Strona główna Janusz Szostak Kto strzyże rząd?

Kto strzyże rząd?

511
0
PODZIEL SIĘ

Z każdy dniem nabieram coraz większego dystansu do polityki i polityków. Zwłaszcza do tych opozycyjnych, którzy nie są w stanie przedstawić sensownej alternatywy wobec pomysłów partii rządzącej. Stając się niejako karykaturą samych siebie.

Powiem to wprost, w żadnym kraju nie ma tak głupiej opozycji, jak w Polsce. Palili już wkłady do zniczy, chodzili z parasolkami, skakali jak kangury, śpiewali “Odę do wolności”, jedli banany, zaś w maju będą gromadnie kaszleć.

Z wypowiedzi niektórych polityków wynika, że za organizowanie i udział w najbliższych wyborach czekają nas kary. Bo to ich zdaniem przestępstwo.  Zastanawiam się,  będą rozstrzeliwać czy wieszać?

Mimo wszystko bardziej niż egzekucji obawiam się, że wkrótce będę wyglądał, jak wyliniały hipis. Za sprawą utraty dostępu do fryzjerów większości społeczeństwa grozi zapuszczenie długich włosów. I nie zanosi się na szybkie zmiany w tej dziedzinie. Gdyż premier zapowiedział otwarcie salonów fryzjerskich dopiero „w trzecim etapie odmrażania gospodarki”. Daty jednak nie podał. Tymczasem dynamicznie rozwija się podziemie fryzjerskie, z którego być może korzysta sam Mateusz Morawiecki? Gdyż od kilku tygodni włosy nie urosły mu nawet o centymetr. Podobnie, jak innym członkom rządu. Zatem, kto ich strzyże? W miarę schludne fryzury mają też politycy opozycji. Może z wyjątkiem Jacka Karnowskiego, prezydenta Sopotu. ale ten poprzysiągł, że nie zetnie włosów, dopóki będzie rządził PiS. I trzyma się obietnicy od 2015 roku. Jestem przekonany, że włosy Karnowskiego będą bardzo długie. I wcale mnie to nie martwi. Swoją drogą przykład prezydenta Sopotu dobitnie pokazuje, jak nieporadną mamy opozycję,

Janusz Szostak