Strona główna Powiat Gminy czekają na decyzje

Gminy czekają na decyzje

95
0
PODZIEL SIĘ

JAK POMÓC PRZEDSIĘBIORCOM

Obecna sytuacja, gdy wiele drobnych firm z powodu epidemii zawiesiło działalność i przez bliżej nieokreślony czas nie podejmie aktywności, powoduje, że do gmin powiatu sochaczewskiego napływają sygnały o możliwych trudnościach opłaty należnych podatków od prowadzonej działalności. Tych sygnałów jest z dnia na dzień coraz więcej. Sytuacja dla przedsiębiorców i małych firm robi się patowa, gdyż wiele z nich nie ma z czego płacić podatków, wypłat czy składek ZUS, a terminy gonią.

W gminach powiatu sochaczewskiego samorządowcy czekają jednak na rozwiązania rządowe i podejmowane przez nich działania mają raczej charakter jednostkowy. Na razie nie słychać, aby udzielono jakichkolwiek ulg podatkowych.

­– Musiałem teraz zawiesić działalność handlową i to nie dlatego, żebym bał się wirusa i panikował w tej kwestii. Swoim pracownikom zabezpieczyłem odpowiednie środki ochrony. Jednak praktycznie zamarł ruch i w mojej branży handlowej nic się nie dzieje. Były dni, kiedy nie odwiedził mnie ani jeden klient. W takiej sytuacji zdecydowałem się zawiesić działalność. Jednak pozostają różne podatki i tu zaczynają się schody. Bez dochodów, nie wiem, jak wyjść z tej sytuacji – skarży się jeden z przedsiębiorców z gminy Iłów.

Co przyniesie życie

W urzędach gmin powiatu sochaczewskiego czekają jednak na rozwiązania rządowe. Decyzje są trudne, gdyż podatki płacone przez firmy i przedsiębiorców indywidualnych to praktycznie główne źródło dochodu gmin. Trudno z nich więc zrezygnować.

­– Nie dyskutowaliśmy jeszcze o tym z radnymi. To oni będą musieli podjąć decyzję, co z tym zrobić. To będzie trudne, gdyż podatki, to najważniejszy dochód naszej gminy. Jeśli ich zabraknie, to nie damy rady normalnie funkcjonować. Jednak z drugiej strony powinniśmy i chcemy ludziom pomagać. Zobaczymy, jak będzie dalej –­ mówi Mirosław Orliński, wójt gminy Sochaczew.

W pozostałych gminach trwa stan wyczekiwania. Samorządowcy boją się podejmować radykalnych decyzji, gdyż jak zauważają, ich działania mogą się spotkać z krytyką władz centralnych, choć odroczenia i umorzenia w płatnościach są możliwe zgodnie z przepisami ustawy o finansach publicznych. Chodzi tu przede wszystkim o płatności z podatków lokalnych, a więc od nieruchomości i środków transportu. Przedsiębiorcom, którzy znaleźli się teraz w trudnej sytuacji, zależy na odroczeniu ich lub rozłożeniu na raty. To pozwoli złapać oddech i nie splajtować.

­– Kiedy skończy się epidemia, a wierzę, że to nastąpi, będę miał możliwość odbić się od dołka. Jeśli nie będzie ulg, to niestety, będę musiał częściowo ograniczyć działalność, zwolnić ludzi, aby przetrwać. Tego nie chcę robić. Ale czy mam inne wyjście, jeśli muszę opłacić podatki, ZUS i inne płatności, na przykład raty kredytów. Odroczenie płatności pozwoli mi zachować płynność finansową – twierdzi inny przedsiębiorca z gminy Sochaczew.

Apele o odroczenia

Na razie nie zastanawialiśmy się nad problemem związanymi z podatkami i ich odroczeniami. Jednak, jeśli będzie taka potrzeba, to zajmiemy się tą kwestią. Czekamy na sygnały od naszych mieszkańców. Na razie też czekamy na rozwój wypadków – mówi Maciej Mońka, wójt gminy Nowa Sucha.

Również na terenie gminy Iłów nie zapadły jeszcze decyzje. Sławomir Tomaszewski, przewodniczący Rady Gminy Iłów, złożył nawet wniosek do wójta o zajęcie się problemem odroczenia podatków i umorzenia zaległości podatkowych. Jednak decyzja co do tego wniosku, musi, podobnie jak w innych gminach, być podjęta przez radnych. Argumentem proszących o przełożenie płatności, rozłożenie ich na raty, jest przede wszystkim utrzymanie małych firm i ulżenie rolnikom. Wielu z nich twierdzi, że bez ulgi nie da rady się utrzymać i padnie.

­– Aby się utrzymać przy wymaganych podatkach, będę musiał podnieść ceny. A kto kupi drożej ode mnie moje płody rolne w sytuacji, kiedy wiele osób teraz jest na przymusowych urlopach, bo firmy zamknięte. To błędne koło – mówi rolnik spod Rybna.

Czy jednak gminy zdecydują się na ulgi dla swoich przedsiębiorców i rolników. Decyzje jeszcze nie zapadły, a czas, jak mówią zainteresowani, nagli.

­– Są zapytania do nas od indywidualnych firm i przedsiębiorców. Z zakładów usługowych i drobnych firm na razie dochodów nie ma. Więc problem jest. Pojawiły się już prośby o odroczenie płatności. Każdy wniosek będziemy rozpatrywać indywidualnie. Jednak o wszystkim musi zdecydować rada gminy. Mam nadzieję, że ten trudny czas przetrwamy – zaznacza Mirosław Orliński.

Niestety nie do wszystkich wójtów udało się nam dodzwonić i poznać ich opinię na temat spraw podatkowych. Ogólnie tylko urzędnicy gminni wspomnieli, że czekają na decyzje swoich rad gminnych. Na pozytywne decyzje czekają też firmy i przedsiębiorcy.

Bogumiła Nowak

Fot. Archiwum