Strona główna Iłów Szkoła do likwidacji

Szkoła do likwidacji

390
0
PODZIEL SIĘ

Nie od dziś trwają dyskusje, czy nie powinno się zamknąć Szkoły Podstawowej w Giżycach. To jedna z najmniej liczebnych szkół na terenie powiatu sochaczewskiego i jedna z najdroższych w utrzymaniu. Radni zastanawiają nad przyszłością tej szkoły już od kilku lat.

– Ta szkoła po prostu generuje najwyższe koszty wśród placówek oświatowych w naszej gminie. Koszty, jakie na tę szkołę ponosi dodatkowo gmina, oprócz subwencji oświatowej, są porażające. Utrzymanie tak nierentownej placówki nie ma sensu. Taniej w gminie wypadnie dowóz tej garstki dzieci do innych szkół – mówiła pod koniec ubiegłego roku Dorota Bernat, wiceprzewodnicząca Rady Gminy Iłów.

Szkoła jak skarbonka

Temat stanu oświaty i jej finansowania był jednym z ważniejszych tematów w trakcie ostatniej dwudniowej sesji Rady Gminy Iłów 25-26 lutego. Ten problem często wypływa w dyskusjach radnych, gdyż wydatki oświatowe w gminie to przeszło połowa budżetu.
– Koszty gminnej oświaty trzeba zracjonalizować. Utrzymywanie tak małej i tak drogiej w konsekwencji szkoły jest ważną sprawą. Coś z tym trzeba zrobić, gdyż do szkoły w Giżycach uczęszcza bardzo mało dzieci, a to powoduje, że jest to najdroższa w utrzymaniu placówka – zauważa Dorota Bernat.
Pod koniec 2019 roku, jak wspominała radna, silne lobby nauczycielskie w gminie sprzeciwia się jej opinii i wyliczeniom. Jednak zdaniem radnej Bernat tak długo działać się nie da, gdyż każdy kolejny rok podnosi koszty funkcjonowania gminnej oświaty, właśnie z powodu tej drogiej w utrzymaniu placówki.
W przeliczeniu rocznie w SP Iłów na jednego ucznia przypadają 682 złote, w SP Brzozów Stary – 2734 złote, w SP Kaptury – 3612 złotych, a w SP Giżyce – 7041 złotych. Porównując z iłowską placówką, to ponad siedmiokrotnie większy koszt. Do szkoły w Giżycach uczęszczało w ubiegłym roku 51 uczniów. Teraz to 46 osób, z tej grupy 14 to uczniowie z Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej w Giżycach. Utrzymanie pełnej obsady pedagogicznej dla kilkuosobowych klas jest szokującym wydatkiem.
– Ekonomicznie bardziej opłacalne jest dowożenie tych dzieci do innych szkół niż utrzymywanie szkoły, która generuje około 300 tysięcy złotych strat rocznie – zauważyła Dorota Bernat, stwierdzając, że ta szkoła to skarbonka bez dna.

Potrzebne oszczędności

To dzieje się w gminie, która potrzebuje pieniędzy na planowane inwestycje. Jak zaznaczył Jan Paweł Kraśniewski, wójt gminy Iłów, w apelu do radnych, potrzeba ponad 800 tysięcy złotych na realizację inwestycji – jako wkład własny do zakwalifikowanych już do dofinansowania wniosków na remonty dróg powiatowych i gminnych. Trzeba też spłacać kredyt na budowę sali gimnastycznej przy SP w Brzozowie Starym.
Gminę czeka również budowa Stacji Uzdatniania Wody w Lubawce i modernizacja oczyszczalni ścieków w Iłowie, które są konieczne z uwagi na problemy z wodą dotykające gminę w letnie miesiące. Do tego też trzeba wygospodarować w budżecie 132 tysiące złotych jako wkład własny do programu „Maluch Plus”, na który gmina otrzymała promesę w wysokości 534 400 złotych.
Stąd też radni rozważają, co zrobić ze szkołą. Jednym z pomysłów jest, aby w Giżycach zamiast niej zorganizować przedszkole ze żłobkiem. Tematem do rozwiązania pozostaje też sprawa Placówki Opiekuńczo–Wychowawczej w Giżyczkach, która jest podległa Starostwu Powiatowemu. Konieczna w tej kwestii jest jasna decyzja radnych, co do przyszłości SP w Giżycach, gdyż w sytuacji likwidacji szkoły trzeba będzie wychowankom znaleźć nowe lokum. Dowożenie, nawet kilkunastu uczniów nie wchodzi bowiem w rachubę. Taniej wypadnie przekazanie ich do innych placówek wychowawczych.
Jednak zapewne decyzja o likwidacji SP w Giżycach, jeśli taka zostanie podjęta przez radnych, najszybciej będzie mogła być zrealizowana dopiero za ponad rok. Zgodnie z prawem oświatowym takie decyzje na kolejny rok szkolny mogą być przyjmowane najpóźniej do końca lutego. Decyzja podjęta po tym terminie może być dopiero zrealizowana w roku szkolnym 2021-2022.
Z drugiej jednak strony te rozważania i plany nie cieszą rodziców i uczniów. Szkoła ma dobrą renomę i odnosi znaczące sukcesy edukacyjne. Nawet na skalę ogólnopolską.
– To szkoła o dobrym poziomie nauczania i przyjazna dzieciom. Jej zamknięcia sobie nie wyobrażam. Jednak uznaję argumenty finansowe, choć chciałabym, by szkoła działała i by moje dzieci nadal tam uczęszczały – mówi jedna z matek, której dziecko chodzi go giżyckiej podstawówki.

Bogumiła Nowak
Fot. Bogumiła Nowak