Z tym jednak jest problem, bo mieszkańcy nie chcą tego robić na swój koszt.

Otóż, jak poinformowano nas w sochaczewskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko – Własnościowej, zarówno jej zarząd, jak i Rada Nadzorcza zaapelowały w imieniu jej członków do władz miasta o przywrócenie darmowej zbiórki odpadów wielkogabrytowych. Bo tylko ta umożliwiałaby pozbycie się zalegających wokół śmietników mebli i innych zużytych sprzętów. Jak mówią spółdzielcy, jest tego tak dużo, że po prostu spółdzielni nie stać obecnie na ich wywóz. Ale miasto pozostaje nieugięte w tej kwestii.

Być może rozwiązaniem problemu byłaby jednorazowa i ostatnia zbiórka wyrzuconych już odpadów, która byłaby finansowana z budżetu miasta. Ale na to muszą się zgodzić radni, przeznaczając na ten cel środki z już i tak napiętego z powodu tarczy antykryzysowej budżetu Sochaczewa.

Jerzy Szostak

Fot.: Jerzy Szostak