Strona główna Jerzy Szostak Najważniejszy jest atak

Najważniejszy jest atak

162
0
PODZIEL SIĘ

W poprzednim numerze Expressu Sochaczewskiego napisałem, iż o ile społeczeństwo w czasie epidemii zdaje egzamin z dojrzałości, to nie można tego powiedzieć o części polityków. Dotyczy to szczególnie tych z opozycji, która postanowiła wykorzystać pandemię do zmasowanego ataku na rząd. Co według mnie jest perfidią. Jak było do przewidzenia, nie wszystkim się to spodobało.

No cóż, każdy może mieć swoje zdanie. Musimy jednak pamiętać o tym, o czym wielokrotnie wspominał prezydent Lech Kaczyński, że aby być traktowanym jak duży, europejski naród najpierw trzeba chcieć nim być, trzeba szanować siebie.

Jak jest w rzeczywistości. A tak, że  – za namową opozycji – parlament europejski chce przyjąć rezolucję potępiającą Polskę za łamanie konstytucji w związku z zamiarem przeprowadzenia 10 maja wyborów prezydenckich. Już samo to świadczy o braku znajomości zapisów polskiej ustawy zasadniczej. A wynika z niej wprost, że kadencja obecnego prezydenta upływa 6 sierpnia. To z kolei oznacza, że wybory głowy państwa muszą się odbyć nie wcześniej niż na 100 dni i nie później niż na 75 dni przed upływem kadencji i stąd 10 maja. Natomiast  przeprowadzenie wyborów w ustawowym terminie jest obowiązkiem wynikającym z zapisów konstytucji. Innymi słowy, opozycja chce ukarać Polskę za to, że przestrzega konstytucji.

Ale nie tylko w tej sprawie opozycja wykazała się perfidią. Kolejny przykład to dostarczenie do Polski z Chin –  przez największy transportowy samolot świata, jakim jest An-225 – m.in. 7 milionów maseczek oraz sprzętu medycznego. Oczywiście nikt z opozycji owego zakupu nie wyśmiał, bo byłoby to strzelenie sobie w stopę. Dlatego zastosowano inną metodę ataku na rząd. A to polegało na zadawaniu pytań: dlaczego na pokładzie maszyny – która może przewieźć rekordowe 250 ton, dotarło „jedynie 80 ton sprzętu”? Przecież można było upchać więcej. Już samo to stwierdzenie świadczy o wyjątkowej perfidii. Dlatego, że inną objętość ma 250 ton żelastwa, a inną 80 ton maseczek i innych lekkich produktów zapakowanych w kartony. Prześmiewcy przemilczeli również fakt, że Antonow wykonując lot do Warszawy, pobił kolejny rekord w dziejach lotnictwa. A ten – jak poinformowała spółka Antonov Airlines, do której należy An 225 – polegał na tym, że po raz pierwszy w historii awiacji udało się przewieźć samolotem ładunek o objętości 1100 metrów sześciennych.

Ale ataki opozycji nie dotyczą tylko tych na górze. Do podobnej sytuacji doszło w ubiegłym tygodniu także w Sochaczewie. Tym razem burmistrzowi dostało się za maseczki, a dokładnie za brak ich zakupu dla wszystkich mieszkańców. Niektórzy na forach internetowych stwierdzili, że miejski samorząd powinien to zrobić, ponieważ: „miasto dostaje większe dopłaty niż gmina, a jeszcze teraz zarabiacie na egzaminach z prawa jazdy”.

Fakt, zakup maseczek dla mieszkańców nie byłby dużym obciążeniem dla budżetu miasta. Problem polega jednak na tym, że gdyby burmistrz zdecydował się na taki krok, to i tak by oberwał, że lansuje się na epidemii i rozdaje maseczki nie tylko tym, których na ich zakup nie stać, ale i bogatym. Wyjaśniam również, że do kasy miasta nie trafiają opłaty z egzaminów na prawa jazdy. Zgodnie z prawem zabiera je samorząd Mazowsza rządzony przez opozycję – a jest nią, że przypomnę, nie kto inny, jak Koalicja Obywatelska  i Polskie Stronnictwo Ludowe.

Jerzy Szostak